Recenzja książki "Krótkie dni i noce"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
15 listopada 2011

"Krótkie dni i noce" to książka dziwna od początku do samego końca. Wszelkie inne kategorie: grozy, napięcia, absurdu pozostają drugorzędne wobec dziwności oraz jej mutacji: zdziwienia i zadziwienia.

Przejmująca dziwność rozpoczyna się już w samej formie. "Krótkie dni i noce" to zbiór 333 (!) utworów, z których każdy liczy po 100 słów. Gatunek prozy o tak ograniczonych i ściśle ustalonych granicach określa się mianem drabble. Stanowi on niewątpliwą próbę dla pisarza – precyzji jego myśli i jasności języka, którym operuje. Stanowi też próbę dla czytelnika – dla jego wyobraźni i zdolności dopowiadania kontekstu do fragmentu, z którym ma do czynienia. Ciężko bowiem opędzić się od wrażenia, że drabble w swej istocie pozostają fragmentaryczne.

Czytanie drabbli jest jak zaglądanie do pokoju przez dziurkę od klucza. Dostajemy tylko wycinek rzeczywistości, cała reszta pozostawiona zostaje domysłom. Zaglądamy jednak w samo centrum, które – przedstawiane przez Rafała Kuletę – jest przerażające do tego stopnia, że niewidoczne dla nas peryferia budzą jeszcze większą obawę.

Kuleta w swych utworach dostrzega niecodzienność w codzienności. Nie jest fantastą w takim sensie, że nie tworzy alternatywnych rzeczywistości przesyconych grozą. To, co robi, przypomina bardziej wyolbrzymianie pewnych elementów znanej nam realności do poziomu absurdu. "Krótkie dni i noce" pokazują miejski krajobraz z całym jego asortymentem: autobusami, placami zabaw, tunelami, trawnikami. Ale każdy z tych składników jest potencjalnym siedliskiem jakiegoś nieokreślonego zła, które przybiera postać ludzi dorosłych, dzieci czy zwierząt, a także całej gamy bytów hybrydowych – już nie zwierząt, a jeszcze nie ludzi, potworów niemogących dopasować się do społeczeństwa lub opanować głodu krwi.

Zbiór drabbli autorstwa Rafała Kulety, przy całej swej oryginalności, barokowym niemal kunszcie i nowej jakości niepokojów, jest niestety nierówny. Miejscami forma triumfuje nad treścią. O ile niektóre utwory są świetne, to inne rozczarowują. Być może dla dobra całego zbioru należałoby go znacząco odchudzić, zamknąć się nie w 333, a w 111 tytułach, a za to stworzyć dzieło, do którego chętnie się wraca i ma się świadomość, że otwarte na dowolnej stronie porazi wyobraźnię i wrażliwość odbiorcy. Tymczasem powstał zbiór zajmujący i intrygujący, którego lektura przypomina przejażdżkę rollercoasterem – od wyżyn zachwytu, przez pętle absurdu, po zjazdy rozczarowania.

Krótkie dni i noce

Autor: Rafał Kuleta
Wydawnictwo: Novae Res
Miejsce wydania: Gdynia
Wydanie polskie: 7/2011
Liczba stron: 360
Format: 150x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788377221723
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,50 zł


blog comments powered by Disqus