Philip K. Dick "Ubik" - druga recenzja

Autor: Asia Sikorska
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
7 kwietnia 2016

www.gildia.pl
Ubik.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 44,90 zł 49,90 zł
dodaj do koszyka

Rzeczywistość w rozkładzie

W sferze domysłów pozostaje, jaki los spotkałby polskie wydanie Ubika, gdyby nie Stanisław Lem. Autor, zafascynowany twórczością Philipa K. Dicka, poświęcił wiele energii, by powieść amerykańskiego pisarza stała się dostępna dla Polaków. Pomogło mu w tym, w roku 1975, Wydawnictwo Literackie, które urzeczywistniło marzenie pisarza. Od niemal czterech dekad możemy więc obcować z Ubikiem w polskiej wersji językowej. Jedynym niezadowolonym z tego stanu rzeczy był... sam Dick. Artysta-ekscentryk uznał, że polski autor okradł go, ponieważ zapłata za książkę uiszczona miała zostać w polskiej walucie, a więc pieniądzach kompletnie bezwartościowych w Ameryce tamtego okresu. Dick do końca życia nie wybaczył Lemowi tej przewiny. Zresztą, w zgodzie z jego słynną teorią, Lem nie był człowiekiem, ale sztucznym bytem zaprojektowanym i działającym na zlecenie ZSRR, bo przecież nikt nie mógłby sam jeden napisać tak wielu dobrych książek. Ten pokrętny komplement dla polskiego pisarza dobrze oddaje naturę Dicka. Był podejrzliwym i nieprzychylnym obcym autorem wielu teorii spiskowych, ale bez dwóch zdań – był również genialny.

Jego geniusz najpełniej objawia się właśnie w Ubikufenomenalnej powieści science-fiction, w której dezorientacja staje się dominantą kompozycyjną. Akcja książki rozgrywa się w niedalekiej dla Dicka przyszłości – dokładnie w roku 1992 – w której jednak znacząco rozwinęła się technologia. Ludzie mogą swobodnie eksplorować przestrzeń kosmiczną, a podróż na Księżyc logistycznie przypomina współczesny, niezobowiązujący wypad nad morze. Ponadto część ludzkości dysponuje rozwiniętymi, psionicznymi zdolnościami, a telepaci stanowią istotny nabytek każdej szanującej się korporacji. Podobne motywy możemy znaleźć jednak w wielu książkach science-fiction. Co więc wyróżnia świat Ubika? Przede wszystkim na wskroś uniwersalna koncepcja rozkładu. Ma on tutaj zresztą dwojaki charakter. Z jednej strony, rozkładowi, już za życia, ulegają ludzie. Nowoczesna technologia pozwala, co prawda oszukać biologię, a operacje plastyczne rozprzestrzeniły się na szeroką skalę, jednak oddalają one w czasie tylko to, co nieuniknione – ostateczny rozpad ciała. Z drugiej strony, nawet po śmierci ludzie utrzymywani są w stanie nie-życia, w specjalnych moratoriach, dzięki którym bliscy mogą się z nimi porozumiewać. Jednak, podobnie jak ma to miejsce w przypadku przedłużania swojej atrakcyjności, stan nie-życia nie trwa wiecznie – stanowi rodzaj tymczasowego przystanku przed dalszym rozkładem ciała i duszy.

Philip K. Dick stworzył rzeczywistość niepokojącą, niespójną, w której zamęt wygrywa z porządkiem; słowem – dezorientującą właśnie. Głównym bohaterem jest Joe Chip, pracujący dla korporacji Glena Runcitera, którego przedsiębiorstwo ochrania instytucje przed atakami różnego rodzaju telepatów. Runciter zatrudnia w swoim zespole antytelepatów, a więc ludzi, których obecność blokuje psioniczne zdolności innych. Główny trzon akcji rozpoczyna się, kiedy dyrektor przyjmuje podejrzane zlecenie ochrony jednego z obiektów na Księżycu. Zlecenie okazuje się jednak pułapką, której konsekwencje ciągną się za Joe Chipem do końca powieści. Od tego momentu rozkład opanowuje istniejącą wokół bohatera rzeczywistość. Pieniądze tracą swoją wartość, nowoczesne środki transportu przemieniają się w samochody z początku lat dwudziestych, a roboty – w archaiczne konsole do gier. I wtedy właśnie na scenę wkracza tytułowy Ubik – tajemniczy sprej o jeszcze bardziej tajemniczych właściwościach, który wydaje się jedyną szansą zapanowania nad rozkładem. W toku rozwoju, fabuła prowadzi nas przez coraz dziwniejsze zdarzenia, tak że w końcu trudno odbiorcom ostatecznie rozstrzygnąć, co jest snem, a co jawą, a co rzeczywistością. Może kolejne losy bohatera to zagłębianie się w coraz głębsze poziomy onirycznej wizji? Co jeśli są to tylko kolejne szczeble incepcji?

Ubik bezsprzecznie należy do czołówki literatury obcojęzycznej. Świadczy o tym choćby fakt, że magazyn Time umieścił go na prestiżowej liście stu najlepszych książek anglojęzycznych. Nie bez powodu. Jeśli szukacie powieści na wskroś uniwersalnej, a jednocześnie od pierwszej do ostatniej strony trzymającej w napięciu; powieści z gruntu filozoficznej, ale jednocześnie podejmującej jak najwspółcześniejsze problemy i wątpliwości; powieści skłaniającej do myślenia; innymi słowy – powieści mającej wszelkie znamiona geniuszu – musicie sięgnąć po Ubika. A jeżeli już nawet po niego kiedyś sięgnęliście – warto zrobić to raz jeszcze. Książkę można bowiem czytać wiele razy, bo w toku każdej kolejnej lektury odkrywa przed odbiorcą nowe konteksty, zwraca uwagę na nowe elementy, pozwala inaczej odbierać zakończenie.

Ubik

Autor: Philip K. Dick
Okładka: Wojciech Siudmak
Wydawnictwo: Rebis
Miejsce wydania: Poznań
Wydanie polskie: 5/2011
Tytuł oryginalny: Ubik
Rok wydania oryginału: 1969
Liczba stron: 304
Format: 150x250 mm
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9788375105230
Cena z okładki: 49,90 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus