Recenzja książki "Geometria teorii strun. Ukryte wymiary przestrzeni"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
28 października 2012

Shing-Tung Yau i Steve Nadis posiadają różne talenty. Pierwszy z nich jest jednym z najznakomitszych współczesnych matematyków. Drugi, także nieźle radzący sobie na gruncie nauk ścisłych, jest jednocześnie redaktorem czasopisma "Astronomy" i autorem bądź współautorem wielu książek o popularnonaukowym charakterze. W "Geometrii teorii strun" panowie ci łączą swoje siły, aby intelektualne wyżyny pracy Yau przekazać popularnemu czytelnikowi.

I zawodzą. "Geometria teorii strun. Ukryte wymiary przestrzeni" to chyba pierwsza książka z serii "Na ścieżkach nauki" wydawnictwa Prószyński i S-ka, której zrozumieć nie potrafię. Przebrnięcie przez nią było trudne i w większości nieprzyjemne.

Książka opowiada o teorii strun i jej geometrycznych implikacjach. Współcześnie uznaje się, że jednowymiarowe "struny", których drgania manifestują się jako cząsteczki i siły, łącząc mechanikę kwantową z teorią względności, istnieją w przestrzeni dziesięciowymiarowej. Cztery z tych wymiarów (trzy podstawowe + czas) są możliwe do zaobserwowania przez człowieka, pozostałe sześć składa się na rozmaitości Calabiego-Yau. Współautor teoretycznego opracowania tychże rozmaitości (i autor dowodu matematycznego potwierdzającego ich istnienie) i Steve Nadis próbują wspólnymi siłami wytłumaczyć czytelnikowi, w jaki sposób układają się niedostrzegalne dla nas wymiary.

Czytanie "Geometrii teorii strun" jest jak rowerowa przejażdżka górzystym terenem. Kiedy zaczynamy, pełni jesteśmy zapału, entuzjazmu i energii. Początkowo idzie dobrze, lecz z czasem trudności stają się coraz większe, wysiłek coraz bardziej intensywny, dopada nas rezygnacja, a ukończenie trasy jest tylko kwestią wytrwałości. Wraz z kolejnymi rozdziałami nawarstwiają się kolejne teorie matematyczne. Skomplikowane pojęcia kumulują się, a język zamienia się w matematyczno-fizyczny żargon. Na przykład: "Jeśli hipoteza SYZ jest poprawna, pozwoli na lepsze zrozumienie geometrii przestrzeni Calabiego-Yau i jednocześnie potwierdzi istnienie podstruktury Calabiego-Yau. Głosi ona, że rozmaitość Calabiego-Yau można w zasadzie podzielić na dwie mocno ze sobą splątane trójwymiarowe przestrzenie. Jedna z nich jest trójwymiarowym torusem. Jeśli taki torus, po oddzieleniu od drugiej części, "odwrócimy" (zmieniając jego promień z r na 1/r) i ponownie złożymy obydwa kawałki w całość, uzyskamy lustrzanego partnera pierwotnej rozmaitości Calabiego-Yau. Hipoteza SYZ, stwierdza Strominger, [...] stanowi prosty fizyczny i geometryczny obraz, który pokazuje, czemu odpowiada symetria zwierciadlana'". Prosty?!

Jednak jeśli ktoś jest w stanie zrozumieć teoretyczne założenia i matematyczne dowody, przejrzeć przez żargon i nadążyć za naukową narracją, powinien uznać "Geometrię teorii strun" za lekturę dobrą i wciągającą. Nie jest ona typowym naukowym wywodem, ujawnia bowiem historyczne tło stojące za rozwojem omawianych teorii. Pokazuje kto, gdzie, kiedy i jak dokonał poszczególnych modyfikacji bądź przełomów. Nakreśla też solidny rys biograficzny samego Yau, który z całej książki wydaje się najbardziej inspirujący, ukazując zarazem, że inteligenckie pochodzenie nie gwarantuje sukcesu, jak i to, że droga ku niemu leży w ciężkiej pracy i determinacji.

"Geometria teorii strun" to najtrudniejsza pozycja, jaka do tej pory ukazała się w serii "Na ścieżkach nauki". Najmniej popularna, najbardziej naukowa. Zainteresowanym współczesną nauką polecam zdecydowanie inne pozycje tej serii.

Geometria teorii strun. Ukryte wymiary przestrzeni

Autor: Steve Nadis, Shing-Tung Yau
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 8/2012
Tytuł oryginalny: The Shape of Inner Space: String Theory and the Geometry of the Universe's Hidden Dimensions
Seria wydawnicza: Na ścieżkach nauki
Liczba stron: 504
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788378392668
Wydanie: I
Cena z okładki: 45 zł


blog comments powered by Disqus