Recenzja książki "Legendy: Czas bliźniaków"

Autor: Sir Alexander
Korekta: Zunia
25 maja 2010

Nikogo dzisiaj nie zaskakuje na księgarskich półkach widok książek będących adaptacjami filmów lub gier komputerowych, lecz trend do multiplikacji medialnych form jednego i tego samego dzieła nie jest wcale nowy. Szczególnym jego przykładem może być seria „Dragonlance”: wyjątkowo liczny i dobrze znany cykl powieściowy, obejmujący pewnie pół setki pozycji autoryzowanych i Bóg jeden wie, ile tak zwanych „dzieł nieoficjalnych”, a powstały jako swego rodzaju nadbudowa do gier RPG „Dungeons and Dragons”. Powieści „Dragonlance” cieszą się sławą kontrowersyjną: przez wielbicieli są wyczekiwane i hołubione, ale bardzo często przez czytelników preferujących literaturę bardziej autentyczną są wykpiwane lub w najlepszym razie ignorowane. „Czas bliźniaków”, pierwszy tom trylogii „Legendy”, należy do najważniejszych pozycji tego obszernego cyklu, jego lektura stwarza więc dobrą okazję, by przyjrzeć się zarówno konkretnej pozycji, jak i całemu, wykreowanemu w oparciu o grę światowi fantasy.

Margaret Weis i Tracy Hickman cieszą się konkretną renomą wśród fanów serii, jako twórcy cyklów uznawanych za najważniejsze dla „Dragonlance”, m.in. „Kronik” i „Legend”. „Czas bliźniaków” to powieść otwierająca drugą z wymienionych trylogii.
 
Powieść zabiera nas na Krynn długo po Kataklizmie i Wojnie Lancy. Wydawać by się mogło, że są to czasy pełne spokoju i bezpieczeństwa, jako że złe smoki i smokowcy zostali pokonani, a zło dogorywa zepchnięte na margines świata. A jednak, w samym centrum Krynnu czai się ciemność w osobie Raistlina, najpotężniejszego maga swoich czasów. Świątobliwa Crysania, kapłanka dobrego boga Paladine'a, podejmuje wyzwanie i usiłuje pokonać mrok w sercu Raistlina, zakochując się przy okazji w magu. Niezwykła misja prowadzi ją ku odległej Wieży Wielkiej Magii, a stamtąd, po serii nieprzewidzianych przygód, ku dalekiej przeszłości, do czasów tuż przed zagładą Istar. W wyprawie towarzyszy jej Caramon – brat Raistlina – oraz wszędobylski kender Tasslehoff, bohaterowie Wojny Lancy. Przeszłość kryje jednak wiele niespodzianek i misja, która nigdy nie zapowiadała się na prostą, może się okazać niemożliwą do wykonania…
 
Tym co się dość szybko rzuca w oczy, jest nierówny poziom powieści. Początek jest… bądźmy tutaj delikatni: przeciętnych lotów. Zarówno warsztat literacki, jak i nić fabularna zdają się być zlepione kiepskim klejem, a w jednym i drugim zieją dziury, przez które mógłby przelecieć dowolny smok i to jeszcze z jeźdźcem na grzbiecie. Później sytuacja się poprawia i to zaskakująco. W miarę jak fabuła się rozwija, a autorzy rozkręcają, „Czas bliźniaków” coraz bardziej wciąga, a niedoróbki warsztatowe ustępują miejsca sensownie przemyślanej i bardzo dobrze poprowadzonej narracji. Bez wątpienia odbiór powieści poprawiają drobne ale interesujące smaczki, które mniej lub bardziej losowo wrzucone w fabularne żarna, ubarwiają akcję książki. Jednym z przykładów takowego zjawiska może być postać kendera Tasslehoffa, który ilekroć pojawia się na kartach powieści, tyle razy budzi uzasadnioną radość, każąc przy okazji dodatkowo docenić autorskie poczucie humoru.
 
„Czas bliźniaków” nie jest fantastyką wysokich lotów, ale wcale nie należy tego traktować jako wadę. Lektura powieści stanowi miłą przygodę i nijak nie odmienia tego fakt, iż nic, co napotykamy na stronicach książki, nie jest unikalne ani innowacyjne. Wręcz przeciwnie: pierwszy tom „Legend”, podobnie zresztą jak i pozostałe ogniwa długiego łańcucha „Dragonlance”, to czytadła zapewniające konkretną i niezłą rozrywkę w ramach pewnych literackich standardów fantasy fabularnej. Jest to więc swego rodzaju powrót do korzeni dla wszystkich tych czytelników, którzy z gatunkiem zetknęli się właśnie w ten sposób: czytując o drużynach dzielnych bohaterów stających naprzeciw mroku i własnych słabości.…
 

Dragonlance: Legendy #1 - Czas bliźniaków

Autor: Tracy Hickman, Margaret Weis
Tłumaczenie: Dorota Żywno
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1996
Tytuł oryginalny: Dragonlance: Legends: Time of the Twins
Rok wydania oryginału: 1986
Liczba stron: 496
Format: 115x185 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7150-061-0
Wydanie: I
Cena z okładki: 29 zł


blog comments powered by Disqus