Recenzja książki "Testament Thubana"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
12 maja 2011

Swego czasu na naszym rynku pojawiła się dość popularna seria Świata Wynurzonego (dwa razy po dwie trylogie). Ta czystej wody fantasy przyjęła się całkiem nieźle, dodatkowo przyciągając czytelnika oryginalnym jak na nasze księgarnie pochodzeniem: Włochy. Autorka, jak się okazało, postanowiła kuć żelazo, póki gorące. Po europejskich sukcesach swoich trylogii wypuściła kolejny cykl powieściowy pod wspólnym tytułem „Dziedziczka Smoka”.

Tom pierwszy przygód trzynastoletniej Sophii, tytułowej Dziedziczki Smoka, opowiada o pradawnym konflikcie Smoków i Wywern. Smoki zwyciężyły, pieczętując najsilniejszego z wrogów, jednak przypłaciły to zniszczeniem swojego gatunku i Drzewa Świata. Trzydzieści tysięcy lat później zły Nidhoggr zaczyna się przebudzać. Stróże, ludzie o specjalnych zdolnościach, poszukują na całym świecie dzieci, które odziedziczyły dusze smoków sprzed tysięcy lat. Sophia okazuje się jednym z nich, a jej misją ma być odnalezienie zaginionych Owoców Drzewa Świata. Czy nieśmiała, zakompleksiona dziewczynka z sierocińca podoła temu zadaniu?

Fabuła „Testamentu Thubana” nie grzeszy oryginalnością. Mamy tu niepewnego siebie wybrańca, przedwieczne zło czające się, jak się okazuje, niemal pod nosem, dość niezdarnych, ale groźnych antagonistów. Nie jest to jednak nic niezwykłego, w ten sposób skonstruowana jest większość powieści nurtu fantasy. Ciekawy jest sposób podania tego odgrzewanego kotleta. Licia Troisi zdecydowała się ubrać klasyczną fabułę rodem z uniwersum Forgotten Realms w płaszczyk powieści dla młodzieży, podkraść kilka motywów z „Harry’ego Pottera” i okrasić ją edukacyjnym morałem.

Bohaterka-sierota okazuje się mieć niesamowite moce. Trafia pod opiekę mentora, który wszystkiego ją uczy. Poznaje podobnych sobie, obdarzonych mocami przyjaciół. Dodatkowo walczy ze złem, które może zniszczyć cały świat. Wymowa jest jasna – każdy z nas może być kimś niezwykłym. Do tego autorka jasno i wyraźnie tłumaczy tragiczne skutki prześladowania w szkole. Dorzuciła do tego prosty, trochę naiwny język, idealny dla młodszych czytelników, dużą porcję baśniowości i specyficzny klimat, który na ogół udaje jej się tworzyć w swoich powieściach. Czytelnik dostaje też wyraźny podział na złych i dobrych bohaterów, przygody, z których niemal zawsze wychodzi się dobrze, oraz dość wyraźny przekaz moralny. Powstało ciekawe czytadło dla młodzieży w przedziale 12-16 lat.

Do wad, poza sztampowością fabuły, można zaliczyć proste, przewidywalne rozwiązania i niewielką różnorodność fantastycznych artefaktów oraz bohaterów. Autorka, mimo że w „Kronikach Świata Wynurzonego” stworzyła całkiem ciekawe uniwersum, tutaj najwyraźniej poszła na łatwiznę. Za świat przedstawiony posłużyły jej Włochy sprzed kilkudziesięciu lat, jedynym magicznym przedmiotem, poza Drzewem Światła, jest kryształowy wisiorek, a bohaterowie są żywcem wyjęci ze standardowego scenariusza gry RPG.

Nie można jednak powiedzieć, że książka jest słaba. Pamiętajmy, że przeznaczona jest dla czytelników, którzy często nie mieli zbyt wielkich doświadczeń z literaturą i z rzadka jedynie można nazwać ich „obytymi” w tym gatunku. Dlatego, jeśli szukamy czegoś, co zainteresuje naszą młodszą siostrę czy małoletniego syna, zainteresowanych grami fabularnymi lub fantastyką w ogóle, ucieszy ich ta przyjemna w odbiorze, na dodatek ładnie wydana książka.

Dziedziczka smoka #1 - Testament Thubana

Autor: Licia Troisi
Tłumaczenie: Anna Gogolin
Wydawnictwo: Videograf II
Miejsce wydania: Chorzów
Wydanie polskie: 11/2010
Tytuł oryginalny: La ragazza drago. L-eredita di Thuban
Liczba stron: 304
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788371838439
Wydanie: I
Cena z okładki: 32,90 zł



blog comments powered by Disqus