Opisać duszę

Autor: Rafał Pawłowski
15 grudnia 2006

Niedosyt to pierwsza myśl, jaka ciśnie się na usta po lekturze książki Piotra Kletowskiego Sfilmować duszę. Mała historia kina japońskiego. Nie sposób bowiem w pełni zaprezentować wspomnianą historię kina japońskiego mając do dyspozycji niecałe 60 stron. Kletowski zaledwie więc sygnalizuje pewne sprawy, inne z założenia pomija. W efekcie dostajemy coś w rodzaju szkicu na temat Japonii i ewolucji jej kinematografii na przestrzeni ubiegłego stulecia.

Jednak publikacja Kletowskiego to rzecz cenna z kilku powodów. Po pierwsze ilość polskich opracowań poświęconych kinematografii Kraju Kwitnącej Wiśni da się zliczyć na palcach jednej ręki. Poza, wydaną w 1982 roku, a kończącą się na latach 70. książką Stanisława Janickiego Film Japoński, są to monografie artystów: Akira Kurosawy (autor: Alicja Helman), Takeshi Kitano (autor: Piotr Kletowski); wydana w tym roku pozycja Film japoński a kultura europejska. Obcość przezwyciężona? Anety Pierzchały, wreszcie, częściowo zahaczajcy o Azję, zbiór Nowe nawigacje II, który autor Sfilmować duszę współredagował. Grupę tę uzupełnić należy o dwa wydawnictwa zwarte opisujące zbiorowy fenomen kina azjatyckiego - Easyrider nr 10-11/97 oraz Kwartalnik Filmowy nr 51 (jesień 2005). Reszta to już terra incognita.

W odniesieniu do tej skromnej grupy wydawnictw książka Kletowskiego stanowi element przynajmniej z lekka pogłębiający naszą wiedzę o japońskim kinie, głównie najnowszym. W takim ujęciu stanowić może doskonałe uzupełnienie dla wspomnianej publikacji Janickiego. Nie znaczy to oczywiście, że nie ma tu błędów, których przy odrobinie dobrej woli możnaby uniknąć. Mankamentami są: pozbawiony numerów stron indeks nazwisk, a także brak indeksu tytułów. Również poszerzenie publikacji o kalendarium oraz zestawienie najważniejszych filmów z pewnością nie wpłynęłoby specjalnie na jej objętość, a stanowiłoby atrakcyjne uzupełnienie tekstu. Tekst sam w sobie czyta się gładko, a autorowi na plus wypada zapisać podwójny sposób prezentacji tytułów - choć czasem z niewiadomych powodów raczy nas tłumaczeniem niefunkcjonującym w oficjalnym obiegu w Polsce (vide Ame Agaru - Po deszczu czy Ran - Chaos). Można oczywiście podejmować polemikę, z reprezentowanym przez autora, mocno europocentrycznym spojrzeniem na historię kina japońskiego, które każe Piotrowi Kletowskiemu dostrzegać protoplastów większości istotnych dzieł i kierunków w tradycji naszego kręgu kulturowego, niemniej teza ta poprowadzona jest konsekwentnie i przejrzyście. Z satysfakcją należy stwierdzić też fakt, iż autorowi udało się uniknąć poważnych błędów marytorycznych, których nie zabrakło w napisanej przez niego kilka lat temu monografii Kitano.

Pozostaje mieć nadzieję, że Biblioteka Centrum Manggha nie skończy przygody z kinem Azji na tym pojedynczym wydawnictwie, zaś Piotr Kletowski zaskoczy nas, awizowaną już, obszerniejszą publikacją o filmowcach z Dalekiego Wschodu.

Sfilmować duszę. Mała historia kina japońskiego

Autor: Piotr Kletowski
Wydawnictwo: Centrum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 10/2006
Seria wydawnicza: Biblioteka Centrum Manggha
Liczba stron: 76
Oprawa: miękka
ISBN: 83-922427-0-X
Wydanie: I


blog comments powered by Disqus