Recenzja książki "O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Bool
17 maja 2012

Książki dla dzieci – małych dzieci – przez wzgląd na swoją dorosłość trudno oceniać. Jednak bez problemu każdy z nas odróżni te sympatyczne, ciepłe i mądre od pustych czy bezwartościowych. Wydana sumptem Znaku gruba książeczka o Grzesiu zdecydowanie należy do tych pierwszych.

Autorzy nie opowiadają jednej historii, raczej skupiają się na malutkich fragmentach dnia Grzesia i jego rodziny. Na każdej stronie odpowiadają na inne, bardzo ważne pytanie chłopca, ilustrując swoje odpowiedzi kolorowymi obrazkami po prawej i czarno-białą scenką po lewej stronie. Scenka przeznaczona jest raczej dla rodziców (mała czcionka, kojarzące się z "Mikołajkiem" rysunki), barwny rysunek z kolei ma przemówić do wyobraźni dziecka – jest duży, wyraźny, podpisany większymi literami, często metaforyczny.

Same pytania Grzesia pogrupowane są w rozdziały, takie jak "Dlaczego dzieci się biją", "Jak urodził się świat?" czy nawet "Co to jest śmierć?" Bez wątpienia są to sprawy ważne dla dziecka i należy je zapoznać z nimi jak najwcześniej, oczywiście w odpowiedni do jego wieku sposób. Grupa autorów stara się wskazać rodzicom ścieżkę, którą mogą wykorzystać, gdy są zasypywani pytaniami przez swoje pociechy, ilustrują najważniejsze z pytań i próbują przewidzieć potrzeby poznawcze malucha.

Na plus trzeba policzyć im, że podejmują tematy z wielu perspektyw. Grześ, na pytanie o pochodzenie życia na Ziemi, dostaje zarówno odpowiedź w wersji kreacjonistycznej, jak i ewolucyjnej, podparte zrozumiałymi dla dziecka argumentami. Trzeba przyznać, że to bardzo dobre rozwiązanie, jakkolwiek może wprowadzić zamęt w główce malucha.

Ilustracje są oczywiście na każdej stronie, jednak różnice między nimi są zasadnicze. Po lewej dostajemy komiks dla rodzica – oczywiście dziecko również może go przeczytać – po prawej zaś wyraźne, duże rysunki na całą stronę, najczęściej pokazujące alegorię tego, o czym mówią rodzice Grzesia na sąsiedniej kartce. I tak, gdy Grześ uczy się o sprawiedliwości, możemy pokazać naszemu podopiecznemu rysunek o dzieleniu tortu. Pięciolatek, któremu tę książeczkę czytano, zrozumiał analogię bez problemu, więc zadanie, jakie postawili przed sobą autorzy, zostało wypełnione.

Na końcu autorzy umieścili kilkunastostronicowy poradnik dla rodziców – jak czytać dziecku, dlaczego zastosowali niektóre rozwiązania i czemu odpowiedzi na pytania są tak ważne w rozwoju i życiu malucha. Nie jest zbyt obszerny, ale na pewno daje podstawową wiedzę na temat dziecięcego sposobu postrzegania świata.

Chociaż strony książeczki są ze zwykłego papieru, co wyklucza dawanie jej do zabawy młodszym dzieciom, to okładka już jest „bezpieczna” – z miękkiego, sztywnego materiału, bardzo przyjemna w dotyku i na pewno odporna na większość dziecięcych pomysłów. Intrygująca jest również grubość samej książki – ponad 200 stron, co jest rzadko spotykane w tego typu wydawnictwach.

Ta książeczka będzie idealnym prezentem dla młodych rodziców oraz świetną zabawą dla dziecka. Rodzice dostaną do ręki kilka pomysłów, jak wybrnąć z często niezręcznych pytań stawianych przez ich latorośl, a dzieci... cóż, po prostu lubią książki.

O Grzesiu, chłopczyku, który nie przestawał zadawać pytań

Autor: Marie Aubinais, Gwenaelle Boulet, Catherine Proteaux, Matthieu de Laubier
Wydawnictwo: Znak
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 4/2012
Liczba stron: 224
Format: 160x160 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788324020027
Wydanie: II
Cena z okładki: 29,90 zł



blog comments powered by Disqus