Recenzja książki "Ostrze Tyshalle’a" t. 2

Autor: Girwan
Korekta: Bool
4 grudnia 2009

Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas.
Fryderyk Nietzsche

Po lekturze pierwszych książek Matthew Woodringa Stovera, które ukazały się w naszym kraju, z niecierpliwością oczekiwałem trzeciego tomu przygód Hariego Michalesona. Przede wszystkim dlatego, że pierwszy tom „Ostrza Tyshalle’a” kończy się mocnym akcentem: Shana (Pallas Ril) ginie, Hari z uszkodzonym kręgosłupem zostaje uwięziony w Nadświecie, podczas gdy w świecie rzeczywistym Ślepy Bóg w ciele Arturo Kollberga przejmuje władzę nad Policją Społeczną, wprowadzając swoje własne, krwawe porządki. Byłem więc ciekaw, jak autor wybrnie z tej nietuzinkowej sytuacji, w którą wpakował swojego bohatera. Shana zmartwychwstanie? Hari znów będzie biegał? W zasadzie spodziewałem się, że tak będzie. W końcu poznaliśmy Caina jako twardziela nad twardziele, który nie boi się żadnego przeciwnika. Każdemu dokopie, mieczem pod szyją przeciągnie i jeszcze nożem poprawi, by mieć święty spokój. Z każdej opresji wychodził cało. Okazało się, że autor przewidział całkiem inne rozwiązanie.

Czytając powieść, miałem wrażenie podobne jak podczas oglądania filmu „Odmienne Stany Świadomości”. Fabuła książki co jakiś czas przenosi nas w filozoficzną podróż mentalną, momentami trudną do zrozumienia. W wyobraźni bohaterów przewijają się futurystyczne sceny, w których metafizyka miesza się z rzeczywistością (podwójną, ponieważ mamy do czynienia ze światem realnym Hariego oraz z Nadświatem). O ile momenty dotyczące wspomnień postaci są zrozumiałe, o tyle fragmenty opisujące ich wewnętrzne przemyślenia są już trudniejsze do ogarnięcia. Wyraźnie też widać wpływ filozofii Nietzschego, której autor poddał się, pisząc „Ostrze Tyshalle’a”. Słowa tego filozofa: „Ten, który walczy z potworami, powinien zadbać, by sam nie stał się potworem” stają się motywem przewodnim, wokół którego kręci się cała akcja. Autor dodatkowo gmatwa ją, przenosząc nas pod koniec w kolejną, trzecią już rzeczywistość, gdzie walczą ze sobą bogowie ze świata realnego i Nadświata. To, że jesteśmy w stanie wciąż śledzić fabułę i kojarzyć co, gdzie i dlaczego, jest zasługą wielkiego kunsztu Stovera.

Pisarz wykorzystuje również elementy biblijne, które umiejętnie wplata w fabułę. Pomysł z leczniczym wpływem krwi Caine’a na zarazę pustoszącą Nadświat jest ciekawy, a jego realizacja pełna symboli. Bohater dzieli się krwią z przestępcami, wśród których jest wielu niesłusznie skazanych. Wykreowany prawie na Mesjasza, który ma swoich wyznawców, cainistów, rozpuszcza swoją krew w wodzie i poi nią zarażonych.

Myliłby się jednak ten, kto pomyślałby, że Hari z twardego zabijaki staje się świętym, który z własnej woli dzieli ciężki los skazańców. Twardziel pozostaje twardzielem. Nawet z bezwładnymi nogami wciąż dokonuje nadludzkich wysiłków, które prowadzą go do córki. Jest przykładem osoby, która pomimo upośledzenia jest w stanie wpływać na losy otaczającego ją świata. Z szumowin wtrąconych do lochów organizuje karne wojsko, które nawet pod jego nieobecność przestrzega narzuconych przezeń reguł. Reguł, które dają wszystkim równe prawa, bez względu na wiek, wykształcenie, zdrowie czy siłę. Autor odkrywa przed nami naturę Caine’a, który pod powłoką bezlitosnego zabójcy jest dobrym i sprawiedliwym członkiem społeczności. Stover nie skupia się jednak tylko na wyraźnej charakterystyce tej postaci. Również inni bohaterowie mają swoje osobowości, które w drugim tomie są jeszcze dokładniej zaprezentowane. Przykładem może być Avery Shanks, która ze złej, egoistycznej opiekunki Faith przekształca się w tygrysicę walczącą o dobro dziecka.

Książka może być krytykowana za brutalność, jaką momentami epatuje. Obrazowo przedstawione chwile przemocy mogą wzburzyć niejednego czytelnika. Bez nich powieść straciłaby jednak na realizmie, dzięki któremu wbija się w naszą pamięć, na długo tam pozostając.

Stover pokazał, że jest pisarzem wybitnym. Pomijając już ciekawy pomysł na fabułę, sposób jej tworzenia i przeplatania wątków, misterna mieszanka wydarzeń, którą nam oferuje, jest prawdziwym majstersztykiem literackim. Druga część „Ostrza Tyshalle'a” to tytuł godny polecenia.

Akty Caine'a #2 - Ostrze Tyshalle'a, tom 2

Autor: Matthew Stover
Tłumaczenie: Małgorzata Strzelec, Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 12/2009
Tytuł oryginalny: Overworld: Blade of Tyshalle
Rok wydania oryginału: 2001
Liczba stron: 600
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7480-152-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus