Neil Gaiman "Księga cmentarna" (wyd. 2014) - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Agata 'Aninreh' Włodarczyk
3 września 2014

O chłopcu imieniem Nikt

Zarysowanie fabuły nakreślonej przez Neila Gaimana stanowi wyzwanie. Czytelnik recenzji z pewnością spodziewa się, oczekuje nawet kilku słów wprowadzenia w historię. Jednak nie byłby zadowolony, gdyby – w tym szczególnym przypadku powieści Gaimana – recenzent był z nim do końca szczery. A to dlatego, że autor Amerykańskich bogów przejawia tendencję do rozpoczynania intrygi scenami, których znaczenie zmienia się w trakcie lektury, gdy odkryte zostają nowe okoliczności, rozpoznane nowe postaci. Czasem pierwotny obraz zmienia się więc diametralnie, lecz to właśnie ta zmiana, umiejętnie wprowadzana, stanowi w dużej mierze o atrakcyjności fabuły i jest źródłem dużej przyjemności czytelniczej. Musimy więc pozostać na pewnym poziomie kłamstw, dla dobra przyszłych czytelników.

Tak więc głównym bohaterem Księgi cmentarnej jest Nikt Owens, w skrócie – Nik (przez "k"). To nie jest jego prawdziwe imię, o czym chłopiec dobrze wie. Nie wie za to, jak nazywa się naprawdę, a to dlatego, że będąc małym dzieckiem cudem uniknął śmierci z rąk mordercy, który krwawo rozprawił się z całą jego rodziną. Nikt wyszedł ("wyraczkował") z domu i schronił się na pobliskim cmentarzu. A raczej: to cmentarz objął Nika ochroną, bo chłopiec nie był świadom tego, co się dzieje. Mieszkańcy cmentarnego wzgórza przyjęli dziecko między siebie, postanawiając zaopiekować się nim i strzec przed zagrożeniami świata zewnętrznego, szczególnie przed groźnym mordercą, mającym szczególny interes w odebraniu życia Nikowi.

Nikt żyje, lecz przebywa wśród duchów. Nie wie, kim jest, a jego wiedza o świecie zza cmentarnego muru jest nieco przeterminowana. Jego opiekunowie starają się wychować go jak najlepiej, wpajając mu nie tylko podstawy arytmetyki i elementarza, ale i tak osobliwe zdolności, jak Znikanie czy Przenikanie. Z czasem jednak różnice dzielące Nika i jego przybraną rodzinę zaczynają się uwydatniać, moment, w którym Nik przekroczy mury cmentarza zbliża się nieuchronnie, a wraz z nim całe zagrożenie, jakie chłopiec może zastać po drugiej stronie.

Księga cmentarna jest utworem przeznaczonym dla młodszych czytelników. Jej konstrukcja przywodzi na myśl takie książki, jak choćby Dzieci z Bullerbyn Astrid Lindgren, choć oczywiście różni się mocno w swym mrocznym klimacie. Gaimanowska Księga składa się przy tym z dość krótkich rozdziałów, które w zasadzie stanowią zamknięte części fabularne, to znaczy pojedyncze przygody Nika. Poszczególne rozdziały wprowadzają nowe postaci i rozwijają powoli wątek tożsamości bohatera, tak, że w finale utworu, wszystko zostaje wyjaśnione i rozwiązane. Taki układ sprzyja przerywanej lekturze, takiej, w której czytelnik nie pochłania książki w parę godzin, lecz przyswaja rozdział i odkłada Księgę na późniejszy czas. To świetne rozwiązanie dla młodych czytelników, którzy mogą jeszcze mieć problemy z wielogodzinnym utrzymaniem uwagi na tekście.

Księga cmentarna nie ma klimatu znanego na przykład z Koraliny Gaimana. Jest utworem nie tyle słabym, co nieco sztampowym. Fabularna konstrukcja jest dobra, jednak samej książce brakuje innowacyjności. Może samo to, że Gaiman zabrał się za tego rodzaju literaturę miało tu wystarczyć? Oczywiście daleko nam, typowym czytelnikom Gaimana, do adresata tego dzieła, mimo to wydaje się jednak, że autor mógł zrobić ze swojego talentu nieco lepszy użytek.

Księga cmentarna (wyd. 2014)

Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2014
Tytuł oryginalny: The Graveyard Book
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 240
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788374804318
Wydanie: II
Cena z okładki: 35 zł


blog comments powered by Disqus