Recenzja - "Magiczny tygiel"

Autor: Greg K1ler
3 października 2005

"W metalu przepływ (ciepła) zachodzi, gdy jeden atom potrąci drugi, podobnie jak jedno rozbrykane dziecko zaraża wesołością całą klasę"


Niby takie oczywiste, ale do wymyślenia podobnego porównania trzeba czegoś więcej niż tylko talentu popularyzatorskiego. Może tym czymś jest pasja, szczere oddanie pewnej sprawie, w tym przypadku nauce. A może po prostu mamy tu do czynienia z pewnym rodzajem zboczenia zawodowego i to do tego podwójnego. Polot dziennikarza w połączeniu z solidną wiedzą teoretyczną. Wszystko się przeplata, kotłuje, jedna dziedzina życia wchodzi w drogę innej. Zupełnie jak w tytułowym tyglu. Raz zaczynając berka z tym chimerycznym potworem, jakim jest nauka w wydaniu popularnym, niełatwo dać sobie na wstrzymanie. Wiem to po sobie.

"Magiczny tygiel" to pozycja, o której z pewnym trudem muszę powiedzieć, że żałuję, iż to nie ja ją napisałem. Gdybym był na miejscu autora, zrobiłbym to właśnie w taki, a nie inny sposób (inna sprawa, czy w ogóle bym zdołał). Temat wdzięczny, aczkolwiek niezwykle obszerny. Trudno go wyczerpać i nie pominąć czegoś ważnego. Marcusowi udało się jednak wyjść obronną ręką. Pomimo złożoności zagadnienia, olbrzymiej ilości danych historycznych oraz naukowych, całość prezentuje się czytelnikowi jako spójna i wciągająca lektura.

Rzecz traktuje o atomach. Nie pierwszy to raz i nie ostatni, ale za to wyczerpująco i z "biglem". Niedawno, ściśle mówiąc przy okazji recenzji "Sąsiedniego wszechświata", narzekałem trochę na to, że Marcus Chown w swojej książce jest mało widoczny. Tym razem sprawa przedstawia się trochę inaczej. Przypomina mi bardziej stylem Wołoszańskiego, który referuje fakty historyczne, wplatając jednocześnie w opowieść własne zapytania, wątpliwości, ciekawe stwierdzenia. Dzięki temu "Magiczny tygiel" rozpędza się, atakując cały czas nowymi niespodziankami .

Autor płynnie przechodzi od opisu naszej absolutnej niewiedzy o atomach do wyjaśnienia kwestii ich powstania, a co za tym idzie zasady działania gwiazd. Richard Feynman powiedział kiedyś, że gdyby cała nasza doczesna wiedza została stracona w jakimś kosmicznym kataklizmie, nauka szybko odbudowałaby się pod warunkiem przetrwania jednego zdania - stwierdzenia istnienia tych małych drobinek materii. Proszę zobaczyć, jakiemu przyspieszeniu uległa ona w chwili uświadomienia sobie tego faktu przez badaczy. Przez niespełna dwa wieki udało się fizykom i chemikom nadgonić z ogromną nadwyżką to wszystko, co przez całe stulecia było niedostępne dla ludzkiego pojmowania.

Książka jest bogata w treść, żadna warstwa informacyjna nie została zaniedbana. Do jej zrozumienia wystarczy elementarna wiedza z zakresu szkoły średniej, nawet biorąc pod uwagę lenistwo w jej zdobywaniu. Jak widać, współczesna fizyka, o ile tylko pozbawimy ją tej nieznośnej dla niektórych matematycznej otoczki, może być wciągająca i całkiem przyswajalna. Jest to możliwe dzięki istnieniu pewnej magii laboratorium, w którym to przelewają się różnego rodzaju mikstury, tykają zegary, błyskają płomienie bunsenowskiego palnika. Tak chcemy widzieć naukowców, tak też Chown przedstawia temat w tej pozycji. Pokazuje w jakich historycznych okolicznościach rodziły się nowe, rewolucyjne idee, jakie były reakcje społeczności naukowej, jak wiele zależało od zwykłego przypadku, a ile od geniuszu odkrywcy.

Wydanie solidne, aczkolwiek klejone. Wątpię jednak, by ktokolwiek zdołał zmaltretować tą książkę tak, żeby się rozpadła. Miękka oprawa, okładka niewyrafinowana, typowa dla tej serii, ale za to tajemnicza i nie przeszkadza w odbiorze zawartości.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak tylko polecić tą książkę każdemu. Nie tylko tym, którym nieważkie są korzenie człowieka. "Magiczny tygiel" jest niezwykle interesującą wędrówką w, nie tak znowuż zamierzchłą, przeszłość. Ciekawe postaci, fabuła nierzadko zahaczająca o fantastykę naukową lub wręcz kryminał, solidna dawka faktów i rozwianie mitów. Klimat pozycji najlepiej chyba charakteryzuje jej ostatnie, wstrząsające zdanie, którym i ja zakończę.

"Dlaczego wszechświat jest tak zbudowany, że atomy stają się zdolne do poznawania siebie samych? Z pewnością jest to jedna z wielkich zagadek nauki."

Magiczny tygiel

Autor: Marcus Chown
Tłumaczenie: Jacek Bieroń
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 2005
Seria wydawnicza: Nebula
Liczba stron: 279
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7298-428-X
Cena z okładki: 33,90 zł


blog comments powered by Disqus