"Smutek labiryntu" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
29 listopada 2013



Śruby gnozy


Zdarza się czasem tak, że badacz, który poświęci swe naukowe zainteresowania konkretnemu zagadnieniu, popada w swego rodzaju zawodową monomanię. Dostrzega nagle elementy owego zagadnienia w zaskakujących (nie raz dla niego samego) kontekstach. Może być tak, że natrafia na faktyczny trop nowoczesności, odkrywa jakiś jej rys, dotychczas umykający, choć przecież widoczny. Ale może być również tak, jak to określił Robert Anton Wilson: gdy śrubokręt jest jedynym narzędziem, jakie masz w swej skrzynce, wszędzie widzisz śruby. Trudno być pewnym, która z tych opcji dotyczy Smutku labiryntu.

Ów brak pewności motywowany jest w dużej mierze stopniem komplikacji zagadnienia. Książka Marcina Czerwińskiego dotyczy elementów gnozy we współczesnej literaturze, ale nie tylko. Na około 200 stronach autor zamieścił całkiem dużo informacji dotyczących historii gnozy, jej przeobrażeń i pojęć, jakie się z nią wiążą. Następnie ukazał filozoficzną ewolucję gnostyckiego myślenia, doszukując się wpływu tej formy świadomości i postrzegania religii także na późniejsze i niezależne od niej systemy filozoficzne. Wreszcie: dał zarys długotrwałej relacji pomiędzy pisarstwem a gnozą, tropiąc wątki gnostyckie nie tylko we współczesnej literaturze (polskiej i światowej), ale i dawniejszej. Wydaje się, że to dużo? Pewnie tak, ale... to dopiero pierwsza część książki! Kolejne dwie zawierają rozdziały poświęcone współczesnym polskim pisarzom, u których Czerwiński znajduje tytułowe motywy i wątki gnostyckie. Operuje już tu na konkretnych dziełach: Liście do pozostałych Edwarda Stachury, Prawieku… i Podróży ludzi Księgi Olgi Tokarczuk, Kosmosie Gombrowicza oraz Latarce Gombrowicza Joanny Salomon.

Zdaniem Czerwińskiego, współczesna kultura w swym głównym nurcie jest ateistyczna i zasadniczo pozbawiona aspektu duchowego. Lecz takie ujęcie kultury, posiadającej wyraźnie wydzielony nurt główny i peryferia, pozwala na szybkie wskazanie elementów czy środowisk o odmiennej orientacji ideowej. Tak więc poza głównym nurtem znajdują się jeszcze twierdze duchowości... no, może nie twierdze, może jedynie pojedyncze baszty, ale z pewnością możliwe do odnalezienia, wyróżniające się na tle laickiej i materialnej kultury głównego nurtu. Jednym z tradycyjnie opozycyjnych obszarów kulturowych jest sztuka, a więc to w jej obrębie (a konkretnie w obrębie literatury) powinniśmy doszukiwać się tych kontr-duchowych przejawów nowoczesności.

Pozostaje oczywiście pytanie o cel takiego interpretowania tekstów literackich. To pytanie z natury kłopotliwe, ponieważ odsyła do bardziej bazowego zagadnienia celu interpretowania literatury w ogóle, spróbujmy jednak spojrzeć na sprawę z różnych aspektów. Jeśli przyjąć podejście hermeneutyczne, to odczytania Czerwińskiego wydają się mocno dyskusyjne. Wyodrębnienie z tekstu tych elementów, które w odpowiednim układzie wydawać się mogą pewną formą myślenia gnostycznego, jest możliwe, ale zasadność takiego działania budzi wątpliwości. Pozostaje przecież szereg elementów innego rodzaju, których gnostyckie "dopasowanie" jest niemożliwe, co blokuje hermeneutyczne koło. Z kolei nastawienie na intencję autora, wyszczególnioną swego czasu przez Umberto Eco, również pozostawia nas w wątpliwości. Czy Gombrowicz, zadeklarowany ateista, pisał teksty inspirowane gnostycyzmem? To wątpliwe, choć naturalnie nie taka jest teza Czerwińskiego. Autor Smutku labiryntu uważa, że pewne elementy gombrowiczowskiej literatury, jak na przykład wyraz tęsknoty ku Bogu lub wiara w niewinność człowieka, sygnują sui generis "okruchy gnozy". Czy były to jednak okruchy pozostawione świadomie i celowo przez Gombrowicza? A jeśli tak, to czy ich charakter był zamierzenie gnostycki? Czy może po prostu metafizyka Gombrowicza wykazuje pewne podobieństwa z metafizyką gnostycką?

Smutek labiryntu jest książką ciekawie pomyślaną. Pogląd, według którego współczesna kultura stanowi wbrew pozorom pożywkę, na której odradzają się starożytne tradycje metafizyczne, jest niesłychanie kuszący i atrakcyjny (więc z pragmatycznej perspektywy sprawdza się doskonale!). Zarazem jednak wydaje się słabo rozpoznany i – przede wszystkim – niewystarczająco uargumentowany. Byłoby doskonale, gdyby Marcin Czerwiński zechciał pozostać przy swoim temacie badań i refleksji jeszcze dłużej, racząc w przyszłości czytelników kolejną porcją gnostycko zorientowanych obserwacji, bo ta książka pozostawia niedosyt.
 

Smutek labiryntu. Gnoza i literatura. Motywy, wątki, interpretacje

Autor: Marcin Czerwiński
Wydawnictwo: Universitas
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 6/2013
Liczba stron: 236
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 9788324222322
Wydanie: I
Cena z okładki: 38 zł


blog comments powered by Disqus