Recenzja książki "Nigdziebądź"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Patrycja Ziemińska
26 lipca 2012

"Nigdziebądź" to debiutancka powieść Neila Gaimana, znanego dziś na polskim rynku z jego późniejszych dokonań: "Gwiezdnego pyłu", "Koraliny" czy świetnych "Amerykańskich bogów", a w węższych kręgach także jako autora "Sandmana".  Przed "Nigdziebądź" Gaiman próbował już swych sił w powieściopisarstwie, lecz jego "Dobry omen" powstał we współpracy z samym Terrym Pratchettem, więc dopiero tę książkę uznaje się powszechnie za jego samodzielny i faktyczny debiut.

Gaiman bardzo wyraźnie określa tu swoje artystyczne preferencje. Podobnie jak było w przypadku "Dobrego omenu" i jak będzie m.in. w "Amerykańskich bogach", kreśli świat dobrze nam znany zza okien czy szklanych ekranów telewizorów. Świat realny, w którym funkcjonuje jego bohater, Richard Mayhew. I wtedy zdarza się coś, co pokazuje Richardowi, a za jego pośrednictwem także czytelnikom, że ten świat nie jest całością istnienia. Że obok niego, czy raczej w jego szczelinach, współistnieje coś jeszcze. I każdy Londyn Nad ma swój Londyn Pod.

Richard ratuje z opresji pewną dziewczynę o zagadkowym imieniu Drzwi. Przez to jego życie staje do góry nogami: traci pracę i mieszkanie, zrywa z nim narzeczona, bank zawiesza jego konto, ludzie zaś przestają go zauważać... Z wyjątkiem dwóch bardzo nieprzyjemnych zbirów. Zdezorientowany bohater spróbuje odnaleźć Drzwi i w tym celu zejdzie do Londynu Pod. Miejsce to nie jest tak naprawdę miejscem, lecz czymś w rodzaju lewej strony rzeczywistości. Jej trzewiami i rynsztokiem zarazem. Rządzi się swoimi prawami, lecz na dobrą sprawę ani Richard, ani czytelnik nigdy ich do końca nie pozna. Londyn Pod jest tajemniczy i odmienny, a Gaiman wcale nie oswoi dla nas tej inności.

Nim się zorientujemy, trafiamy w środek sytuacji typowej dla powieści fantasy. Oto kilkuosobowa drużyna, składająca się z różnie uzdolnionych członków, wyrusza na pełną niebezpieczeństw wyprawę, by spotkać jakąś postać, zdobyć jakiś artefakt, pokonać jakąś bestię. Z tą oczywiście różnicą, że nie ma tu lasów i górskich przesmyków, lecz ścieki i zapomniane stacje metra.

"Nigdziebądź" zabiera nas w inny świat, który nie jest za wieloma lasami, ani wieloma rzekami. Jest dokładnie pod nami, dostępny fizycznie, lecz zamknięty przed naszą wrażliwością. To magiczna podróż, w której nie wybieramy się daleko, tylko patrzymy inaczej.

Nigdziebądź (wyd. 2012)

Autor: Neil Gaiman
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Wydawnictwo: Nowa Proza
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 4/2012
Tytuł oryginalny: Neverwhere
Liczba stron: 320
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375340105
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus