Recenzja książki "Dalziel i Pascoe. Okrutna miłość"

Autor: Zunia
Korekta: Bool
9 maja 2011

Reginald Hill to angielski twórca kryminałów urodzony w 1936 roku, a więc bez mała w... innej epoce, czego w jego książkach po prostu nie da się nie zauważyć. Największą popularność przyniósł mu cykl ponad dwudziestu powieści, których głównymi bohaterami są detektyw Adrew Dalziel, inspektor Peter Pascoe i Edgar Wield. Popularność tym większą, dodajmy, że BBC wyprodukowało serial na ich podstawie. W ubiegłym roku wydawnictwo Nowa Proza opublikowało porywające „Małe sprzątanko”. Kolejną pozycją z serii jest „Okrutna miłość”.

Tym razem Dalziel, Pascoe i Wield plus cały wydział policji stają przed koniecznością rozwikłania sprawy Dusiciela z Yorkshire. Morderca wsławił się – nomen omen – uduszeniem kilku kobiet, w tym wdowy Mary Dinwoodie. Począwszy od drugiego morderstwa zaczynają się także telefony do redaktora miejscowej gazety – ktoś dzwoni i cytuje… „Hamleta”. Czy to sam Dusiciel? I czy sprawcą wszystkich rozpatrywanych zabójstw jest jedna i ta sama osoba? Odpowiedzi nie tak łatwo udzielić. Nasi bohaterowie sięgną – chcąc, nie chcąc – po pomoc jasnowidza, psychologa i językoznawców. Ponadto będą musieli wniknąć w środowisko okolicznych Cyganów oraz członków lokalnego aeroklubu.

Co zachwyca w powieści Hilla (nie tylko tej…)? Świetnie skonstruowana intryga, wciągająca zagadka, barwne postaci, rewelacyjne dialogi i styl powieści jako taki. Pytanie powinno więc raczej brzmieć, czy coś nie zachwyca? I… byłoby to pytanie zdecydowanie retoryczne.

Hill jest mistrzem starych dobrych klasyków powieści kryminalnej: inteligentnych, do tego przesyconych olbrzymią dawką poczucia brytyjskiego humoru. Już od pierwszych stron lektury wita nas solidna porcja sarkazmu i ironii, i to zarówno w narracji (szczególnie w tych częściach z punktu widzenia Pascoe; jego stosunek do szefa jest… tego po prostu nie da się opisać!), jak i w partiach dialogowych.

Niezwykłe w „Okrutnej miłości” jest to, co właściwie powinno być normalne, ale co można powiedzieć o rzadko której współczesnej powieści: wszystko jest tu na swoim miejscu, wszystko czemuś służy (choćby opisy – na ogół przez czytelników nielubiane, ale u Hilla stanowiące równie ciekawy element jak postępy w rozwiązywaniu zagadki morderstw), wszystkiego jest ani za dużo, ani za mało; ot, w sam raz.

Przyznam szczerze, że po lekturze – ostatnimi czasy – całej masy różnej jakości thrillerów i kryminałów, czytając „Okrutną miłość” poczułam się… jak w domu, błogo i swojsko. Home, sweet home… Polecam!!!

Dalziel i Pascoe - Okrutna miłość

Autor: Reginald Charles Hill
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła
Wydawnictwo: Nowa Proza
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2011
Liczba stron: 336
Format: 125x195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 978-83-7534-033-4
Cena z okładki: 4,99 zł


blog comments powered by Disqus