Recenzja książki "Morze Trolli"

Autor: Anna Brzezińska
22 stycznia 2008

Jack nie wyróżnia się niczym - może prócz lenistwa i niezdarności, co nieustannie powtarza mu ojciec, Giles Kuternoga. Życie chłopca w niewielkiej saskiej wiosce upływa na pracy na kamienistych poletkach albo na wzgórzach, gdzie pasą się na poły dzikie owce. Aż pewnego dnia wioskowy bard wybiera zaskoczonego Jacka na ucznia i pomocnika. Ku niezmiernej konsternacji Gilesa Kuternogi, który pragnął zostać mnichem na Świętej Wyspie Lindisfarne i nienawidzi pogańskich guseł, jego jedenastoletni syn nie tylko kształci się w pradawnej sztuce pieśni opowieści, ale też poznaje zaklęcia i uczy się kontrolować siłę życiową. I pierwszy raz w życiu zaczyna wierzyć, że zasługuje na coś więcej niż kąśliwe uwagi ojca.

Ale jest rok 793 i świat, który wydawał się Jackowi oczywisty i stały jak głazy na polach, zaczyna się przemieniać na jego oczach. Pierwszym tego znakiem jest napad wikingów na Świętą Wyspę i doszczętne zniszczenie opactwa. Zanim wieśniacy zdążą otrząsnąć się z szoku, okazuje się, że najeźdźcy zmierzają także do ich wioski. Ostrzeżeni przez barda, chronią się w lesie, ale po nocy na pustkowiu rodzice Jacka decydują się powrócić do domu. Lekkomyślność zostaje ukarana, gdy Jack i jego malutka siostrzyczka wpadają w ręce wikingów. Jack staje się najpierw niewolnikiem Olafa Jednobrewego, potem zaś jego skaldem, który ma opiewać sławne czyny przywódcy wikingów. Tak zaczyna się wielka przygoda, która doprowadzi chłopca na dwór północnego władcy i przed oblicze jego niezwykłej małżonki, która jest tylko półkrwi człowiekiem, i jeszcze dalej, w baśniową krainę trolli, smoków i magii.

Nancy Farmer kreśli niezwykle malowniczą i daleką od stereotypowych wyobrażeń o średniowieczu panoramę świata w przededniu wielkich zmian. W saskiej wiosce chrześcijanie żyją obok wyznawców starych bogów, ale czas tych ostatnich dobiega kresu. Wikingowie łakomie spoglądają na żyzne zamorskie krainy i już wkrótce długie łodzie wyruszą na południe na podbój. Jednocześnie ludzie Północy przeczuwają, że niezadługo sami utracą coś niezwykle cennego, ponieważ kraina baśni odsuwa się stopniowo od ich siedzib i zamyka przed ludźmi, tak samo, jak powoli gasną dawne wierzenia. Nancy Farmer bowiem umiejętnie ożywia i wplata w narrację najpiękniejsze skandynawskie mity i opowieści. Jack spotyka trolle i smoki, szuka miodu skaldów i wędruje do magicznego jesionu Yggdrasila, ogląda Norny, od naocznego świadka poznaje opowieść o Beowulfie i rozmawia z królową trolli. Zarazem jednak pozostaje jedenastoletnim chłopcem, którego pragnienie przygody, lojalność wobec siostry, a także strach przed słabością w obliczu niebezpieczeństwa są bliskie jego rówieśnikom we wszystkich czasach.

"Morze Trolli" urzeka właśnie jako przepiękna opowieść o dorastaniu zwyczajnego chłopca, który wyrusza w niebezpieczną podróż nie po to, by ocalić świat i stoczyć walkę z ostatecznym złem, ale by ocalić swoją małą siostrzyczkę. Z daleka od domu i zdany tylko na siebie, Jack uczy się ufać swoim siłom i ocenie świata. Odkrywa, że bezlitośni wikingowie są zarazem lojalnymi towarzyszami, zdolnymi do poświęcenia i nieskrępowanej wesołości. Przekonuje się, że piękna powierzchowność bywa jedynie ułudą, okrucieństwo skrywa czasami samotność krzywdzonego dziecka, a przerażające trolle są zdolne do bardzo ludzkich emocji. Przede wszystkim jednak odkrywa siebie i to jest jego największe zwycięstwo w tej pełnej przygód i niebezpieczeństw wyprawie.

Nancy Farmer napisała powieść pełną niezwykłych przygód i barwnych postaci, ale w najgłębszej warstwie "Morze Trolli" jest książką o roli, jaką odgrywają w naszym życiu opowieści. Opowieści, poświęcone niezwykłym czynom bohaterów, jak Beowulf, który zabił potwora Grendela, co w wiele lat później doprowadziło do najazdu wikingów na pewną spokojną saską osadę. Opowieści, które pomagają zdobyć wolność, bo przecież Jack zostaje ocalony, kiedy wikingowie odkrywają, że jest bardem, zdolnym skomponować pieśń o wielkich czynach Olafa. Opowieści, które są zarzewiem przyjaźni, jak staje się z Jackiem i starym skaldem Runą, który uczy go trudnej sztuki kenningów i pomaga mu skomponować pierwszą pieśń. Opowieści, które sprawiają, że człowiek przestaje widzieć różnicę pomiędzy prawdą i wyobraźnią, jak staje się z siostrzyczką Jacka, która uwierzyła w opowieść ojca, że jest królewną, wykradzioną z rodzinnego dworu. Wreszcie opowieści, które pozwalają zanurzyć się bez reszty w baśń i ocaleć, kiedy rzeczywistość okazuje się zbyt trudna do zniesienia, co staje się udziałem Lucy na dworze północnego władcy. Nancy Farmer pokazuje, że nasz świat jest utkany z wielobarwnych opowieści, które czasami są silniejsze od magii.

Morze Trolli #1 - Morze Trolli

Autor: Nancy Farmer
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Jaguar
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2005
Tytuł oryginalny: The Sea of Trolls
Rok wydania oryginału: 2004
Liczba stron: 436
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN: 83-60010-04-8
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,50 zł


blog comments powered by Disqus