Recenzja książki "Przez ciemne zwierciadło"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
3 grudnia 2012

www.gildia.pl
Przez ciemne zwierciadło.
Dostępność: 2-3 dni robocze
Cena: 34,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Od kilku lat proza Philipa K. Dicka przeżywa renesans na polskim rynku wydawniczym. Oczywiście kanon dzieł tego fantasty cieszył się powodzeniem od dawna, lecz ostatni renesans polega na wydawaniu (rzadziej: wznawianiu) książek, które wcześniej nie znalazły większego odzewu wśród fanów, które nie są typowymi dla Dicka powieściami z charakterystycznymi dla niego kreacjami światów przedstawionych. Po powieściach realistycznych Dicka (np. "Humpty Dumpty w Oakland") przyszła pora na dzieła o rysie autobiograficznym, wśród których "Przez ciemne zwierciadło" zajmuje szczególną pozycję.

"Przez ciemne zwierciadło" to dzieło fikcyjne, fabularna historia, której wspomniany "rys biograficzny" polega na rzeczywistych doświadczeniach pisarza znajdujących swe (nomen omen) odbicie w realizacji tematu. Tematem zaś są narkotyki i narkomani. Wiadomo, że Dick nie stronił od substancji psychoaktywnych i "Przez ciemne zwierciadło", napisane w latach 70., stanowi swego rodzaju próbę rozliczenia się z własnych przeżyć.

Bohaterem powieści jest Fred, agent rządowy żyjący w niedalekiej przyszłości (w zasadzie żyje w roku 1994, co jest przyszłością wobec pisarza, przeszłością dla czytelnika). Pracuje w komórce zajmującej się walką z narkotykami. Aby sprawnie inwigilować środowisko narkomanów, Fred przyjmuje alternatywną tożsamość Boba Arctora, co ma mu pomóc w rozpracowaniu siatki produkcyjnej nowego narkotyku, Substancji A.
Działanie Substancji A polega na rozdzielaniu półkul mózgowych. Kiedy Bob uzależni się od narkotyku, jego osobowość stanie się paranoidalna - nie będzie potrafił scalić tożsamości Freda i Boba, co w rezultacie doprowadzi do sytuacji, w której jako Fred zacznie... śledzić Boba. I nie jest to bynajmniej kres zwielokrotnionych tożsamości bohatera.

Świat widziany "przez ciemne zwierciadło" nie jest spójny. Mamy, wyjściowo, prawdziwą rzeczywistość, od której odrywani jesteśmy przez narkotyczne tripy. Jednak w miarę postępu uzależnienia bohatera granica zaczyna się rozmywać. Sceny, zachowania postaci, nabierają chybotliwego charakteru - nie wiemy, czy są one wynikiem przewidzeń, działaniami pod wypływem narkotyku, czy może w ogóle nie istnieją w sensie obiektywnym. Obiektywizm zresztą zostaje podważony w każdy chyba możliwy sposób, skoro Bob/Fred może nie zgadzać się sam ze sobą w dość podstawowych kwestiach.

Dzieło Dicka, będące ciekawym głosem w kwestii narkotyków, nie posiada moralizatorskiego tonu. Pisarz nie piętnuje swych postaci, choć trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że ogólna wymowa powieści jest pesymistyczna. Problem, który podejmuje, jest skomplikowany i nie ma prostego rozwiązania, którego pragnęliby agenci rządowi. Ten (nieco przecież paranoiczny) wielogłos, który prezentuje, sprawia że "Przez ciemne zwierciadło" staje się lekturą kuszącą nie tylko dla miłośników sf.

Przez ciemne zwierciadło

Autor: Philip K. Dick
Okładka: Wojciech Siudmak
Ilustrator: Wojciech Siudmak
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 8/2012
Tytuł oryginalny: A Scanner Darkly
Rok wydania oryginału: 1977
Liczba stron: 376
Format: 150x225 mm
Oprawa: twarda w obwolucie
ISBN-13: 9788375109207
Cena z okładki: 49,90 zł


blog comments powered by Disqus