"Piękna pani i brzydki pan" - recenzja


Nikt inny nie szydzi tak pięknie

Wnuczka Juliusza Kossaka, córka Wojciecha Kossaka, siostra Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej i Jerzego Kossaka. Kuzynka Zofii Kossak – Szczuckiej. Wydawałoby się, że takie pochodzenie nie pozostawia innej drogi jak tylko kariera artystyczna lub literacka. Nieraz jednak okazuje się, że nazwisko to nie wszystko i wiele talentów wyrastających na równie sprzyjającym gruncie zawodzi pokładane w nich oczekiwania. Magdalena Samozwaniec na szczęście do nich nie należy.

Piękna pani i brzydki pan
to zbiór krótkich anegdotek i felietonów, w których autorka ironicznie – lecz z ogromnym wdziękiem – naśmiewa się…właściwie ze wszystkich. Nie oszczędza artystów ani urzędników, wyższych sfer ani służących – humorystycznie przedstawia ich wady, dziwne nawyki, uleganie modom, absurdalne i nielogiczne zachowania. Swojemu czytelnikowi przedstawia między innymi mężczyznę obawiającego się małżeństwa, skąpą panią domu, roztargnionego profesora, plotkującą manikiurzystkę, notorycznego uwodziciela i przewrażliwioną pannę, która w końcu została starą panną. Pisarka szydzi z metod wychowawczych i tyranii żon, z obmawiania bliźnich i z tego, że "kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma szczęście w miłości". Jej bohaterowie to często postaci o konkretnych imionach i nazwiskach, będące jednak przykładami uniwersalnego everymana – śledząc, jak autorka w zabawnych historyjkach uwypukla ich cechy charakteru i nadaje im komiczny rys, możemy utożsamiać się z prezentowanymi zachowaniami i z humorem podejść do własnych przywar.

Twórczość Samozwaniec jest skierowana raczej do kobiet, chociaż trudno zaklasyfikować ją jednoznacznie do literatury potocznie nazywanej "kobiecą". Dla tych, którzy nigdy wcześniej nie zetknęli się z jej książkami, pomocne może być porównanie do Joanny Chmielewskiej – mimo całkowitej odmienności tematów, poczucie humoru jest tu podobne, a forma równie przystępna. Tytuł może przypaść do gustu także osobom ceniącym sobie reporterski zmysł autora, umiejętność uważnego obserwowania ludzkich zachowań i prezentowania ich na tle społecznych konwenansów. Piękna pani i brzydki pan to dobra propozycja dla wszystkich, którzy szukają lekkiej (ale nie głupiej) rozrywki na długi wieczór lub nudną podróż – gwarantowana poprawa humoru wliczona jest w cenę zbiorku.

Nie jest to, niestety, najlepsze dzieło Samozwaniec – tytuł nie dorównuje poziomem (może ze względu na formę) Marii i Magdalenie i wydaje się mniej spójny tematycznie niż na przykład Wszystko dla dziewcząt. Dla wielbicieli ironii pisarki lektura może wydać się z tego powodu lekko rozczarowująca – niewątpliwie sprawia przyjemność, jest to jednak przyjemność nietrwała: po zamknięciu książki kolejne opowieści znikają szybko z pamięci, a w głowie nie pozostaje żaden wyjątkowo zabawny cytat czy konkretne imię. Dlatego Piękna pani i brzydki pan jest dla fanów autorki przede wszystkim uzupełnieniem kolekcji dzieł, pozycją, którą miło otrzymać w prezencie, ale która niekoniecznie powinna znaleźć się na liście priorytetowych zakupów.

Chociaż ten zbiór to tytuł liczący sobie już ponad 70 lat, zawarte tu treści nie tracą na swojej aktualności. Zmieniły się struktura społeczeństwa, rola kobiet, formy spędzania wolnego czasu, mody i normy obyczajowe, ale pewne ludzkie cechy nie zmienią się nigdy i tak, jak śmiano się wtedy, tak i my możemy śmiać się dzisiaj z absurdów, które codziennie nas otaczają. Jednocześnie chciałoby się powtórzyć za Gogolem: I z czego się śmiejecie? Z samych siebie się śmiejecie!

Piękna pani i brzydki pan

Autor: Magdalena Samozwaniec
Wydawnictwo: W.A.B.
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2013
Liczba stron: 222
Format: 140x200 mm
Oprawa: twarda w obwolucie
ISBN-13: 9788377478233
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus