Mikel Santiago "Ostatnia noc w Tremore Beach" - recenzja kryminalu

Autor: Asia Sikorska
Korekta: Agata 'Aninreh' Włodarczyk
1 marca 2016

www.gildia.pl
Ostatnia noc w Tremore Beach.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 24,40 zł 34,99 zł
dodaj do koszyka

Stephen King i odludna plaża Irlandii

Dobre thrillery nie pozwalają nawet na chwilę się od siebie oderwać i jest to, rzecz jasna, efektem słynnego suspensu, który twórcy wartych uwagi dreszczowców potrafią wykreować. Konsekwentne, pieczołowite budowanie napięcia nie jest jednak sprawą łatwą i nie wszyscy autorzy ten kunszt opanowali. Do tych potrafiących zszargać emocje czytelnika należy bez wątpienia Mikel Santiago, który daje wyraz swym umiejętnościom w Ostatniej nocy w Tremore Beach. Książkę czyta się jednym tchem, bo przecież, żeby doświadczyć tak potrzebnego katharsis, nie można jej po prostu odłożyć na bok. Należy śledzić historię do samego końca. Do ostatniego rozdziału. Ba, do ostatniej litery!

Hiszpański literat swoją karierę pisarską zaczynał w internecie. Tam właśnie publikował pierwsze opowiadania, które okazały się cieszyć niemałym powodzeniem. Na fali sukcesu zdecydował się wydać powieść, rozgrywającą się na irlandzkim odludziu. Oto znany kompozytor muzyki filmowej, laureat wielu nagród – Peter Harper – na skutek życiowych perturbacji związanych z rozwodem cierpi na niemoc twórczą. Decyduje się wynająć dom nad brzegiem morza, by w spokoju wrócić do dawnej formy. Oprócz pary mieszkających nieopodal sąsiadów, jest właściwie sam. Od najbliższej wioski dzieli go spora odległość. Cisza i spokój. Wymarzone miejsce na pozbieranie się po osobistych niepowodzeniach. Tylko, że mamy do czynienia z thrillerem. Nie będzie więc tak różowo.

Widać to już zresztą po... pogodzie. Warunki meteorologiczne, panujące latem w Irlandii zdecydowanie nie rozpieszczają. Wyładowania atmosferyczne, ulewy, ciemne chmury nadciągające znad horyzontu, by zawisnąć złowieszczo nad Tremore Beach... To właśnie w czasie takiej pogody rozpoczyna się akcja książki. Pewnego dnia, podczas jednej z nieprzewidywalnych burz Peter rażony zostaje piorunem. Jakkolwiek nie odnosi fizycznych obrażeń, to jednak coraz częściej zaczynają nawiedzać go niezwykle, przypominające śnienie na jawie i mrożące krew w żyłach koszmary senne. Bohater, przekonany o proroczym charakterze wizji, próbuje zapobiec prezentowanym w nich wydarzeniom. Od tego momentu akcja mknie jak rozpędzone Volvo Petera, pokonujące drogę od Tremore Beach do najbliższej wioski.

Mikel Santiago, wprowadzając do swojej historii elementy natury paranormalnej, nawiązuje do najlepszych tradycji thrillera spod znaku Stephena Kinga. Równie sprawnie, co amerykański mistrz, prowadzi również historię. Jednak do niezaprzeczalnych zalet książki należy kreacja bohaterów. Nie tylko Harpera, z którym niemal od początku lektury wchodzimy w zażyłość, kibicując kompozytorowi, ale również postaci pobocznych, a nawet epizodycznych. Najbliżsi sąsiedzi muzyka – Leo oraz Marie, małżeństwo po sześćdziesiątce, bardzo szybko zaskarbiają sobie naszą sympatię. To aktywni seniorzy, którzy wiele podróżowali po świecie i wiele historii potrafią opowiedzieć. Równie ciekawą osobą okazuje się Judie, irlandzka sympatia Harpera, do której kompozytor zaczyna pałać coraz większym uczuciem.

Jak na znakomity thriller przystało, Santiago w niepowtarzalny sposób buduje atmosferę osamotnienia oraz osaczenia. Osadzenie akcji na odludnych terenach Irlandii sprawia, że każde podejrzane zdarzenie jest przez nas odczuwane ze zwielokrotnioną siłą. Dodatkowo, dzięki niejasnym wizjom bohatera, powoli tworzy się poczucie nieustannego zagrożenia. Wiemy, że coś w końcu musi się stać. Wiemy, że będzie to miało tragiczne skutki, jednak nie mamy pojęcia, kiedy ten kulminacyjny moment nastąpi i jak  przebiegnie. Razem z Harperem zaczynamy z lekką rezerwą i podejrzliwością odnosić się do najbliższych towarzyszy. Zaczynamy szukać sekretów, rozwiewać obawy i wątpliwości. A to wszystko składa się na uczucie osamotnienia, które jest jedną z części składowych suspensu.

Ostatnia noc w Tremore Beach to must read fanów wszelkiego rodzaju dreszczowców. Jeśli poszukujecie w literaturze emocji – na odludnych klifach irlandzkiego krajobrazu na pewno ją znajdziecie. Mikela Santiago polecam też tym wszystkim, którzy cenią sobie pełnokrwiste, dobrze zarysowane postaci. Jego powieści to gratka dla amatorów wartych uwagi debiutantów, a on sam bezsprzecznie do takich należy. Czuję, że jeszcze nie raz usłyszymy o hiszpańskim autorze, który opanował sztukę budowania napięcia na mistrzowskim poziomie.

Ostatnia noc w Tremore Beach

Autor: Mikel Santiago
Wydawnictwo: Czarna Owca
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2015
Tytuł oryginalny: La Ultima Noche En Tremore Beach
Liczba stron: 392
Format: 135x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788380150362
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,99 zł


blog comments powered by Disqus