Recenzja książki "Diablo III: Zakon"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
12 sierpnia 2012

Na początku lat 90., kiedy pirackie wersje gier komputerowych były jeszcze legalne i można je było nabyć w branżowych sklepach przegrane na dyskietki, twórcy oryginalnych wersji starali się, jak mogli, by nakłonić klienta do zakupu droższej wersji oryginalnego produktu. Jednym z takich wabików była "książeczka", czyli dodawana do każdego pudełka rozbudowana instrukcja obsługi gry, zawierająca również (czasem osobno) mniej lub bardziej literackie wprowadzenie w historię. Dziś praktyka się trochę zmieniła. "Książeczki" ewoluowały w książki i nie są już dodawane do gier, lecz pojawiają się w księgarniach osobno. Do nich należy "Diablo III: Zakon".

Na "Diablo III: Zakon" spojrzeć można na dwa sposoby. Albo jak na powieść fantasy, opowiadającą pewną historię, kreującą niezależnych bohaterów i świat przedstawiony, albo jak na wprowadzenie do gry komputerowej, której wydaniu towarzyszy. W zależności od tego, którą perspektywę przyjmiemy, nasza ocena produktu może się różnić.

Spróbujmy zapomnieć na chwilę o grach i spojrzeć na "Zakon" bez "Diablo". Mamy tu historię Deckarda Caina, wiekowego członka zakonu horadrimów, powołanego przez archanioła Tyraela w celu ochrony świata przed książętami Piekieł i ich demonicznymi sługami. Wypełniając swe przeznaczenie, Cain staje do walki z Belialem i jego sługą, Mrocznym. Przed konfrontacją czeka go jednak bardzo długa podróż, w trakcie której spotka towarzyszy i wpadnie w ogrom kłopotów testujących możliwości sędziwego śmiertelnika.

W czasie swej wędrówki Cain nawiedzany jest przez sny, które odsłaniają przed czytelnikiem przeszłość bohatera. Jego bezradność wobec masakry w Tristram i podobnych epizodów z życia horadrima. Całość jednak przedstawia się w sposób mało dynamiczny. Fabuła nie jest wciągająca, w dużej mierze przewidywalna i zdecydowanie liniowa. Język jest taki, jakiego można by się spodziewać po książce pisanej "na zamówienie" producentów gry i przetłumaczonej z równym pośpiechem: rwany, niekonsekwentny, miejscami egzaltowany, innym razem kolokwialny. Książka ta nie zachwyca, jeśli patrzymy na nią jak na osobne dzieło.

Inaczej sprawa wygląda, jeśli zestawimy powieść z grą. Wtedy "Diablo III: Zakon" staje się ciekawym wprowadzeniem w fabułę, zarysem historii nie tylko pociągniętej dalej w trzeciej części gry, ale także konsekwentnie kreślonej przez część pierwszą i drugą. Pogłębia świat stworzony przez pracowników Blizzarda i pozwala lepiej wczuć się w klimat Diablo. Dlatego łatwo podsumować: "Diablo III: Zakon" można polecić fanom gry, którzy powinni być zadowoleni z intensyfikacji swej przygody w mrocznym świecie. I tylko im.

Diablo III: Zakon

Autor: Nate Kenyon
Tłumaczenie: Dominika Repeczko
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Wydanie polskie: 6/2012
Tytuł oryginalny: Diablo III: The Order
Rok wydania oryginału: 2012
Seria wydawnicza: Fabryka w grze
Liczba stron: 496
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375747812
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus