Lisa Catherine Harper "Projekt macierzyństwo" - recenzja ksiażki

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bartek 'barneej' Szpojda
24 czerwca 2014

www.gildia.pl
Projekt macierzyństwo.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,90 zł
dodaj do koszyka

Dzieci rodzą się powoli

Lisa Catherine Harper zaszła w ciążę mocno po trzydziestce. Na wpół świadomie podjęła decyzję o macierzyństwie i konsekwentnie, optymistycznie, choć z lekkim przerażeniem i niezrozumieniem realizowała ją aż do szczęśliwego rozwiązania. Potem napisała tę książkę – opowiadającą w niej o sobie samej, o ciąży, początkach macierzyństwa. Projekt macierzyństwo to notes zmian, jakie zaszły w autorce – tych fizycznych, i tych głębszych, psychologicznych; dziennik dojrzewania i niepokoju. Nie bez powodu podtytuł głosi Jak ciąża zmienia twoje ciało i psychikę.

Wydawnictwa reklamują Projekt macierzyństwo modnym hasłem "Książka obalająca mity na temat ciąży i macierzyństwa". Ponieważ, jako czytelnicy, od jakiegoś czasu jesteśmy bombardowani wyznaniami matek, które ciążę i opiekę nad niemowlęciem odbrązowują, pokazują jako pasmo bólu, wysiłku, zmęczenia i ciężkiej pracy, moglibyśmy spodziewać się czegoś podobnego i z delikatnym, znużonym ziewnięciem przejść obok tej pozycji obojętnie. A jednak Lisa Harper zaskakuje. Jej opowieść o tym okresie życia jest całkowicie szczera, a przy tym delikatna i przesycona kobiecością. Poznajemy autorkę niemal od podszewki. Wiemy, co lubi, czym żyje, co ją fascynuje. Widzimy, że jest bardzo podobna do młodych – i tych nieco starszych – czytelniczek. Dlatego łatwo identyfikować się z nią jako narratorką. Jej przykład, opisany na pierwszy rzut oka bez ubarwień i "podkręcania", pokazuje, że kobieta rzadko kiedy jest na tę pierwszą ciążę gotowa – nawet jeśli "zaszła świadomie".

Lisa pisze, że pierwsze miesiące były udręką, składającą się głównie z ciągłych wymiotów i niemożności jedzenia. Opisuje rwę kulszową, która przykuła ja do łóżka; spuchnięte ciało, bolące stawy. Problemy ze snem i poruszaniem się, codziennymi czynnościami i chodzeniem do toalety. Pożycie małżeńskie, które przestało istnieć. Fiksacje, które dopadały ją w trakcie ciąży. Brak władzy nad własnym ciałem. Przerażenie związane ze zbliżającym się porodem, ciągłe skurcze, niesamowity ból. Dodaje do tego spostrzeżenia innych matek i "ciężarówek", takie, o których nie poczytamy w podręcznikach, a i o których nasze matki i ciotki rzadko coś napomkną.

Jednocześnie przekazuje czytelnikom ogrom ciepła, optymizmu i szczęścia, który ją wypełniał. Pierwsze USG, pierwsze kopnięcia, zdjęcia dziecka ssącego kciuk w jej rosnącym ciągle brzuchu; wsparcie przyjaciół i męża. Gdy ginekolog potwierdził szczęśliwą nowinę, wraz z mężem wyprawiła przyjęcie dla przyjaciół, żeby uczcić ciążę. Lisa podkreśla, wplatając to między historie mdłości i opuchniętych kostek, że nawet w najgorszych chwilach kochała swoją córkę i była szczęśliwa. Co ciekawe, autorka wplata też między swoje wspomnienia informacje stricte medyczne. Kiedy opowiada o fizycznych dolegliwościach towarzyszących ciąży, podpowiada – sobie i czytelnikom – co i dlaczego mogło je wywołać, jakie hormony jak działają, co robi z ciałem kobiety łożysko. Wszystko nabiera pewnego sensu – przynajmniej z perspektywy obserwatora.

Całokształt sprawia bardzo przyjemne wrażenie. Książka nie jest w żadnym wypadku poradnikiem, ale i tak każdy planujący w przyszłości posiadanie potomstwa powinien do niej zerknąć – jest bardzo osobista, odczarowuje stereotypy o ciąży i macierzyństwie, ale nie straszy, jak to teraz modne. Dodatkowo napisana została lekko, jasno, bardzo przyjemnym językiem; to zasługa zarówno autorki – w końcu wykładającej m.in. kreatywne pisanie – jak i tłumacza. Zdecydowanie, dla osoby zainteresowanej tematem, to pozycja must have.

Projekt macierzyństwo

Autor: Lisa Catherine Harper
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 3/2014
Liczba stron: 304
Format: 140x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788310124272
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus