Recenzja książki "Strach mędrca", cz. 1

Autor: Dawid "Fenrir" Wiktorski
Korekta: Bool
22 listopada 2011

www.gildia.pl
Kroniki Królobójcy #2 - Strach Mędrca, część 1.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 34,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Na kontynuację „Imienia wiatru”, debiutanckiej powieści Patricka Rothfussa czytelnikom przyszło czekać blisko trzy lata. Pierwszy tom zbyt mocno stawiał na uniwersyteckie (chciałoby się rzec „studenckie”) życie Kvothe’a, a zakończył się sztampowym i wymuszonym epizodem mającym wyrwać czytelnika poza mury uczelni. Jak wygląda sprawa z drugim tomem „Kronik Królobójcy”?

Fabuła powieści rozpoczyna się tam, gdzie  Kvothe przerwał swoją opowieść w poprzednim tomie. Brak jednak przypomnienia tego, co rozgrywało się w pierwszej części trylogii – wiele osób będzie musiało odświeżyć sobie „Imię wiatru” przed lekturą „Strachu mędrca”. Kolejne epizody historii legendarnego maga-muzyka znów są wręcz przesycone akademickimi wspomnieniami. Tym razem jednak ta lwia część fabuły nie zgrzyta między zębami tak bardzo, jak poprzednio. Powód jest prosty: Kvothe nie jest już żółtodziobem, lecz studentem zapoznanym z działaniem instytucji, jaką jest Uniwersytet. Konflikt głównego bohatera z Ambrosem nasila się i staje się poważniejszy, to już nie są „niewinne” żarty.  Tylko Denna się nie zmienia – to nadal stara, (nie)dobra Denna.

Fabuła w „Strachu mędrca” jest zbudowana identycznie jak w „Imieniu wiatru” – około 85% książki to przygody Kvothe’a rozgrywające się na Uniwersytecie i przyległościach, a końcowy epizod ma miejsce daleko od murów uczelni. W odróżnieniu od poprzedniej części trylogii, w tej przejście do zagranicznych wojaży głównego bohatera jest naturalne i płynne. W tym tomie mniej jest także zastojów akcji.

Czytelników, którzy liczą na zakończenie wątków rozpoczętych w „Imieniu wiatru” uprzedzam, że to nie nastąpi. Ba! O niektórych nie pojawia się prawie żadna wzmianka. Druga część trylogii nie przynosi zresztą poprawy w zakresie wątków bez kontynuacji – kilka epizodów w opowiadanej historii zdaje się być bardzo ważnymi dla fabuły, ale później czytelnik nie znajduje o nich nawet najmniejszego wspomnienia. Nadal także Rothfuss poświęca wiele miejsca na wyjaśnianie drobiazgów, które z jednej strony urozmaicają świat powieści, z drugiej jednak szczegółowość opisów kulturowych zawirowań zaczyna być nieco irytująca.

Autor bardzo mocno koncentruje się na postaci Kvothe’a, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę fabułę. Jednakże czasami czytelnik może mieć dość ciągłego czytania o tym, jak protagonista radzi sobie w najdziwniejszych i najbardziej niebezpiecznych sytuacjach – i o tym, jak zawsze spada on, niczym przysłowiowy kot, na cztery łapy, co najwyżej dorabiając się kilku siniaków i ran ciętych.

W porównaniu do poprzedniej części trylogii, w „Strachu mędrca” zdecydowanie więcej jest różnorodnej akcji. Widać także dojrzewanie Kvothe’a oraz większą wprawę w posługiwaniu się piórem – zarówno tym Kronikarskim, jak i autorskim. Powieści wyraźnie brakuje wprawdzie fabularnej głębi, jednak wszystko idzie ku lepszemu. Jeśli Rothfuss zachowa tę tendencję, to zwieńczenie trylogii będzie naprawdę niezłym kawałkiem fantasy.

Kroniki Królobójcy #2 - Strach Mędrca, część 1

Autor: Patrick Rothfuss
Tłumaczenie: Mirosław P. Jabłoński
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 11/2011
Tytuł oryginalny: Kingkiller Chronicle: The Wise Man's Fear
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 676
Format: 130x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788375106091
Wydanie: I
Cena z okładki: 49,90 zł



blog comments powered by Disqus