Recenzja książki "Wyzwanie. Szczeniaki"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
20 maja 2011

Jeśli na półkach bibliotecznych lub księgarnianych zamiast przyporządkowań określających typ literatury lub odsyłaczy do pochodzenia twórcy zawisłyby etykiety charakteryzujące czyjeś pisarstwo lapidarnym epitetem, to pod personaliami Mario Vargasa Llosy widziałabym dwa „k”: kontrowersja i kuriozum. Szok, który wzbudza u czytelnika, nie jest jedynie pochodną podejmowanej tematyki, ale częstokroć także meandrów stylistycznych, przez które odbiorca musi przebrnąć, by dotrzeć do ujścia – sensu. Cóż, Llosa należy do tego gatunku pisarzy, których czytelnicze oko wartościuje bardzo skrajnie: albo się go uwielbia albo nienawidzi, bez taryfy ulgowej.

Nie inaczej sprawa ma się z opowiadaniami, które oficjalnie przyjęto za juwenilia autora „Gawędziarza”. „Wyzwanie”, które powstało w 1959 roku otworzyło symboliczne wrota ku karierze pisarskiej, a „Szczeniaki” napisane osiem lat później były już jednym z wielu dzieł, które przypieczętowały podjęty w życiu pisarza kierunek samorealizacji. Podobnie jak z odbiorem twórczości noblisty, ortodoksja dotyka także sferę podejmowanej przezeń problematyki. Bohaterowie, środowisko, które kształtuje ich charaktery, jest bardzo wyraziste, naszkicowane grubą kreską, odwrotnie proporcjonalne do modelu musilowskiego rozmycia prezentowanego w słynnym „Człowieku bez właściwości”.

Trajektorią wyznaczającą narracyjny bieg zbioru opowiadań jest motyw męskości oraz kluczącej wokół niej sfery behawioralnej i psychicznej. Choć w utworach tych nie odnajdziemy bezpośrednich komentarzy lub choćby wzmianek oceniających postępowanie bohaterów, zagłębiając się w myślowe wiraże, wyraźnie wyczujemy, że pod maską twardego, bezwzględnego i epatującego przemocą macho objawia się oblicze słabości. Słabości, której źródłem jest owo zatracenie się w schemacie, powielanym przecież od stuleci.

Bohaterowie debiutanckich krótkich form prozatorskich peruwiańskiego pisarza to zatem plejada osobowości bez wyrazu. Wpisując się w grono tzw. twardzieli, pozbawionych emocji, współczucia, zatracają swoją tożsamość, indywidualność, a tym samym niepowtarzalność. Czy to w bijatyce, która może zakończyć się śmiercią przeciwnika, czy w rywalizacji o kobietę (postrzeganej nie inaczej niż przedmiotowo) czy w jakiejkolwiek innej sytuacji, w której „trzeba się wykazać”, sprawdzić się jako mężczyzna, prowodyrem nie jest przedstawiciel płci męskiej, ale jego duma, honor, wyznaczające poczucie jego wartości. Llosa intrygująco i prowokacyjnie pod przykrywką szablonów i stereotypowych zachowań obnaża groteskowy wymiar „samczych pobudek”, w krzywym zwierciadle prezentując to, co wedle „prawdziwego mężczyzny” jest pożądane, a wręcz niezbędne.

Prawdę powiedziawszy, w porównaniu z późniejszymi utworami Llosy opowiadania wskrzeszone przez Wydawnictwo Znak nie należą do najciekawszych, zarówno pod względem formy, jak i treści. Warto jednak do nich zerknąć (jako obowiązek powinni potraktować to pasjonaci twórczości autora „Raju tuż za rogiem”), żeby zaobserwować, w jakim kierunku ewoluowało pisarstwo jednego z najciekawszych i budzących wciąż żywe dyskusje twórców współczesnej literatury światowej.

Wyzwanie. Szczeniaki

Autor: Mario Vargas Llosa
Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 2/2011
Liczba stron: 166
Format: 150 x 210 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788324013944
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus