Olga Tokarczuk "Księgi Jakubowe" - recenzja książki


Herezja czytania

Tytuł nowej powieści Olgi Tokarczuk dość dobrze oddaje jej charakter. Jego pełne brzmienie to Księgi Jakubowe albo Wielka podróż przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie, nie licząc tych małych. Opowiadana przez zmarłych, a przez autorkę dopełniona metodą koniektury, z wielu rozmaitych ksiąg zaczerpnięta, a także wspomożona imaginacją, która to jest największym darem człowieka. Mądrym dla memoryału, kompatriotom dla refleksji, laikom dla nauki, melancholikom zaś dla rozrywki. Tytuł ten, zajmujący całą okładkę, znalazł się również na grzbiecie książki, co możliwe jest tylko dlatego, że powieść ta liczy przeszło 900 stron.

Jest to opowiedziana z epickim rozmachem historia Jakuba Franka, religijnego reformatora z XVIII wieku, twórcy żydowskiej sekty frankistów, postaci autentycznej, lecz słabo zapisanej na kartach historii środkowej Europy. Olga Tokarczuk postanowiła zmienić tę sytuację i przybliżyć sylwetkę Franka polskiemu czytelnikowi. Historia miesza się tu z fantazją (lub: ujawnia się tu fantastyczność historii), tym "największym naturalnym darem człowieka", osoby rzeczywiście istniejące wchodzą w relacje z fikcyjnymi kreacjami i dociekliwy czytelnik może uważnie oddzielać prawdę od zmyśleń, lecz musi przy tym uważać, by nie stracić z oczu sensu powieści.

Już pierwszy człon tytułu, Księgi Jakubowe, posiada kapitalne znaczenie, czy raczej znaczenia. Nie tylko odnosi się do konstrukcji utworu i jego podziału na siedem ksiąg, lecz także ujawnia kontekst religijny: heretycką i mesjanistyczną (w zależności od przyjętej perspektywy) rolę Jakuba Franka. Ale Księgi Jakubowe to też Księgi czytane przez Jakuba - a w zasadzie jedna Księga, Księga Ksiąg, Biblia, która nagle mnoży się w oczach i umysłach żydów, katolików i muzułmanów. Trzy wielkie Religie Księgi okazują się w istocie religiami różnych ksiąg, konstruowanych w procesie interpretacji, dogmatycznych odczytań. Herezja Franka jest herezją czytania - wyjściem poza utarte, usankcjonowane, nawet uświęcone interpretacje. Dzięki temu wędrując (geograficznie, ale i metaforycznie) od religii żydowskiej do muzułmańskiej, do katolickiej i wreszcie kompilując elementy ich wszystkich, z domieszką paru nieortodoksyjnych wyznań, tworzy Jakub swoją Księgę (a raczej swoje Księgi) i swoją wiarę, za którą pójdą tłumy.

W powieści, w której tak zwane fakty historyczne mieszają się z autorską fikcją, zagadnienie prawdy zajmuje ważne miejsce. Ale nie jest ono wyraźnie określone, raczej dryfuje w zależności od przyjmowanej perspektywy, a przez mnogość narracji i wielowymiarowych bohaterów Olga Tokarczuk tworzy perspektywy z dużym pożytkiem dla czytelnika. I tak na przykład ksiądz Benedykt Chmielowski, rzeczywisty autor Nowych Aten, pierwszej polskiej encyklopedii, widzi Prawdę w Biblii, traktując ją jako źródło wszelkiej wiedzy. Ale jego Prawda to słownik, leksemy w porządku alfabetyczny. Inaczej dla Franka: Prawda ma charakter koła hermeneutycznego, ciągu pytań i odpowiedzi odsyłających do pierwotnego Tekstu, do Dzieła – boskiego, ludzkiego. Nawiązuje do tego nieco odwrotna numeracja stron, jaką stosuje Tokarczuk – oczywiście wyraźna aluzja do hebrajskiego sposobu zapisu, ale też trop cykliczności, zerwania z iluzją historycznej linearności (nota bene typowej dla religii Ksiąg). Bo jest jeszcze inna Prawda, Prawda historii, narracji, magii opowieści. Pewna "konieczność dziejowa", fabularny imperatyw.

Być może religia Franka, choć powstała w XVIII wieku, jest spełnieniem postulatów Rortyego i Vattimo z ich książki O religii, to znaczy odejścia od paradygmatu Prawdy na rzecz Miłości. Byłoby to rozwiązanie godne ponowoczesności i jednocześnie dobre wytłumaczenie dla tego, czemu to właśnie Jakub Frank zainteresował Olgę Tokarczuk tak bardzo, że postanowiła poświęcić mu sześć lat swojego życia i pracy twórczej. Oczywiście należy przy tym zapytać, o jaką miłość walczył Frank. Chcielibyśmy odpowiedzieć, że o (postulatywną) chrześcijańską miłość bliźniego – i nie byłoby to wcale twierdzenie fałszywe. Bo przecież istotą ruchu frankowskiego było zdobycie szacunku dla Żydów, ich równego traktowania, nadania praw. Jednak w Księgach Jakubowych wiele też innej miłości, bardziej w stylu markiza de Sade niż Jezusa Chrystusa. Nie chodzi o podobieństwo seksualnych ekscesów, raczej o ideologiczną wartość rozwiązłości, a przy tym o specyficzne wołanie o boską reakcję na świętokradcze stosunki.

Księgi Jakubowe to dojrzałe dzieło uznanej pisarki. Powieść wielowątkowa i wielowymiarowa, której lektura stanowi wyzwanie, jednocześnie dostarczając wielu zachwytów nad treścią i formą. To jednocześnie bardzo wysoko ustawiona poprzeczka, rodząca pytanie o dalszy kształt twórczości Tokarczuk.

Księgi Jakubowe

Autor: Olga Tokarczuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 9/2014
Liczba stron: 912
Format: 165x240 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788308049396
Wydanie: I
Cena z okładki: 69,90 zł


blog comments powered by Disqus