"Snajperzy drugiej wojny światowej" - recenzja książki


 
Jeden strzał, jeden trup
 
Powiadają, że snajper to na wojnie jedyny morderca – jego ofiary nie zdołają nawet dowiedzieć się, kto nacisnął spust. Pojedynek (o ile tak można to w ogóle nazwać) z przeciwnikiem ukrytym kilkaset metrów dalej, zakamuflowanym i przygotowanym do oddania strzału jest od samego początku niesprawiedliwy – stąd też nie dziwią odgórne wytyczne, według których złapanych strzelców wyborowych należało rozstrzeliwać na miejscu. Co ciekawe, ich rola i zasługi zdobyte podczas II wojny światowej nie są do tej pory powszechnie znane (chociaż sowiecka propaganda nie ukrywała osiągnięć swoich ludzi w tej kwestii) – autorzy wspominają dość często o niechęci, z jaką ci zabójcy dzielili się swoimi przeżyciami i wspomnieniami. W sumie nietrudno domyślić się powodów takiego zachowania – przez swoich kolegów w wojsku byli oni niezrozumiani, wręcz pogardzani.
 
Na całość Snajperów drugiej wojny światowej składa się dziesięć tekstów kilku autorów – większość z nich przybliża czytelnikowi bezpośrednio sylwetkę konkretnego snajpera, który w ten czy inny sposób zapisał się na kartach historii (chociaż najczęściej chodzi tutaj o nic innego, jak ilość potwierdzonych trafień). Znajdziemy tutaj nazwiska takie jak Pawliczenko (ZSRR, zyskała miano bohaterki narodowej), Kemp (USA) czy Shore (Wielka Brytania) – to jednak tylko przedsmak całej lektury.
 
To właśnie różnorodność krajów pochodzenia konkretnych bohaterów opracowania jest tutaj najbardziej intrygująca. Podczas lektury fakt ten pozwala czytelnikowi na uświadomienie sobie, jak skuteczną bronią musieli być strzelcy wyborowi, skoro szkolili ich nawet Japończycy, którzy doktrynę wojenną traktowali według swojej kultury i wierzeń – jakoby byli własnością Cesarza. Jednakże zapoznanie się z artykułami nie pozostawia żadnych złudzeń – rola snajpera to rola niezmienna, niezależnie od koloru skóry, czy nawet regionu świata, w którym ten operuje. Całość sprowadza się do wyeliminowania celu i pozostania w ukryciu. A nie brak w Snajperach opisów pojedynków między przedstawicielami tej pogardzanej profesji – chociaż z racji formy przekazu nie są one tak ekscytujące jak sceny we Wrogu u bram. Niemniej doskonale widać, że w takiej sytuacji nie ma miejsca na najmniejszy nawet nieostrożny ruch – bardziej niecierpliwa strona przegrywa.
 
Oprócz bezpośrednich relacji z frontu mamy okazję zapoznać się także z opisami mniej oficjalnych akcji – jeden z rozdziałów mówi bezpośrednio o działaniach głęboko na terytorium wroga. W tym przypadku mowa o potencjalnym zamachu na samego Adolfa Hitlera – właśnie z użyciem snajpera ("egzekutorzy" nigdy nie zostali wysłani, a sam plan popadł w zapomnienie). Jak na ironię, autor tego tekstu wspomniał też o proroczych słowach przywódcy Trzeciej Rzeszy – na kilka lat przed wybuchem wojny przewidywał on możliwość zamachu na własne życie właśnie z użyciem karabinu z celownikiem optycznym. Chociaż ten sposób był i tak jednym z niewielu z bardzo szerokiej gamy pomysłów innych zamachowców. Wręcz prostackim w porównaniu z ukryciem bomby w... skrzynce z alkoholem.
 
Jakość wydania jest całkiem niezła – w książce znajdziemy sporo zdjęć i rysunków przedstawiających bezpośrednio bohaterów konkretnych tekstów, uzbrojenie przez nich używane, czy nawet schematy maskowania. W tym miejscu ciężko jednak nie wspomnieć o dość kiepskiej korekcie – liczba literówek razi i naprawdę ciężko przejść wobec nich obojętnie, tym bardziej, że są one widoczne na pierwszy rzut oka, wręcz krzyczą z kart Snajperów.
 
Ciekawa, długo spychana w cień, a niekiedy nawet zapomniana już profesja – o tym właśnie mówią Snajperzy drugiej wojny światowej. Różnorodność tematów przewodnich artykułów z pewnością zdobywa dla recenzowanej pozycji dużo dodatkowych plusów, ze względu na objęcie swoim zasięgiem szerokiego spektrum działalności snajperów. Od ich pojedynków z równymi sobie, po brawurowe wypady, ucieczki, czy wręcz akcje specjalne. Takie zróżnicowanie nie pozwala nudzić się podczas – bądź co bądź monotematycznej – lektury. Spora ilość dodatkowych zdjęć i ilustracji to także konkretne zalety opracowania – przedstawiono na nich istotne elementy dla wybranych informacji zawartych w tekście. Najważniejsze jednak, że po odłożeniu książki nie ma się wrażenia, że to tylko krótkie streszczenie bibliografii, jaką posługiwali się autorzy. A podobne teksty dość często takową formę właśnie przybierają.

Snajperzy drugiej wojny światowej

Wydawnictwo: RM
Wydanie polskie: 3/2013
Seria wydawnicza: Sekrety historii
Liczba stron: 224
Format: 158x213 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788377730461
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus