Buszująca w trawach - recenzja książki "Kraina Traw"

Autor: Mirosław Skrzydło
9 listopada 2006

Kraina Traw to halucynogenna wersja rzeczywistości, oczami pozbawionego opieki najbliższych dziecka. To również pieczołowicie utkana pajęczyna demonicznych fantazji i snów, materializujących się na oczach, przerażonego tymi makabrami czytelnika oraz alternatywa dla otaczającego świata, którego główna bohaterka nie chce i nie potrafi zrozumieć.

Jeliza-Rose nie jest typowym dzieckiem. Rozmawia ze swym odbiciem w lustrze oraz z przemawiającymi jej głosem plastikowymi zabawkami. Jej jedynymi przyjaciółkami są cztery główki lalek Barbie oraz epileptyczny, upośledzony chłopak Dickens, a jej życie skąpane jest w nieustającym dramacie. Jej matka była nałogową narkomanką, a ojciec bezużytecznym wrakiem, którego jedyną fortecą jest jego fotel. Najbardziej drastyczną sceną książki jest ta, w której kobieta-duch Dell dokonuje operacji na ojcu Rose, pozbawiając go wnętrzności i zapełniając jego ciało drutem (sic!). Przez całą opowieść przewija się aura tajemniczości. Dzięki niej nie jesteśmy w stanie określić, które sytuacje wydarzyły się naprawdę, a które zostały wyłącznie wymyślone przez umysł dziecka. Z resztą Rose sama zadaje sobie kluczowe dla całej historii pytania - Wyobraźnia czy pamięć? Jawa czy sen?

Z książki wyłania się również tragiczny obraz dorosłego człowieka, reprezentowanego przez rodziciela głównej bohaterki. Ojciec Rose zachowuje się infantylnie, stając się tym samym karykaturą współczesnego, pogrążonego w bierności i beznadziejności, nie potrafiącego uporać się z własnymi problemami, homo sapiens. Nie spełnia on oczekiwań wobec społeczeństwa, swej córki i żony, a nawet wobec samego siebie (zamiast upragnionej przeprowadzki do Danii, przenosi się wraz z córką do zabitej deskami dziury w Teksasie).

Główna bohaterka często przypomina sobie o niesamowitych przygodach Alicji, przez co jej życie, a szczególnie jej marzenia, zaczynają przypominać te należące do tytułowej postaci książek Lewisa Carrolla. Widzi także ducha zmarłej kobiety oraz wymyślonego przez jej ojca Człowieka z Bagien, który jest świetnym wytłumaczeniem dla wszystkich grzechów, uzależnionych od narkotyków rodziców. Uczestniczy ona również w organizowanym przez Dickensa, polowaniu na żyjącego w gęstych zaroślach rekina.

Książka ta w profesjonalny sposób udowadnia, jak łatwo dziecku zaadoptować negatywne zachowanie rodziców (nienawiść do wiewiórek, agresywne i destruktywne zachowanie, etc.). Jest tutaj pokazany psychologiczny mechanizm przeniesienia kontaktów między rodzicami, na te zachodzące pomiędzy czterema główkami lalek. Jeliza ucieka w świat pesymistycznych wyobraźni, ponieważ zaznała od swej matki dużo przykrości, upokorzeń i bólu. Wycofuje się tym samym z kontaktów z innymi ludźmi i zamyka się w sobie. To również często analizowane przez psychologów zachowanie, szczególnie tych wywodzących się z nurtu psychoanalizy. Swoją agresję, przelewa ona na wiewiórki i mrówki. Autor szczegółowo opisuje myśli dziewczynki, gdy ta brutalnie rozgniata Bogu ducha winne mrówki. Z ofiary, Rose przeobraża się w kata. Z tych też powodów, książkę można potraktować jako poradnik terapeutyczny dla młodych rodziców, ukazujący niebezpieczeństwa związane z pozostawieniem dziecka bez żadnej opieki.

Mitch Cullin dokonał rzeczy bezprecedensowej wśród pisarzy szeroko pojętej fantastyki. Za narratora całej mrożącej krew w żyłach opowieści, obrał sobie jedenastoletnią dziewczynkę. Znalazł zatem w sobie nie tylko dziecko, ale również kobiecą stronę swej osobowości i uczynił to z chirurgiczną precyzją, za co składam mu zasłużone słowa uznania. Zabieg ten jest w pewnym sensie hołdem złożonym najsłynniejszemu matematykowi wśród pisarzy literatury fantastycznej, twórcy XIX-wiecznej Alicji w Krainie Czarów, Lewisowi Carrollowi.

Kraina Traw tak bardzo zachwyciła Terry' ego Gilliama (członek legendarnej grupy Monty Python i reżyser takich filmów, jak m.in.: Dwanaście małp, Fisher King, Brasil, Niesamowici Bracia Grimm), że na podstawie niej nakręcił film z Jeffem Bridgesem w roli ojca. Film prezentuje się równie imponująco, jak książka. Na uwagę zasługuje doskonała rola młodej aktorki Jodelle Ferland (mającej na koncie już udział w takich super produkcjach, jak Szpital Królestwo, Oni czy Sillent Hill), która zagrała zagubioną w świecie dorosłych Jeliza-Rose.

Książka ta to pozycja obowiązkowa dla każdego wielbiciela budzących grozę opowieści. Z resztą sama okładka sprawia, że nie można przejść obok tej pozycji obojętnie.

A wiewiórki po przeczytaniu Krainy Traw, nie będę już postrzegane jako miłe, leśne zwierzątka. Szczerze zapewniam!

Kraina traw

Autor: Mitch Cullin
Tłumaczenie: Teresa Komłosz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 6/2006
Tytuł oryginalny: Tideland
Rok wydania oryginału: 2000
ISBN: 83-7469-335-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 24 zł


blog comments powered by Disqus