Ludvik Vaculik "Siekiera" - recenzja powieści

Autor: Asia Sikorska
Korekta: Monika "Katriona" Doerre
4 listopada 2015

www.gildia.pl
Siekiera.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 32,40 zł 36,00 zł
dodaj do koszyka

Opowieść słodko-gorzka

Z narracją pierwszoosobową, tak w literaturze, jak i filmie, jest podobnie – brutalnie wciąga, bez ostrzeżenia ustawiając odbiorcę na pozycji uczestnika. Rzecz jasna, czasem ten chwyt udaje się bardziej – czasem mniej, ale zawsze sprawia, że narrator wciska się w nasze życie, osobiście zapraszając do wspólnej przygody. Podobnie dzieje się w przypadku Siekiery, której narrator – praski dziennikarz – prowadzi czytelnika przez opowieść o swoich losach.

Jak zwykle bezbłędny (i, niestety, niedawno zmarły) Ludvík Vaculík, udowadnia, że personalna historia może być ciekawsza od powszechnej Historii Wielkiej. Brak mu jednak w tym przeświadczeniu naiwności, właściwej wielu współczesnym pisarzom. Jest wszak świadom, że to, co dzieje się w rozpędzonym młynie historii przez wielkie „H”, wpływa na indywidualne losy jednostek. Nawet jeśli losy te rozgrywają się w omijanych przez cywilizację morawskich górach.

Pretekstem do opowieści staje się dla głównego bohatera niedawna wizyta u najmłodszego brata. Rodzeństwa ma narrator trójkę, ale nie miał za wiele okazji do lepszego poznania się z najmłodszym – gdy ten dojrzewał, dziennikarz studiował już w Pradze. W miarę jak narracja postępuje, okazuje się jednak, że nie sposób kompleksowo opowiedzieć o tej wizycie, nie cofając się do przeszłości. I tak bohater-narrator zaczyna snuć historię o swoim dzieciństwie, dorastaniu i stosunkach z rodzicami. Historię, dodajmy, perfekcyjnie balansującej na granicy humoru i przygnębienia, która w ten instynktowny, czeski sposób łączy komedię z dramatem. Co istotne, zarówno humor, jak i przygnębienie wynikają z tego samego – istnienia w określonym miejscu i czasie, kiedy to bezwzględna, komunistyczna rzeczywistość wnika w pełne pracy, ale jednocześnie ułożone życie wiejskiej społeczności.

Siekiera wymaga skupienia. To powieść, którą czyta się wolno, nieprędko chłonąc kolejne strony. Co więcej – to powieść, którą chce się właśnie w taki sposób czytać, która wymaga tego, by zwolnić przy niej szaleńczy bieg życia. Następujące po sobie słodko-gorzkie stwierdzenia bohatera (czy wiedzieliście, że całe nasze życie jest wciąż zwężającą się definicją tego, kim już nigdy nie zostaniemy?) stanowią punkty wyjścia do kolejnych retrospekcji. I to jest właściwie jedyny trop, po którym poznać możemy, że z opowieści o teraźniejszości wprzężeni zostaliśmy w opowieść o przeszłości.  Vaculík bowiem nie wydzielił retrospekcji w wyraźny sposób. Ewokacje wspomnień w żaden sposób nie różnią się tonem czy stylem od monologu, dotyczącego współczesności. Dzieje się tak dlatego, że cała opowieść – niezależnie od tego jak odległe od siebie fragmenty historii prezentuje – snuta jest z perspektywy tego samego mężczyzny w średnim wieku. Poza tym ten formalny wybieg łączenia dwóch perspektyw czasowych doskonale pokazuje jak nieustannie, brutalnie i nieubłaganie przeszłość miesza się z teraźniejszością. Od przeszłości nie tylko nie da się uciec, ale i nie powinno się tego próbować. Nie tylko dlatego, że kształtuje ona to, kim jesteśmy, ale także ponieważ w przeszłości ukryte są odpowiedzi. Pogubione gdzieś po drodze fragmenty puzzli, które znaleźć musimy, by zbudować pełny obraz naszej teraźniejszości. Tyle że poszukiwanie fragmentów układanki wymaga chęci i samozaparcia. I tego właśnie uczy Siekiera – odkrywania w sobie istniejących gdzieś tam wewnątrz nas pokładów nieustępliwości w kształtowaniu swojego życia.

Znaczna część powieści dzieje się w komunistycznej Czechosłowacji. Oprócz krótkiego, retrospektywnego okresu, prezentującego II wojnę światową (och, i jakież to jest czeskie prezentowanie! Żadnych działań wojennych, żadnych relacji z linii frontu, tylko krótka opowieść o konieczności znalezienia sobie miejsca do spania), to właśnie rzeczywistość totalitarna staje się punktem odniesienia. Rzeczywistość, w której macki partii sięgają wszędzie, nieprzyjemnie ocierając się o każdą dziedzinę życia. Jeśli jednak ten okres rzeczywistości niespecjalnie was interesuje i tak warto dać Siekierze szansę. Dlaczego? Bo to opowieść na wskroś uniwersalna – wszak, niezależnie od ustroju, w jakim żyjemy, zawsze stajemy przed koniecznością dokonywania wyborów, które mniej lub bardziej wpisują się w przyjęte normy społeczne. Dlatego też każdy kto poszukuje w literaturze treści uniwersalnych, kto pragnie odnaleźć w niej coś bezpośrednio dotykającego jego własnego „ja”, powinien po Siekierę sięgnąć.

Siekiera

Autor: Ludvík Vaculík
Wydawnictwo: Stara Szkoła
Wydanie polskie: 10/2015
Liczba stron: 268
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788394079048
Wydanie: I
Cena z okładki: 36 zł


blog comments powered by Disqus