"Płyńcie łzy moje, rzekł policjant" - recenzja książki

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Magdalena "Tattwa" Stępień
16 lipca 2013

www.gildia.pl
Płyńcie łzy moje rzekł policjant.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 34,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Odarcie z szat tożsamości

Recenzje książek Philipa K. Dicka można pisać na dwa sposoby: kłamiąc albo psując. Jeśli bowiem zdradzi się kompozycję świata – zepsuje się lekturę potencjalnym czytelnikom. Pozostaje nam, recenzentom, jedynie udawać, że nie wiemy, jak kończy się powieść, że początkowe intuicje są właściwe i wszystko nie zostanie kilkakrotnie wywrócone do góry nogami.

Można jeszcze pisać o tym, czego po książce należy się spodziewać. Po Płyńcie łzy moje, rzekł policjant należy się spodziewać dużej dawki typowych rozwiązań fabularnych. Sam zarys opowiedzianej historii jest dość powszechny, eksplorowany często przez literaturę popularną, gry komputerowe i cały współczesny świat mediów. Oto główny bohater budzi się, odzyskuje przytomność, żyje, lecz... nikt o jego istnieniu nie wie. Choć poprzedniego dnia był gwiazdą muzyki pop i rozpoznawanym celebrytą, cała sława minęła w oka mgnieniu, a Jason Taverner nie ma pojęcia, jak to się stało. I przez całą powieść będzie próbował się dowiedzieć.

Bez pieniędzy, sławy, dokumentów, ale przede wszystkim bez tożsamości Jason wydaje się nagi. Dick rozkosznie znęca się nad swym bohaterem, zsyłając na niego męki hiobowe, pozbawiając kolejno wszystkiego, co miał, co znał i co kochał. I tak jak Hiob, tak też Jason nie może pojąć, dlaczego dotyka go tak krzywdząca niesprawiedliwość. Czytelnik, rzecz jasna, też nie wie, a niewiedza ta, identyfikująca z bohaterem, pozwala nam wpaść w horror położenia Tavernera. Łączymy się z nim w rozpaczliwym poszukiwaniu zasad rządzących światem, choć po naszej stronie jest zapewniająca komfort przewaga: możemy odłożyć książkę.

Wątpię jednak,  by czytelnik korzystał z tej możliwości bez przymusu. Świat prozy Philipa K. Dicka jest wciągający i absorbujący, choć jednocześnie bardzo, bardzo niepokojący. W Płyńcie łzy moje... autor kreśli obraz Stanów Zjednoczonych przyszłości, kiedy to po pustoszącej kraj wojnie domowej dawniejsza ostoja wolności przerodziła się we w pełni inwigilowane państwo policyjne. Policyjni informatorzy i kontrole urzędu bezpieczeństwa czyhają na obywatela na każdym kroku. Ciężko w takiej sytuacji przetrwać osobie pozbawionej dokumentów i jakichkolwiek znajomości, a na niepokornych czekają obozy pracy przymusowej. Przestrzeń, w jakiej porusza się bohater, mimo futurystycznego otwarcia i nowoczesnych technologii, jest paradoksalnie klaustrofobiczna. Wszechobecne punkty kontrolne więżą Jasona w labiryncie, przez który musi nieustannie uciekać.

W Płyńcie łzy moje... brak wolności ma dwa powody: pierwszy to totalitarny system, drugi jednak pochodzi od ludzi, od ich złamania i zgody na niewolę. Nie chodzi tu o walkę z tyranią czy też jej brak. Czytając powieść obserwujemy amerykańskie społeczeństwo – nie tak odległe od dzisiejszego – w którym odurzenie narkotykowe, alkoholowe ciągi i mechaniczny seks pozbawiają człowieka wrażliwości. Wolność sportretowanego społeczeństwa nie jest czymś odebranym, lecz oddanym dobrowolnie, za cenę miałkich przyjemności i poczucia względnego bezpieczeństwa.

Mistrzostwo Dicka polega między innymi na tym, że potrafi on skonstruować książkę jako całość. Poszczególne elementy: bohaterowie, fabuła, świat przedstawiony, tło społeczno-polityczne i tym podobne nie stanowią osobnych całostek wrzuconych we wspólne ramy, lecz przenikają się głęboko, bardzo głęboko. By rozwiązać tajemnicę swej zgubionej tożsamości, Jason będzie musiał odkryć mechanizmy rządzące światem powieści, będzie musiał zgłębić ludzką psychikę, doświadczyć społecznego upadku i przemyśleć bioetyczne konsekwencje naukowych eksperymentów. W ten sposób wszystko w tej historii ma znaczenie, a jednocześnie nic nie ma znaczenia... przynajmniej takiego, jakie skłonni jesteśmy mu pierwotnie przypisać. Ale to już kwestie niepokojąco zbliżające się do psucia.

Płyńcie łzy moje, rzekł policjant

Autor: Philip K. Dick
Tłumaczenie: Zbigniew A. Królicki
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 5/2013
Tytuł oryginalny: Flow My Tears, The Policeman Said
Liczba stron: 312
Format: 155x230 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
ISBN-13: 9788375109948
Wydanie: II
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus