Zwariowana wycieczka

Autor: Mirosław Skrzydło
Korekta: Bool
7 kwietnia 2009

Dawno nie czytałem książki, która w tak prosty sposób dosłownie rozśmieszyła mnie do łez. „Wycieczkowicze” Michala Viewegha to najlepszy przykład tego, jak należy tworzyć brawurowe komedie. Recepta zalecana przez czeskiego autora składa się z: grupy niezwykle barwnych postaci, ich trywialnych, acz wyśmienitych rozmów oraz zwariowanych przygód podczas z pozoru zwyczajnej wakacyjnej wycieczki nad Adriatyk. Co ponadto można powiedzieć o dziele pana Viewegha?

Bohaterami tej błyskotliwej komedii obyczajowej są szalone indywidua, istna śmietanka towarzyska, reprezentująca praktycznie wszystkie możliwe grupy społeczne. Poznamy zatem doświadczonego polityka Hynka, który musi sobie radzić z marudną żoną i synem uważającym się za homoseksualistę, następnie dwie ponętne studentki, oczekujące gorących romansów, atrakcyjną, nastoletnią pilotkę Pamelę, mającą aspiracje być pisarką (w rzeczywistości jej „dzieła” to całkowita szmira) oraz wielu innych wczasowiczów.

I jest jeszcze Maks – główny bohater powieści, znany nie tylko w Czechach pisarz, który najbardziej na świecie boi się krytyków literackich, choć przekonuje wszystkich, że jest wręcz przeciwnie. Z postacią tą związane są dwa ważne dla całej fabuły wydarzenia. Po pierwsze, Maks zamierza bohaterami swej nowej książki uczynić przypadkową grupę turystów, wybierających się na wymarzone wakacje, a tytuł owej opowieści ma brzmieć, rzecz jasna, „Wycieczkowicze.” Fragmenty, w których pisarz szczegółowo analizuje poszczególne osobowości, stanowią ważny czynnik socjologiczno-psychologiczny książki.
Drugim zdarzeniem, de facto wynikającym z pierwszego, są katorżnicze starania Maksa, by dowiedzieć się, kim właściwie są zagadkowi intelektualiści, pan Petrescu i pani Kosztalowa. Prawdopodobne scenariusze pochodzenia tej dwójki, prezentowane Maksowi z taką pasją przez innych wczasowiczów, stanowią ważny element humorystyczny całej sprawnie napisanej pozycji.

Na koniec wisienka na tym smakowitym torcie, a nawet trzy wisienki. Pierwszą z nich jest ekscentryczny homoseksualista Ignac, którego cięte riposty i słuszne uwagi są całkowicie rozbrajające. Powodują, że nawet na twarzy starego gbura pojawi się nieskrywany, szczery uśmiech. Pozostałą dwójkę stanowią „miłe” seniorki Helga i Szarlotta. Ich rozmowy oraz dziwaczne upodobania i zwyczaje są równie zabawne jak słowne gierki Ignaca.

To na pewno jedne z najciekawszych postaci literackich, z jakimi zetknąłem się w ostatnim czasie. Autor „Wychowania dziewcząt w Czechach” solidnie przyłożył się do tworzenia postaci. Przynajmniej kilka z nich zasługuje na osobne przygody. Szkoda, że ich występy są tak epizodyczne (zwłaszcza jeśli chodzi o moje ulubione trio), ale przynajmniej pan Viewegh potraktował swoich bohaterów równo, nie skupiając się zbytnio na przygodach tylko garstki z nich. Każda z postaci ma swoje pięć minut, które godnie wykorzystuje.

Jak to zwykle na wakacjach bywa, w książce doświadczymy kilka romansów, przypadkowych znajomości, które z czasem przerodzą się w prawdziwą przyjaźń, kłótni i zdrad małżeńskich, a także zaskakujących wyznań. Autor czyni to z nienachalnym dydaktyzmem, choć trzeba podkreślić, że niektóre rozmowy schodzą na poważne, kontrowersyjne tematy, np. kwestia adopcji dzieci przez pary homoseksualne.

„Wycieczkowicze” Michala Viewegha to perfekcyjna satyra, wyśmiewająca narodowe przypadłości Czechów (a także Polaków z powodu naszego sąsiedztwa i dużego podobieństwa do mieszkańców Republiki Czeskiej), okraszona sporą dawką erotyzmu oraz ciętego humoru. Piątka z plusem i już biegnę do wypożyczalni po filmową wersję książki.
Gorąco polecam! W sam raz na ciepłe, wiosenne dni i rozmyślanie o beztroskim urlopie w ciepłym kraju.

Wycieczkowicze

Autor: Michal Viewegh
Tłumaczenie: Jacek Illg
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 8/2008
Tytuł oryginalny: Účastníci zájezdu
Format: 384
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7469-829-0
Cena z okładki: 29,90 zł


blog comments powered by Disqus