Słuszny pokarm to podstawa! – recenzja książki "Feed"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool
28 września 2012

W świecie przyszłości zawsze coś musi się spieprzyć. Mieliśmy już wizję katastrofy nuklearnej, ekologicznej, kosmicznej… Zaraza i żywe trupy też już były, ale rzadko kiedy obok nich toczyło się zwykłe, normalne życie. No, może nie do końca zwykłe, bowiem prezydencki cyrk w USA wystawia się raz na cztery lata, żeby nie znudzić gawiedzi. A i spojrzenie nań jest nietypowe – po części od kuchni, i to okiem wyrobionego reportera. Już samo to niesie w sobie posmak owocu zakazanego, a przecież to nie wszystko! Witajcie w świecie po Powstaniu…

Trójka przyjaciół pracuje jako blogerzy. Ich status pośród mediów wzrósł niepomiernie od wybuchu wielkiej epidemii, jaka zmieniła cześć ludzkości w zombie. Codziennie igrają oni z niebezpieczeństwami, tocząc zażarty bój o efektowne materiały, a więc o jak najwyższe statystyki oglądalności. Są dobrzy i dlatego trafia im się im prawdziwa dziennikarska perełka – jako wybrani w konkursie będą towarzyszyć i relacjonować praktycznie non-stop kampanię prezydencką jednego z kandydatów. To niesamowita szansa, by zaistnieć szerzej, usamodzielnić się online i w realu, a do tego przeżyć wielką przygodę. Wkrótce okaże się jednak, że przygoda ustępuje miejsca koszmarowi, bo za woalem politycznego blichtru kryje się nie tylko czerstwa „gęba” codziennej rzeczywistości, ale coś znacznie gorszego – niewyobrażalnie ponury spisek.

Świat wykreowany przez Grant, widziany z perspektywy nieustannie walczących z czasem mediów, jest cyniczny i brutalny, ale jakże bardzo „rzeczywisty”. Ociepla go nieco gama bohaterów z krwi i kości oraz niezwykle trafnie uchwycone, niekiedy subtelne relacje miedzy nimi, których nie przyćmiewają jakieś epickie, otępiające wszak nieco uczucia.

Rzeczywistość „Feed” zdaje się niekiedy obracać wokół jednego tylko problemu – zarazy, możliwych epidemii i strachu przed nimi. Jednakże pomimo obecności całych hord zombie oraz scen w stylu gore, nie da się nazwać tej powieści wyłącznie horrorem. Za wieloznacznym tytułem (feed to pokarm, ale także pożywka np. dla mediów) kryje się wielowymiarowy świat pełen niejednoznaczności. Pojawia się tu sensacyjny spisek, kryminalne zagadki, sporo obserwacji obyczajowych. Jest też dramatyczna zdrada. Jak problemy społeczne, religijne, obyczajowe smakują w sosie sensacyjnej political-fiction o żywych trupach? Bez obaw – wybornie. Wszystkie one łączą się ze sobą w spójną całość w sposób niezwykle udany.

Przy okazji, relacje z kampanii senatora Rymana, polityczne spory i rodzinne dywagacje stają się dla autorki pretekstem do wplatania konkretnych, umiarkowanych poglądów na bardzo różne sprawy. Nie narzuca się z nimi i choć widać, że obawia się postaw radykalnych, wręcz potępia je, wiele kwestii pozostawia otwartych, na poziomie nierozstrzygniętych dyskusji. Ot, choćby odwieczny spór o prawdę – dystans pomiędzy faktem a relacją medialną. To kolejna zdecydowanie mocna strona tej książki.

Konstrukcja uniwersum stworzonego przez Grant, ograniczonego płotami i grasującymi do woli za nimi zombie przywodzi od razu na myśl inspiracje z modnego ostatnio (znów!) nurtu dystopii. Co więcej, bardziej wnikliwe przyjrzenie się konkretnym jego aspektom ukaże pewne słabości, lecz tylko wówczas, gdy będziemy cały czas kierować się logiką. Ale czy można kierować się w nią w świecie, w którym jeden wirus jednocześnie leczy i zabija ludzkość?

Pod pseudonimem Mira Grant kryje się niezwykle płodna twórczo autorka cenionych powieści horrorowych Seanan McGuire. Żadna jednak nie przyniosła jej dotychczas takiego uznania jak „Feed”, który otarł się w 2011 roku o nagrodę Hugo.

I choć autorka szachuje w tej książce nieco holywoodzkim zakończeniem, to wciąż pozostawia dość przestrzeni na myślenie. Jakby sama chciała odsunąć się na bezpieczną odległość, przeprowadzić „test bezpieczeństwa” i spytać: co o tym wszystkim myślisz? Co, nie rusza cię to? Bo jak nie, to… pieprz się, zombie!

P.S. Czytającym po angielsku, którzy nie będą mogli doczekać się drugiego tomu trylogii „Newsflesh” warto polecić lekturę niewielkiej broszurki Fed. Mira Grant przedstawia w niej alternatywne zakończenie – co by było gdyby…
 

Przegląd Końca Świata #1 - Feed

Autor: Mira Grant
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 11/2012
Tytuł oryginalny: Newsflesh: Feed
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 469
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788363248376
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus