Recenzja książki "BZRK"

Autor: Dawid "Fenrir" Wiktorski
Korekta: Patrycja Ziemińska
10 lipca 2012

www.gildia.pl
BZRK.
Dostępność: 24h
Cena: 26,40 zł 37,80 zł
dodaj do koszyka

Michael Grant jako autor zdołał sobie w Polsce (za pomocą serii „GONE. Zniknęli”) wyrobić markę autora wiedzącego, o czym pisze, i nie uważającego swoich czytelników za pozbawione gustu kreatury o inteligencji ameb. Jednak wspomniana seria nie była specjalnie innowacyjna – to wszystko gdzieś już było, chociaż w trochę innej formie. „BZRK” to kolejna pozycja Granta wydana w kraju nad Wisłą. Co kryje się za tajemniczym czteroliterowym skrótem?

W ogólnym zarysie „BZRK” to jedna z dwóch organizacji (ta „dobra”) walczących o losy świata. Brzmi znajomo? Nie inaczej. Jednakże Grant nie przeniósł konfliktu w skali światowej na anachroniczne pole bitwy ani do sieci. Głównym narzędziem działań zbrojnych w „BZRK” jest nanotechnologia. A konkretniej: nanoboty po stronie tych złych oraz bioty (coś jak cyborgi w skali nano czy po prostu nanoboty z ludzkim DNA) po stronie tytułowego BZRK. Z pozoru tak niewielkie jednostki nie są w stanie wywierać realnego wpływu na wydarzenia w świecie makro. Sęk jednak w tym, że potrafią dowolnie manipulować połączeniami neuronów w ludzkim mózgu.

Chociaż „BZRK” to dopiero otwarcie serii, autor żongluje wątkami fabularnymi nieco niechlujnie. Na samym początku nawet nie próbuje naprowadzić czytelnika na prawdziwą skalę konfliktu, a opisuje tylko z pozoru „normalne” wydarzenia. W tym miejscu pojawia się całkiem sporo informacji i osób, które później zostaną wspomniane mimochodem lub w ogóle zapomniane. Proces ten zachodzi przez całą książkę – Grant zdecydowanie zbyt mocno pozwala pędzić historii własnym torem, nie modelując jej za pomocą wcześniej nakreślonych wydarzeń.

Główni bohaterowie to dość nietypowy element powieści. Nietypowy głównie z tego powodu, że autorowi nie udało się stworzyć przekonujących, ciekawych postaci pierwszoplanowych. Zdołał jednak zapełnić drugi plan plejadą charakterystycznych, wręcz humorystycznych postaci, niekiedy wyglądających jak rodem z taniego komiksu (jak chociażby cyngiel na usługach BZRK). Paradoksalnie, dużo większą sympatię można odczuć właśnie dla wszystkich bohaterów poza dwójką nastolatków, którzy w pewnej chwili zaczynają grać pierwsze skrzypce w symfonii chaosu i zniszczenia.

„BZRK” nie powala na kolana. Docenić należy jednak oryginalną, wykreowaną przez autora wizję walki o władzę nad światem, a także poważne potraktowanie tematu (chociaż w książce trudno doszukiwać się elementów naukowych). Grant pozwala sobie na sporą dawkę bezpardonowości, traktując młodego czytelnika „po dorosłemu” – jest to o tyle ważne, że wielu autorów tego typu książek tworzy od linijki nudne i naiwne powieści, które nie mają wiele wspólnego z dobrą historią. Michael Grant zaś po raz kolejny obronił się przed oskarżeniami o właśnie takie bezczelne wyciąganie pieniędzy z kieszeni, tworząc powieść ciekawą i zgrabną, nawet jeśli momentami nudnawą.

BZRK

Autor: Michael Grant
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2012
Tytuł oryginalny: BZRK
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 352
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324142637
Wydanie: I
Cena z okładki: 37,80 zł



blog comments powered by Disqus