Po prostu - Iker słodziak? Recenzja książki "Iker Casillas. Skromność mistrza"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
18 czerwca 2012

Wielu uważa go dziś za najlepszego bramkarza świata. Jego historia wydać się może niezwykła, choć pozornie prosta – zawsze związana z jednym i tym samym klubem – od "trampkarza" po stałego gracza pierwszego składu; od początku "obciążona" licznymi sukcesami oraz nieustannie wywieraną presją. Czy po tym wszystkim Iker Casillas – bramkarz Realu Madryt, mistrz Europy i świata – nadal może pozostawać "zwykłym człowiekiem"? Enrique Ortego Rey stara się nas przekonać, że tak.

Ortego Rey, jako fan Realu, wystawia swemu bohaterowi świadectwo najwyższego mistrzostwa. Do pewnego stopnia – przez pół ksiązki, gdzie opisuje jego karierę – jest to właściwie piękna laurka. Autor relacjonuje niezwykle szybką drogę Casillasa do najwyższej klasy rozgrywek, niezliczone sukcesy, niekiedy, jakby mimochodem, pewne porażki. A wszystko to z wyraźnym uwielbieniem dla golkipera Królewskich. Dalej mamy bardziej rzeczowe opinie kolegów, trenerów, fachowców. Potem część o życiu prywatnym, trochę wypowiedzi – własnych Casillasa i jego najbliższych – parę słów o działalności charytatywnej, a na koniec imponujący wykaz meczy i równie potężny zbiór zdobytych dotychczas trofeów. Dodając do tego piękne wydanie i ogromną liczbę barwnych zdjęć, otrzymujemy wspaniałą publikację dla każdego fana samego Ikera, Los Blancos czy La Furia Roja.

Niemniej skoro książka nosi podtytuł "Skromność mistrza", z pewnym zdziwieniem czyta się to, co sam Casillas mówi o sobie: "mój urok tkwi w tym, że jestem osobą normalna, naturalną i prostą". Chyba, że do "skromności mistrza" należy przyłożyć nieco inną miarę… Autor często mówi o nim też jako o "dobrym chłopaku" i rzeczywiście nie sposób zaprzeczyć jego zaangażowaniu we wszelkie akcje pomocowe. Potwierdzał to choćby Jerzy Dudek, kiedy organizował w Madrycie swą słynną Szlachetną Paczkę. Jednakże w wypowiedziach o przeciwnikach czy potencjalnych rywalach w bramce ową "dobroć" zdaje się wypierać pewna buńczuczność, zadziorność, wielka pewność siebie i swojej pozycji. Choć może to tylko przywidzenie, bo w formułowanych z wielką dyplomacją opiniach innych osób widać uznanie dla dorobku sportowego oraz osobowości Ikera poza boiskiem. W tę "swojskość" wpisuje się słynne stwierdzenie: "nie jestem galaktyczny, jestem z Móstoles", którym Casillas na pewno także zaskarbił sympatię u wielu fanów. Nie zapominajmy wszakże, iż jest on obecnie kapitanem swojej drużyny klubowej, a także reprezentacji Hiszpanii, a tej funkcji nie otrzymują ludzie o słabym charakterze i mało wyrazistej osobowości.

Uwagę zwraca fakt, iż Ortego Rey pyta o Casillasa wyłącznie Hiszpanów. Pisze książkę przeznaczoną zdecydowanie dla fanów, którzy pewnie z pamięci recytują układ ligowych tabel w poszczególnych sezonach. Czytelnikom mniej obeznanym, skoki, jakich autor dokonuje pomiędzy kolejnymi rozgrywkami, datami czy nazwiskami, mogą nastręczyć pewnych problemów.

Wielu uważa dziś Casillasa za najlepszego bramkarza świata. A jednak, przy całej swej klasie nie grał on nigdy na zapleczu drużyny słabej, w której musiałby stanowić ostateczny mur, zaporę mającą powstrzymywać kolejne fale nacierających przeciwników (chyba, że ostatnimi czasy w El Clásico…), jak chociażby niegdyś Jan Tomaszewski czy wiele lat później Oliver Kahn. Dlatego też słowa Petera Schmeichela ze wstępu, o tym, że chciałby ujrzeć Ikera broniącego w Premiership, są niczym rzucone wyzwanie. Czy będąc legendą Madrytu, Casillas byłby gotów rzucić się na głęboką wodę ligi angielskiej, gdzie musiałby sprawdzić się w elementach, uznawanych u niego za najsłabsze i na nowo "zarobić" na swoją reputację?

Iker Casillas. Skromność mistrza

Autor: Enrique Ortego Rey
Tłumaczenie: Barbara Grzegorzewska
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 6/2012
Tytuł oryginalny: Iker Casillas. La Humildad del Campeón
Liczba stron: 304
Format: 175x245 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788363248246
Wydanie: I
Cena z okładki: 69,00 zł



blog comments powered by Disqus