Pasji w nas mnóstwo!

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool
30 kwietnia 2009

Moda na zbiory opowiadań, to zjawisko ze wszech miar pozytywne. Szansa, aby wśród nazwisk znanych i uznanych pojawiały się te mniej znane, mogące wręcz współzawodniczyć z tymi pierwszymi na sąsiednich stronach, jest nie do przecenienia. Nie inaczej jest w zbiorze rozpoczynającego dopiero działalność wydawnictwa MG. Opowiadania tu zawarte, istotnie, pasją przepełnione, ukazują jej jakże odmienne oblicza: pozytywne, niebezpieczne, groźne, wydumane.

Całość otwiera jak zwykle jowialna i optymistyczna Monika Szwaja („Kapelusz z rajerem”), puszczając oko do wszystkich pogrążonych w depresji i czarnych myślach. Jej tekst to promyk słońca, prosty, radosny. To pasja w formie najczystszej i najprostszej zarazem, jaką często próbujemy sobie wyobrażać. Umiejętność opowiadania o niej czyni z autorki i jej twórczości przedmiot sporów „znawców” i uwielbienia czytelników. Wolę racje tych drugich.

Zaraz potem znany dotąd raczej z publicystyki Bartek Świderski („Kolumbowie post tormentum”), mierzy się z tematem trudnym – konfliktu pokoleń i zabagnionej przeszłości. Przy tym mówi o jakże dziś „niemodnej” dumie narodowej i patriotyzmie. I robi to tak, że serce raduje się wielce; budzi nadzieje, że to wartości jeszcze nie całkiem zapomniane.

Swoistą dekonstrukcję tradycyjnych baśni okiem współczesnego dziecka proponuje Maciej Przepiera („Bajkowy świat”). Wspólna lektura i dialog z maluchami zaskakuje, czasem niepokoi, kiedy indziej wbija w zadumę. Wydaje się nawet, że autor wręcz przesadza niekiedy, wkładając w usta kilkulatków tyle poważnych myśli, ale któż, mając doświadczenie wychowawcze, zaprzeczy, że i najmłodsi potrafią swymi wnioskami zaskoczyć? Jedynie podział tego opowiadania, pozbawiony symetrii, wymyka się spójności, która nadałaby mu mocniejszy wydźwięk.

Dalej, Zofia Mossakowska posyła nas w świat pasji rozumianej jako dylemat pomiędzy obowiązkiem a naturą („Faraonka”). Nie wiem, być może feministki uznałyby ten tekst za „wyzwoleńczy, ujawniający nieposkromioną moc przeznaczenia”. Dla mnie jest on zbyt wydumany i rozwlekły. Rozdęty formalizm sprawia, iż jest on zdecydowanie najsłabszym w całym zbiorze.

Inaczej w jest w przypadku zmierzającej w podobnym kierunku Iwony Menzel („Ząbki gryzonia”). Posługuje się ona formą dużo prostszą, a jakże wymowną. Nie boi się przy tym wprowadzenia uproszczonych wzorców postaci, ale czyż nie takich ludzi przychodzi nam spotykać w jak najbardziej realnym życiu? A o nim właśnie mówi, zachwianym, przepojonym oportunizmem, wygodnym, ale i przegranym, choć może tylko pozornie?

Podobny temat podejmuje Irena Matuszkiewicz („Pasje odtajnione”), wchodząc w głąb pełnego poświęceń związku. Doświadczona, wiekowa kobieta w sądowej mowie wylewa z siebie to, czego nie miała odwagi wyznać latami. Poznanie jej toku myślenia to doświadczenie zadziwiające i pouczające zarazem.

Nad tym, że bywamy tylko trybikami w wielkiej maszynie, która potrafi wynosić na szczyt, ale także bezlitośnie miażdżyć ludzkie istnienia, i to, niestety, nieświadomie, ubolewa Jarek Klejnocki w „Papierowych ludziach”. Ot, zdaje się, kolej rzeczy. Wszak świat się zmienia, ale czy pamiętamy o tym, że dla niektórych może potem zabraknąć miejsca?

Formą ponownie bawi się Adam Kaczanowski („W ciepłym, bezpiecznym wnętrzu King Konga”). Ma to być farsa na konsumpcyjny, zunifikowany świat, nadmierne jego uproszczenie, kiczowatość wręcz, ale… ocenę fabularnych zawiłości pozostawiam czytelnikom. Do mnie taka forma komunikacji, poetyka smsów i reklamowych „odjazdów” przemawia słabo. Chociaż, paradoksalnie, bliska jest rzeczywistości. Niestety.

Zadumany nad światem minionym, w stylu retro pozostaje natomiast Rafał Grupiński („Krakowski trójkąt”). Tęskniąc za tym, co było, jest też okrutnie świadomy nieodwracalności zmian. Niebyt takiego świata, nie idealnego, ale uporządkowanego, zapatrzonego w sztukę, wartości, wiedzę, doceniającego intelekt, to konkluzja co najmniej smutna.

Zaraz potem Renata Jabłońska ukazuje zgubne oblicze pasji w dwuznacznych „Laskach”. Krótki tekst przestrzega przed łatwym uleganiem fascynacji i zadufaniem w sobie. Przyjemne to, ale niebezpieczne.

Wreszcie, na zakończenie, Grażyna Bąkiewicz pokazująca cienką granicę dzielącą euforię od linczu („Wielki traf”). Nie czyni tego już tak prosto jak Szwaja, ale podobnie jak ona zdaje się tchnąć pozytywną energią. Przyznaje wszak otwarcie: „Babcia miała jednak rację, że cuda zdarzają się codziennie”. I któż nie chciałby żyć w takim świecie?

Pasja niejedno ma imię i ten zbiór ich wszystkich wymienić nie może. Jednak ukazuje ich całkiem sporo, i to z siłą, która wynika z prostoty tych opowiadań, a nie wyrafinowania. Odcieni emocji jest tak wiele, że z całą pewnością potrafią ubogacić spojrzenie na otaczający świat. Pozwolą zapatrzeć się nań z nową dozą pasji…

Opowiadania pełne pasji

Autor: Grażyna Bąkiewicz, Rafał Grupiński, Renata Jabłońska, Adam Kaczanowski, Jarosław Klejnocki, Irena Matuszkiewicz, Iwona Menzel, Zofia Mossakowska, Maciej Przepiera, Monika Szwaja, Bartek Świderski
Wydawnictwo: MG
Wydanie polskie: 3/2008
Liczba stron: 224
Format: 149 x 220 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-926064-6-8
Cena z okładki: 29,90 zł



blog comments powered by Disqus