Zła książka

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
20 marca 2010

Książka Matta Ruffa „Złe Małpy”, wedle informacji zawartych na okładce, powinna stanowić umiejętne połączenie sensacyjnej opowieści spod znaku „Nikity” z pesymistycznym obrazem współczesności zaprezentowanym w „Podziemnym Kręgu” Chucka Palahniuka. Jak na tle tych dzieł wygląda historia wymyślona przez pana Ruffa?

Jane Charlotte to młoda buntowniczka, która ma wielkie problemy z funkcjonowaniem w społeczeństwie. Jej życie nabiera nowego sensu za sprawą tajnej organizacji kryjącej się pod kryptonimem Złe Małpy. Celem Złych Małp jest uczynienie świata lepszym poprzez eksterminację wypaczonych jednostek. W rzeczywistości organizacja ta to banda zwyrodniałych morderców, chełpiących się zadawaniem bólu innym. Szczytne ideały i hasła rewolucyjne mają za zadanie ukryć jej prawdziwą twarz, która z czasem staje się coraz bardziej widoczna dla głównej bohaterki powieści. Czy Jane zdoła całkowicie ocucić się z letargu i uwolnić spod władzy Złych Małp? A może odrzuci swój chwiejny kodeks moralny i stanie się bezwzględną zabójczynią? Odpowiedzi na te pytania pojawią się w ostatnim rozdziale, który (jak i cała powieść) zieje nudą.

Główną bohaterkę poznajemy w czasie odsiadki w więzieniu. Przesłuchujący ją doktor Vale stara się dowiedzieć, co spowodowało, że zagubiona dziewczyna dokonała brutalnego mordu na z pozoru niewinnym człowieku. Jane opowiada o swym trudnym życiu, niezrównoważonej psychicznie matce, znienawidzonym bracie, a przede wszystkim o Złych Małpach i strukturach tej anarchistycznej organizacji. O ile początek opowieści (z którego dowiadujemy się między innymi o nieustających bojach Jane z matką, nieakceptowaniu młodszego brata oraz nastoletnich latach spędzonych u starszego wujostwa) jest do strawienia, tak ciąg dalszy zaserwowany przez pisarza jest praktycznie trujący. Z czasem okazuje się, że Jane ma swego „złego” odpowiednika. Czy pojawiająca się w różnych momentach jej morderczej kariery postać jest prawdziwą kobietą, czy wyłącznie wytworem jej schorowanego umysłu? Czy Złe Małpy istnieją naprawdę?

Matt Ruff miał aspiracje stworzyć interesujący, pełen zaskakujących zwrotów akcji dramat obyczajowy z silnym wątkiem sensacyjnym. Autor „Głupca na wzgórzu” zachowuje się niczym nieudolny kucharz, który wrzuca do gara co tylko wpadnie mu w ręce, mając wielką nadzieję, że z tych przypadkowo wybranych składników powstanie wyśmienite danie. Pan Ruff nie wykorzystał dużego potencjału kryjącego się w świetnym pomyśle, serwując nam trudną do przełknięcia papierową maszkarę.

Nie pozostaje nic innego jak ocenić recenzowaną pozycję na dwa z plusem. Plus dla świetnej okładki, która (o zgrozo!) jest najlepszym elementem książki, a podziękowania za nią należą się pani Lucynie Talejko-Kwiatkowskiej. „Złe Małpy” Matta Ruffa – tylko dla wytrwałych!

Złe małpy

Autor: Matt Ruff
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 3/2009
Tytuł oryginalny: Bad Monkeys
Rok wydania oryginału: 2007
Seria wydawnicza: Salamandra
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7510-211-6
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus