Recenzja książki "Dyscyplina"

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
Korekta: Magda Pudło
14 kwietnia 2010

Taoizm, ekonomia, wędrówki między światami i szachy – oto główne składowe debiutanckiej powieści Paco Ahlgrena „Dyscyplina”. Wydają się nie mieć ze sobą zbyt wiele wspólnego, a jednak...

Tajemnicze, transcendentalne postaci pojawiają się w domu ogarniętego obłędem młodego mężczyzny. Jedna z nich zaczyna snuć historię swojego życia – niesamowicie zwyczajnego, a jednocześnie przepełnionego tajemnicami, przynajmniej na początku. Bo jak doszło do tego, że wychowany na prowincji chłopak o dość burzliwej historii narkotykowej okazuje się być kluczową postacią dla losów przyszłego świata – i to niejednego? Kim są jego pełni zagadek opiekunowie, dysponujący wieloma mocami i, jak by się wydawało, nieograniczoną ilością pieniędzy? Dlaczego wreszcie tajemniczy antagonista z przyszłości, Groeden, tak bardzo go nienawidzi?

Trudno uwierzyć, że „Dyscyplina” jest debiutem. Autor z niezwykłym opanowaniem wprowadza czytelnika w gąszcz wątków i tajemnic, co chwila podrzucając kawałek puzzli, które należy już ułożyć samemu. Cała narracja jest spokojna i płynna, powoli, w rytmie szachowej partii, zmierza ku celowi wyznaczonemu przez twórcę. To tempo nie przeszkadza, wręcz przeciwnie – pozwala snuć nici fabuły, którymi oplata odbiorcę jak siecią. Wprowadzony łagodnie literacki autotematyzm zmienia percepcję utworu, wywołując u czytającego uśmiech: „ha, więc to tak chciano, abym to czytał...”. Dopiero pod koniec coś zaczyna się psuć. Ahlgren, nie mogąc już wyważyć proporcji między akcją a filozofią, gubi się i przesadza to z jednym, to z drugim. O jakiej filozofii mowa?

Najpierw o szachowej. Wszyscy bohaterowie zażywają tej szlachetnej rozrywki, toczą ze sobą boje i uczą się poprzez nie nowego odbioru rzeczywistości. Potem przychodzi taoizm – ścieżka ducha i możliwość przekraczania wszelkich granic – wyniesiony ponad wszelkie zdobycze cywilizacji. Fizyka kwantowa i jej implikacje dla ekonomii i psychologii, a nade wszystko wyłuszczone podobieństwo tejże do religii i filozofii Wschodu, zaskakujące nawet dla bardziej wtajemniczonych czytelników. Sama ekonomia odgrywa w powieści równie ważną rolę, spaja akcję i uwiarygodnia fabułę, prowadząc bohaterów do wyznaczonego przez nich samych celu. Mieszanka to wybuchowa i fascynująca, niestety trudna do utrzymania w ryzach.

Trudno określić, do jakiego gatunku przynależy „Dyscyplina”. Można by rzucić hasło „fantastyka”, bo przecież bohaterowie podróżują między wymiarami, manipulując czasem i umysłami ludzi. Ale czy nie lepiej pasowałby „realizm magiczny”? Ezoteryczna atmosfera, mistycyzm mądrości Wschodu, bohater o zaburzonej narkotykami percepcji... Dodatkowo nasuwa się skojarzenie z powieścią obyczajową: rozbita rodzina, małe dramaty dzieciństwa, senna prowincja i upalne miasto studenckie widziane przez opary narkotykowego głodu, walka z nałogiem, pomoc przyjaciół, tragedie i podnoszenie się z dna. Pomimo całej nieokreśloności książka wciąga, autor snuje swoją pajęczynę, przetykając ją witrażami realizmu i magii, metafizyki i twardych praw nauki, tworząc hipertekst o wielu odnośnikach i zapętleniach.

Kiedy dotrzesz, czytelniku, do zakończenia, zaczniesz patrzeć na tę powieść w zupełnie nowy sposób. Niezwykle rzadko zdarza się, aby autorowi udała się ta sztuczka – ostatnimi zdaniami zmienić wymowę całości dzieła. Paco Ahlgren zaryzykował i, mimo potknięć, osiągnął swój cel. Jego debiutancka powieść pełna jest magii, która nie pozwala się oderwać od książki aż do ostatniej strony – nawet gdy czyta się wywody ekonomiczne. Można więc spokojnie pójść do księgarni i wybrać z półki właśnie ten tom, rozczarowania nie będzie. Takie debiuty to czysta przyjemność.

Dyscyplina

Autor: Paco Ahlgren
Tłumaczenie: Jan Hensel
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2009
Tytuł oryginalny: Discipline
Rok wydania oryginału: 2007
Liczba stron: 520
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
ISBN-13: 978-83-7648-002-2
Wydanie: I
Cena z okładki: 32 zł



blog comments powered by Disqus