Nieznana twarz Królowej – recenzja książki "Queen. Nieznana historia"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Bool
11 września 2012

Biografie artystów piszą różni ludzie – krytycy, historycy, przyjaciele, rodzina, oni sami. Po raz pierwszy jednak możemy poczytać wspomnienia pracownika technicznego. I to nie kogoś, kto pozuje na wszechwiedzącego znawcę, ile gościa, który przez wiele lat wykonywał ciężką, brudną robotę, świetnie przy tym się bawiąc. Widać to w całym tekście, przesyconym bezwzględnie prawdziwym duchem rock’n’rolla.

Autor, Peter Hince, rozpoczął współpracę z zespołem Queen jesienią 1973 roku, a więc gdy grupa dopiero wspinała się na szczyty popularności. Następnie spędził z nią kolejnych trzynaście lat, aż do trasy po wydaniu głośnego albumu A Kind Of Magic. Trzynaście lat to sporo i wiedza, jaką w tym czasie zgromadził, patrząc na pracę ekipy „od kuchni”, z pewnością jest ogromna. W swej książce dzieli się z czytelnikami jej częścią – nie wszystko wszak powiedzieć można – i robi to w sposób niezwykle sprawny, świeży i zaskakujący.

Próżno szukać tu systematycznego czy chronologicznego (a przez to nieraz nudnego) opisu kolejnych tras, nagrań, występów itp. Nie, Hince, świadek zdarzeń, które dostępne były niekiedy jedynie wybrańcom, bierze na warsztat głównie co ciekawsze smaczki i opisuje je ze swadą oraz prostotą przystającą do wyobrażenia o iście rockowym trybie życia. Koncerty i trasy (robota) oraz „bywanie” (imprezy, panienki) – za każdym razem miejsca, ludzie, zdarzenia, trunki – są jego nieodłącznym składnikiem. Czasem autor zapędza się tak daleko, że zespół pozostaje tylko tłem dla jego własnych przygód. Korzysta jednak z owych „wycieczek w bok”, aby ukazać jak dobrze zgrany i wielki mechanizm złożony z technologii, lecz przede wszystkim z ludzi, stał za ogromną, głośną i odnoszącą wielkie sukcesy machiną pod szyldem Queen. Po chwili zresztą Hince powraca do sedna sprawy i jeszcze dobitniej podkreśla wyjątkowość – jak sam mówi – swych pracodawców.

Niepowtarzalna perspektywa faceta, który jest blisko, ale niekoniecznie „uwikłany wewnątrz”, daje Hince’owi możliwość zupełnie innego sportretowania gwiazd, jakimi niewątpliwe są członkowie zespołu oraz (spotykani sporadycznie) inni słynni wykonawcy. Choć może takie ujęcie nie wnosi jakoś szczególnie wiele nowych faktów do wiedzy fanów, to z pewnością ożywia spojrzenie na nie, odbrązawia figury, które zdają się nieco zastygłe w glorii sławy i powszechnego uwielbienia na całym świcie. Ze słów Hince’a wyłaniają się normalni (choć nie zawsze…) ludzie, wiedzieni pasją, objawiający wielkość i słabości, mający swoje życiowe cele, dążenia.

Ta perspektywa to efekt zdecydowanie zdystansowanego podejścia do całej tej rock’n’rollowej karuzeli. To ono pozwoliło autorowi wytrwać w niej tak długo, to także ono pozwala mu dziś opowiadać o niej z przymrużeniem oka, uśmieszkiem czającym się gdzieś pod nosem.

„Queen. Nieznana historia” to bardzo dobra lektura, wnosząca zupełnie nowe spojrzenie na sprawy, w które, zdałoby się, niewiele da się już wcisnąć. Czyta się to znakomicie i tylko na koniec pozostaje żal, że wtedy, gdy Królowa naprawdę zasiadała na tronie, nie dane było nam zobaczyć jej na żywo także w Polsce. Na szczęście pozostały nagrania, także video. Teraz dodatkowo będą bogatsze o wspomnienia gościa, który tam był, choć stał w cieniu, stroił bas Johna Deacona, podawał mikrofon Freddy’emu. Niby takie nic, a jednak bardzo wiele.

Queen. Nieznana historia

Autor: Peter Hince
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Wydanie polskie: 2/2012
Liczba stron: 288
Format: 165 x 235 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788363248079
Cena z okładki: 39,90 zł



blog comments powered by Disqus