Recenzja książki "Zabójstwo Buziaczka"

Autor: Wiktor "Inferre" Dynarski
24 września 2008

Książek podejmującej temat transpłciowości w Polsce dosłownie za grosz. Można co prawda wymienić kilka dość ciekawych eksperymentów pisarskich – przez które rozumiem głównie biograficzne tytuły (w większości wspomnienia osób transseksualnych) – jednakże jak dotąd nie doczekała się nasza literatura trans-dzieł w dosłownym tego słowa znaczeniu. Zapewne dlatego musimy sięgać po teksty zagranicznych autorów. Co ciekawe, także z krajów, których nie podejrzewalibyśmy o queerowe zapędy.

Przyznam szczerze – gdy po raz pierwszy usłyszałem o „Zabójstwie Buziaczka”, nie mogłem uwierzyć, że tego typu historia wyszła spod ręki tureckiego autora. Przemawiał przeze mnie wtedy rodzaj nieufności, może nawet niesprawiedliwego uprzedzenia. Znikł on jednak szybko, głównie dzięki wizycie autora w Polsce. Jeszcze przed przeczytaniem książki wiedziałem, że w tym wypadku mam do czynienia z człowiekiem niezwykle otwartym.

Jednakże – jak wiadomo – podczas zaznajamiania się z treścią książki, należy zdystansować się do autora, ile tylko można. Dlatego dopiero po odsunięciu na bok prywatnych sympatii byłem gotowy zmierzyć się z najnowszym kryminałem Mehmeta Murata Somera.

Ciekawa to historia. Rzut oka na stambulski trans-światek (głównie z perspektywy jednej z jego członkiń) – raj dla transwestytów, transgenderystów, może niekiedy i transseksualistów, a także tych nie do końca płciowo określonych, pozostających pomiędzy. Świat opanowany przez zabawę, kluby i, nie ma co ukrywać, prostytucję. Świat, którym pewnego dnia wstrząsa wiadomość o morderstwie. I chociaż tego typu wypadki zdarzały się wcześniej – Turcja podobnie do większości krajów na świecie nie jest wolna od transfobii – kulisy morderstwa i niektóre poszlaki sugerują, że zbrodnia nie należy do typowych i kryje się za nią coś więcej.

Buziaczek – tytułowa ofiara – na pewno nie podzielił losu setek przypadkowo zabitych prostytutek. Tak przynajmniej sądzi główna bohaterka (i jednocześnie narratorka) powieści – kobieta dla siebie i w większość nocy, na co dzień (jako mężczyzna) pracownik firmy informatycznej – bez wątpienia rewolucyjna postać w historii światowego kryminału. Detektyw-transwestyta.

Wrażenia z lektury wyniosłem zdecydowanie pozytywne. Dobrze było przeczytać coś o znanych sobie zjawiskach w kulturze, której właściwie w ogóle się nie zna. Książka jako kryminał nie do końca przekonująca, ale na pewno potrafi utrzymać czytelnika w napięciu.

„Zabójstwo Buziaczka” to jednak coś więcej. To opowieść o inności, hipokryzji, społecznym zakłamaniu, dekadencji, a nade wszystko o ludzkiej naturze i niemożności jej ujarzmienia. To ponadto umiejętna gra konwenansami, genialne spojrzenie na stereotypowość męskości i kobiecości oraz ironiczno-groteskowa wizytówka tureckiego świata tzw. „branży”.
Istny smaczek.

Hop-Cziki-Yaya #2 - Zabójstwo Buziaczka

Autor: Mehmet Murat Somer
Tłumaczenie: Anna Polat
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2008
Tytuł oryginalny: Hop-Ciki-Yaya: The Kiss Murder
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 248
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-787-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 24,90 zł



blog comments powered by Disqus