Detektyw i fizyka - recenzja książki "Tęsknota atomów"

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
4 kwietnia 2011

www.gildia.pl
Tęsknota atomów.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 23,80 zł 34,00 zł
dodaj do koszyka

Kluczem do napisania wciągającego, a co za tym idzie, poczytnego kryminału, jest stworzenie wiarygodnego głównego bohatera, targanego wulkanem emocji. Obowiązkowo z życiem tej osoby musi wiązać się pewna tajemnica, dawne grzechy, które pragnie odkupić poprzez swą katorżniczą pracę. Tak było w przypadku Kurta Wallandera (seria książek  Henninga Mankella), Mikaela Blomkvista i Lisbeth Salander (wprost z trylogii "Millennium" Stiega Larssona) czy Eberharda Mocka (błyskotliwy cykl książek rodzimego twórcy Marka Krajewskiego). Czy belgijski policjant Hannes Jensen z debiutanckiej powieści "Tęsknota atomów" Linusa Reichlina kwalifikuje się do tej grupy?

Życie w policji nie jest tak ciekawe i niebezpieczne, jak wpajają nam to popularne filmy sensacyjne w stylu "Szklanej pułapki" czy "Zabójczej broni", których podstawowym celem jest widowiskowość połączona z wyrazistymi postaciami i niewyszukanymi żartami. Zawód ten to zwykła rutyna, polegająca przede wszystkim na zbieraniu masy dowodów oraz dokumentacji potrzebnej do rozwiązania konkretnej sprawy. Stoły zarzucone stertą makulatury i znudzeni policjanci odliczający godziny do końca dniówki – to prawdziwy wizerunek statystycznego śledczego.

Dla policjantów pracujących na posterunku głównym w Brugii (mieszczącym się w najbrzydszym budynku w mieście) nagłe zasłabnięcie stojącego nieopodal dorożkarza jest czymś godnym porzucenia wygodnych miejsc pracy. Właśnie podczas tego zdarzenia (w którym nie było żadnego czynnika zewnętrznego ani zagadki, ot zwykły zawał serca) na posterunku pojawia się korpulentny Amerykanin w średnim wieku. Jego sprawą zajmuje się inspektor Hannes Jensen, który planuje wczesne odejście na emeryturę, gdyż wykonywana praca nie przynosi mu już żadnej satysfakcji. Informacje przekazane przez pana Briana Rittera wywołują w nim w końcu ciekawość i ożywienie. Ritter przekonany jest, że ktoś czyha na jego życie. Rzecz jasna, Hannes na początku mu nie wierzy, przybysz bowiem śmierdzi alkoholem i zachowuje się przy tym, jakby postradał zmysły.
Inspektor Hannes Jensen pod pewnym względem diametralnie różni się od swych kolegów z pracy. W przeciwieństwie do innych pracowników brugijskiej policji, jego zainteresowania sięgają głębiej niż wyłącznie do rozmów o kobietach i rozwiązywanych sprawach. Hannes interesuje się bowiem fizyką kwantową, a jego celem życiowym stało się przeprowadzenie trudnego doświadczenia z elektronami. Jednak na razie musi siedzieć za biurkiem. Z braku ciekawszych zajęć udaje się więc wraz z tajemniczym mężczyzną do wynajmowanego przezeń mieszkania, w którym przebywają dwaj synowie tego dziwnie zachowującego się i bredzącego mężczyzny. Przez to nieświadomie wplątuje się w międzynarodową aferę, jak się okazuje, mającą w sobie pierwiastek magiczny. W obronie dwójki niewinnych dzieci inspektor Jensen gotowy jest porzucić swe trywialne życie i udać się aż do Meksyku. W tej ekscytującej ekspedycji towarzyszy mu niewidoma Annick O'Hara. Jakie sekrety skrywa ta kobieta i jaki jest prawdziwy cel jej podróży? Czy Jensen zdoła wykonać zadanie i poznać prawdę na temat nagłego zniknięcia frywolnych bliźniaków? Jedno jest pewne – o nudzie i bezpieczeństwie może tylko pomarzyć.

Debiutancka książka pana Reichlina pełna jest nazbyt naukowych wywodów policjanta na tematy stricte fizyczne.  I właśnie w tym tkwi problem serii uznanego felietonisty. Takie osobliwe hobby belgijskiego śledczego może wyłącznie odstraszyć potencjalnych czytelników. Język monologów komisarza jest nazbyt toporny i słownikowy jak dla laików w dziedzinie fizyki, którzy stanowią zdecydowanie większą część miłośników powieści kryminalnych. Nie do końca przekonująca jest też cała afera z porwaniem małoletnich bliźniaków – sztampowe rozwiązania fabularne, słabo zarysowane postaci drugoplanowe, brak pełnokrwistych złoczyńców.

„Tęsknota atomów" szwajcarskiego dziennikarza Linusa Reichlina to książka jedynie momentami wybijająca się ponad przeciętność, wypełniona naukowymi wywodami, a przede wszystkim pozbawiona tajemniczości i niejasności. W lawinie dobrych kryminałów dzieło wtórne i schematyczne. Jego twórca raczej nie odniesie spektakularnego sukcesu w naszym kraju.

Tęsknota atomów

Autor: Linus Reichlin
Tłumaczenie: Anna Taraska-Pietrzak
Wydawnictwo: Niebieska Studnia
Wydanie polskie: 3/2011
Liczba stron: 304
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788360979198
Cena z okładki: 34 zł


blog comments powered by Disqus