Recenzja książki "Nakręcana dziewczyna. Pompa nr 6"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
7 stycznia 2011

Zdarzył nam się oryginał na wielką skalę. Doprawdy trudno bowiem odnaleźć we współczesnej literaturze fantastycznej odpowiednik stylu, jaki proponuje czytelnikom Paolo Bacigalupi. Choć krytycy wprzęgli jego utwory w tryby gatunku i zapieczętowali etykietą tzw. fantastyki ekologicznej, pojęcie to wydaje się rażąco nieprecyzyjne. Kierunek, który obrał autor „Nakręcanej dziewczyny”, wyznaczają drogowskazy pisarstwa silnie zaangażowanego socjologicznie, żywo reagującego na to, co porusza mechanizmy ponowoczesnej rzeczywistości, świata wspartego fundamentem prężnie rozwijającej się nauki, technologii, przede wszystkim zaś genetyki, gdyż na niej szczególnie skupia swą uwagę Bacigalupi.

Wśród zebranych przez wydawnictwo Mag opowiadań odnajdujemy wątki oscylujące wokół żywności modyfikowanej, genetycznych mutacji organizmów ludzkich i zwierzęcych (zredukowane do pierwotnych odruchów trogle w „Pompie nr 6” czy diablokoty i krwiożuki w „Człowieku z żółtą kartą”), sterowania cyklem narodzin człowieka, powoływania do istnienia ludzi-zabawek w celach zaspokajania wszystkich, nawet najbardziej zwyrodniałych zachcianek ludzi (rewelacyjna kreacja kurtyzany w „Nakręcanej dziewczynie” i dziewczyny-instrumentu muzycznego w „Fletce”), bytów wirtualnych (skrojone ciętą ironią opowiadanie o Dalajlamie uwięzionym w kostce pamięci, zatytułowane „Kieszeń pełna dharmy”) i wielu innych eksperymentatorskich przedsięwzięciach ludzkości, które wymykają się jej spod kontroli.

Rewelacją na tle tych świetnie skonstruowanych i finezyjnie poprowadzonych fabuł jest opowiadanie „Miękki”. Jest ono nośnikiem historii o mężczyźnie, który morduje swoją żonę, przy czym ów okrutny czyn nie pozostawia żadnego śladu, na podobieństwo wyciętego przez montażystę skrawka filmu, nie pasującego do reszty. Monolog, jaki prowadzi morderca leżąc w wannie ze zwłokami małżonki, prostolinijny, przypominający rzeczowy wywód, naprawdę przeraża swą bezwzględnością i zimnokrwistością. Staje się wykładnią ludzkiego okrucieństwa, zaś brak reakcji otoczenia na ów czyn – powszechnej znieczulicy. To bezdyskusyjne przekonanie o swej racji i dewaluacja wartości wypływająca z charakteru wypowiedzi głównego bohatera przypomina klimatem mistrzowskie opowiadanie Stephena Kinga „Bunt Kaina”, którego protagonista bezprecedensowo zaczyna strzelać do przypadkowo wyłowionych z okna przechodniów.

Fantastyka zrodzona z wyobraźni twórczej Bacigalupiego wolna jest od irytującej infantylności i płycizn intelektualnych. Jej dojrzały i refleksyjny charakter niesie w sobie pewną gorzką prawdę o nas samych współczesnych. Fikcja naukowa zawsze była zapowiedzią czegoś, co może się urzeczywistnić, tak jak podróże w kosmos czy stworzenie sztucznej inteligencji. To, o czym pisze autor „Fletki”, ma już swoje źródło w teraźniejszości. Czy zatem czeka nas los człowieka Nowej Ery – uprzedmiotowionej marionetki?

Nakręcana dziewczyna / Pompa numer sześć

Autor: Paolo Bacigalupi
Tłumaczenie: Wojciech M. Próchniewicz
Wydawnictwo: Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2011
Seria wydawnicza: Uczta Wyobraźni
Liczba stron: 720
Format: 135x205 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 978-83-7480-193-5
Wydanie: I
Cena z okładki: 55 zł


blog comments powered by Disqus