Marcin Jamiołkowski "Bezsenni" - recenzja powieści


www.gildia.pl
Bezsenni.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,99 zł
dodaj do koszyka

Używanie magii surowo wskazane

Pod koniec Orderu Herbert Kruk wpraszał się na dwór Złotej Kaczki, by dowiedzieć się o szczegółach zaginięcia swojej matki. Bezsenni rozpoczynają się dokładnie w tym miejscu: bohater zostaje zaprowadzony na przyjęcie (które trwa kilka dni!), gdzie spotyka wielu interesujących gości, sprawia, że syrenki znów śpiewają oraz, oczywiście, swoją szarmancką osobowością przysparza sobie kilku wrogów. Gdy wreszcie udaje mu się spotkać z władczynią dworu, ma za sobą pojedynek, miłostkę oraz przelane morze alkoholu. Ubity zostaje interes: Herbert ma się dowiedzieć, gdzie znikają warszawscy Bezsenni, a w zamian Złota Pani pokaże mu miejsce, w którym znajduje się jego matka.

I jeśli myślicie, że wszystko potoczy się szybko i przyjemnie, to powinniście zmienić gatunek literacki. W urban fantasy nic nie przychodzi łatwo. Mag Warszawy znów prowadzi śledztwo, które odkrywa nikczemne plany zagrażające mieszkańcom miasta – w tym tytułowym Bezsennych. I nie chodzi tu o osoby mające problem z zaśnięciem.

Jamiołkowski tworzy własne miejskie legendy, swoje urban mythology, bo magia i wszystko, co z nią związane żyje i rozwija się wraz z postępem czasu. Tak jak czary Herberta oparte są na biurokratycznych frazesach (nadal mój ulubiony element tego świata!), tak współczesny świat tworzy nowy bestiariusz. Bezsenni to "korpoludzie”, którzy oddając się pracy zagubili dusze.  A teraz znikają.

Szept – postać, która w tej części w ciemności czai się na życie warszawiaków – jest odpowiednio mroczna i początkowo intrygująca. Ale tylko początkowo. Wydaje się, że Jamiołkowski ma ten sam problem, co filmowe uniwersum Marvela. W Okupie krwi stworzył jednego (jedynego) ciekawego, skomplikowanego antagonistę w postaci Gerharda Schroedringera, ale kolejni przeciwnicy Kruka i spółki są sztampowi i jednowymiarowi. Niestety w Bezsennych "główny zły” nie ma zbyt wyrafinowanych pobudek do działania, jego konflikt z Herbertem jest płytki – prawie przypadkowy i właśnie tylko przypadkiem (autor ex machina) magowi udaje się odkryć prawdę i osobę ukrywającą się pod postacią Szeptu. Pod koniec całość trochę flaczeje; rozwiązanie akcji i zagadki nie satysfakcjonuje w stu procentach.

Podobno protagonista jest tylko tak dobry, jak jego przeciwnik. Na szczęście Jamiołkowski lekko przeinacza to powiedzenie; u niego bohater robi się ciekawszy nie dzięki wrogom, a przyjaciołom. Osoby otaczające Kruka to zbieranina przeróżnych charakterów i osobowości, które sprawiają, że sama książka staje się o wiele lepsza, a sam Herbert ma okazję pokazać różne aspekty swojej osobowości. Czytelnik ma szansę zobaczyć i humor, i mrok wypełniające bohatera.

Jamiołkowski zaskoczył mnie (bardzo pozytywnie) różnorodnością postaci kobiecych, od królewskiej Złotej Kaczki po blogerkę Bajkę, która co noc widzi w snach czyjąś śmierć w płomieniach. Jest ich tym razem sporo, a każda z nich ma własny wątek i osobowość. Trochę szkoda, że Anna znów pozostała w tle, ale dzięki temu nowy nabytek (rudowłosa, enigmatyczna Tycjana) dostała swoje pięć minut sławy. I o niej mogłabym przeczytać całą oddzielną książkę; ewolucja tej postaci jest wyjątkowo ciekawa – początkowo przedstawiana jako nieprzyjemna antagonistka, potem przeradza się w asa w rękawie the good guys.

W tej części razić może mnogość wątków, które niby się ze sobą łączą, ale nie do końca wychodzi to naturalnie. Dzieje się zbyt dużo rzeczy na raz – nawet jak na możliwości bohatera; mimo to czytelnik nie będzie miał problemów ze śledzeniem fabuły, a wartka akcja i sympatyczni bohaterowie sprawią, że z pewnością nie będzie się też nudził. Bezsennych się wręcz połyka. W jednym posiedzeniu.

Wydawało mi się, że historia Herberta Kruka zakończy się na trylogii, ale obecnie się na to nie zapowiada. I dobrze! Pomimo wszelkich niedociągnięć, z przyjemnością czytam (pochłaniam...) i czytać będę kolejne tomy przygód mieszkańców zaczarowanej kamienicy na Kanonii.

Bezsenni

Autor: Marcin Jamiołkowski
Wydawnictwo: Genius Creations
Miejsce wydania: Bydgoszcz
Wydanie polskie: 6/2016
Liczba stron: 308
Format: 125×195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788379950515
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł


blog comments powered by Disqus