Recenzja książki "Hitman: Potępienie"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
13 stycznia 2013

Wyobrażam sobie przestronny pokój z owalnym stołem na środku, kilkoma krzesłami i dużą tablicą. Na tablicy przedstawiciel zespołu ekspertów z IO Interactive wypisuje ich wszystkie pomysły związane z planowaną książką. Ktoś rzuca zarys fabuły, ktoś podpowiada, by dodać kilka rekwizytów pojawiających się w grze, ktoś inny wpada na pomysł zmiany narracji i tak dalej. Kiedy już cała tablica jest zapisana, jej zawartość zostaje wysłana do Raymonda Bensona z poleceniem napisania takiej właśnie książki.

To oczywiście nie może się udać. Literatura oparta o przemysł gier komputerowych jest skomplikowanym zagadnieniem - od strony rynku. Sama w sobie zaś bywa prosta do bólu. Jest nie tyle pisana, co produkowana. A efekt? Zestaw kilku pomysłów zszytych grubymi nićmi. Pomysłów w odosobnieniu może nie takich złych, lecz w połączeniu nie współgrających ze sobą.

"Hitman: Potępienie" to historia, która ma wprowadzić czytelnika w fabułę gry "Hitman: Rozgrzeszenie". Opowiada więc o jej głównym bohaterze, Agencie 47, który jest klonem stworzonym i wyszkolonym do zabijania. Gdy jego stosunki z Agencją pogarszają się, bohater postanawia odsunąć się w cień. Lecz dotychczasowi pracodawcy nie zrezygnują łatwo ze swego najlepszego zabójcy, zwłaszcza w chwili, gdy na horyzoncie pojawia się nowy cel: robiąca zawrotną karierę polityczną kandydatka na prezydenta i stojący za jej kampanią bogaty i wpływowy człowiek. Do tego dojdzie kłopotliwy wątek romantyczny, kiedy w Agencie zakocha się sekretarka pani polityk.

Fabuła, choć obliczona na maksymalną ilość zwrotów akcji, nie jest specjalnie zaskakująca. Wszystko ma drugie dno, lecz czytelnik łatwo je przejrzy. Rozwiązanie zaś jest dość... cóż, George R.R. Martin byłby pewnie z niego zadowolony.

Książka ta kierowana jest do sympatyków gier komputerowych i rzeczywiście można zauważyć pewne wpływy elektronicznej rozrywki. Przede wszystkim czynnikiem determinującym narrację jest dynamika. Zdania są krótkie, a opisy lakoniczne. Czytelnik jest nieustannie zasypywany nowymi bodźcami. Rozdziały są krótkie, powieść "przeskakuje" z jednego epizodu do drugiego. Dzięki takim rozwiązaniom uwaga odbiorcy nie zostaje zatrzymana na dłużej. Mamy wrażenie biegu, jakbyśmy rzeczywiście obserwowali postać biegającą po wirtualnym świecie i mordującą w nim.

"Hitman: Potępienie" przypomina dawniejszą powieść produkcyjną. Tyle, że w dzisiejszych czasach produkcja literacka nie jest na usługach żadnej ideologii czy programów społecznych, a przemysłu rozrywkowego. Wszystko zostało zaplanowane dla bardzo prostej przyjemności oraz wzajemnego nakręcania rynku. Wydaje się jednak, że obliczenia speców z IO Interactive nie sprawdziły się do końca, że literatury nie da się zaprojektować w taki sposób, w jaki projektuje się gry i czytelnicy wymagają od książek czegoś więcej.

Hitman™: Potępienie

Autor: Raymond Benson
Tłumaczenie: Rafał Śmietana
Wydawnictwo: Znak
Wydanie polskie: 10/2012
Liczba stron: 320
Format: 144x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324022908
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł


blog comments powered by Disqus