Kościół – nowe otwarcie - recenzja książki "Światłość świata"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Przemek Szymczak
19 czerwca 2011

Zapis wywiadu, jaki w Castel Gandolfo Peter Seewald prowadził z Benedyktem XVI, okrzyknięty został sensacyjnym. Dlaczego? Może przez to, że papież ujawnia, jak odmienne jest jego postrzeganie świata i swej roli w nim od reprezentowanego przez Jana Pawła II.

Seewald rozmawia z papieżem o wszystkich najważniejszych problemach, wobec których staje współczesny Kościół – tak w ramach wewnętrznej struktury, jak i otaczającego świata. I niczym typowy dziennikarz próbuje skłonić Benedykta XVI do wynurzeń, wyznań, radykalnych sądów. Ten jednak, jak zwykle do bólu precyzyjny, odpowiada w sposób bardziej umiarkowany, tonując interlokutora. Nie znaczy to jednak, że unika jakiegokolwiek tematu.

Zaczyna się lekko – od rozmowy o istocie papiestwa, rozmaitych aspektach, w tym pokusach, związanych ze sprawowaniem tego urzędu oraz prywatnym spojrzeniu na własne dotychczasowe życie Benedykta. Tłumaczy on de facto pozycję i procedury, jakie dotyczą biskupa Rzymu. Dalej rozmowa toczy się również w tonie otwartym, mimo że tematy stają się znacznie trudniejsze. Pojawia się tu między innymi drażliwa nadal sprawa pedofilii wśród duchownych. Nie udaje się tu Seewaldowi nakłonić papieża do kolejnego samobiczowania. Przeciwnie, w jasnych odpowiedziach na niełatwe przecież pytania widać być może najlepiej głębię i konsekwencję obecnego pontyfikatu. Głowa Kościoła jest poruszony całą sytuacją. Wyjaśnia przy tym, że Watykan zareagował ostro i radykalnie. Wspiera także egzekucję wszelkich konsekwencji wobec winnych. Podkreśla role wsparcia, którego wspólnoty lokalne winny udzielić pokrzywdzonym, z których cierpieniami się utożsamia; wyraża zrozumienie dla ich żalu, zawiedzionego zaufania i kompletne niezrozumienie dla zakłamania tych, którzy mieli przecież świadczyć o Chrystusie. Ileż więcej w tych słowach autentyczności i i realizmu niż w histerycznych reakcjach, w jakie obfitują kolejne doniesienia medialne!

Dalej papież tłumaczy szeroki i często niedostrzegany z zewnątrz, w zbyt krótkiej perspektywie, sens niektórych wydarzeń. Podejmuje wątek coraz większego zbliżenia z prawosławiem czy anglikanami. Interesująca jest także jakże odmienna perspektywa, w jakiej postrzega niektóre fakty oceniane często z góry i przekreślone przez media jako „porażki” – stosunki z muzułmanami czy dialog z lefebrystami.
W obu kwestiach „fakty prasowe” stały się znakomitymi powodami do ataków. Benedykt XVI przyjmuje je, co prawda, ze spokojem, ale również ze smutkiem, przyznając, iż zrozumienie pewnych idei czasami wymaga po prostu dobrej woli. Jako przykład podkreśla tu obfitujący w niezwykle pozytywne sygnały nieustający dialog z muzułmanami, który raczej pogłębiło słynne wystąpienie w Ratyzbonie, określane najlżej jako „wpadka”. Nie potwierdza, ale też nie zaprzecza niejednoznacznościom, jakie towarzyszyły pojawieniu się „przypadku Williamsona” – biskupa lefebrysty negującego istnienie komór gazowych – który wypłynął akurat w chwili ogłoszenia zdjęcia ekskomuniki z biskupów bractwa św. Piusa X.

Bardzo wyraźne są zapatrywania Benedykta na tematy związane ze światowym kryzysem – w wielu jego przejawach: ekonomicznym, cywilizacyjnym, kulturowym, ekologicznym czy wiary. W jego opinii wszystkie te elementy tworzą system połączony. Nie da się jednak podyktować prostych rozwiązań. Uważa natomiast, iż ważną rolę spełnić tu może jedynie przywrócenie punktów odniesienia w postaci wartości, katolickiej nauki społecznej, sięgania do istoty wiary. To tu właśnie – w sferze społecznej i moralnej – miały pojawić się wątki najbardziej „sensacyjne” w wywiadzie Seewalda. Jednakże być może najbardziej zaskakująca jest po prostu jasna eksplikacja stanowiska wobec roszczeń podnoszonych wciąż, paradoksalnie przez ludzi najczęściej z Kościołem niezwiązanych. Przejrzysty wykład poglądów o zagadnieniach, których ludzie niewierzący czy też „wierzący inaczej” zwykle nie potrafią pojąć.

Co ciekawe, w odniesieniu do wspomnianego wyżej kryzysu papież daleki jest od czarnowidztwa. W przyczynach takiego podejścia objawia się najdobitniej odmienność spojrzenia z perspektywy Watykanu na materię, na której koncentruje się współczesny Kościół. Wcześniej nie dostrzegaliśmy ich chyba, „rozpieszczeni” trochę uwagą, jaką okazywał nam papież-Polak oraz faktem, że w naszej części Europy rozgrywały się rzeczywiście wydarzenia istotne w skali całego globu. Benedykt XVI wyznaje wprost, że jego Wielki Poprzednik zmagał się z innymi problemami i wybija stopniowo swego rozmówcę z żywionego przez wiele przekonania, że najważniejszy obszar zainteresowania Kurii Rzymskiej stanowi wciąż Stary Kontynent.

Dalej papież odpowiada na pytania dotyczące zmian w liturgii i ekumenizmu. Wskazuje, iż po stworzeniu płaszczyzn dialogu oraz nowych form posługi przez Jana Pawła II, kontynuowanych aktywnie przez jego następcę – pielgrzymki zagraniczne, Światowe Dni Młodzieży – istnieje głęboka potrzeba powrotu do korzeni. Sugeruje przy tym, jakie mogą być następstwa obecnych trendów laicyzacyjnych i w ogóle nurtów dominujących w rozwoju cywilizacji. Mówi dobitnie, pełen ufności, ale i z pewną troską o dokonującej się w Kościele odnowie wewnętrznej. Podejmuje też poruszane często w kontekście sięgania do źródeł wątki i pytania o legitymizację nauki magisterium wobec innych nurtów chrześcijaństwa.

Ciekawostkę stanowią niewątpliwie podnoszone rozmaite zagadnienia osobiste, wspomnienia, opinie. Nie mają one, podobnie jak cała książka, formy wyczerpującego wykładu na konkretne tematy – to coś odmiennego od formuły, do jakiej przyzwyczaił nas we wcześniejszych publikacjach „panzer cardinal”. Widać w tym jednak zarazem, jak pełniony urząd odmienił byłego prefekta Kongregacji ds. Nauki Wiary. Dziś jego ogląd świata stał się (a może musiał się stać?) o wiele szerszy. Ma świadomość, że dążenie do celów, które sam postawił i przed jakimi staje Kościół, to droga, po której papież podążać musi zdecydowanie, ale jednocześnie bardzo ostrożnie. I że sam, po ludzku, nie byłby w stanie jej podołać.

Światłość świata (oprawa miękka)

Autor: Peter Seewald
Tłumaczenie: Piotr Napiwodzki
Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 1/2011
Tytuł oryginalny: Licht der Welt. Der Papst, die Kirche und die Zeichen der Zeit. Ein Gespräch mit Peter Seewald
Liczba stron: 220
Format: 144 x 205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-240-1504-7



blog comments powered by Disqus