Recenzja książki "13 godzina"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
29 stycznia 2012

Jeśli zdarzało wam się zaglądać wstydliwie na koniec książki, zanim przeczytaliście wszystko, co ją poprzedza, Richard Doetsch bez pruderii stwarza okazję do tego typu voyeuryzmu. "13 godzina" rozpoczyna się bowiem... zakończeniem.

Nicholas Quinn zostaje zatrzymany przez policję jako główny podejrzany w sprawie morderstwa swojej żony, Julii. Należące do niego ślady na narzędziu zbrodni stawiają go w trudnym położeniu. I choć Nick wie, że nie zabił ukochanej, to dowody przemawiają na jego niekorzyść. Kiedy wydaje się, że sytuacja jest już całkiem beznadziejna, pojawia się tajemnicza osoba, która daje Nicholasowi jedyną w swoim rodzaju szansę: umożliwia mu cofnięcie się w czasie i uratowanie swojej żony.

Zadanie wygląda na proste, lecz w praktyce wcale takim nie jest. Zasady podróży wyglądają następująco: Nick cofa się co godzinę. Ma 12 godzin na to, by dowiedzieć się, dlaczego jego żona padła ofiarą zabójstwa i, oczywiście, by powstrzymać mordercę. Z każdą godziną odkrywa kolejne fakty i tajemnicze koneksje, lecz szukając odpowiedzi, natrafia również na kolejne pytania. Ostatecznie wpadnie na trop nie tylko morderstwa, ale również innych nieszczęść owego felernego dnia: rabunku w bogatej dzielnicy i katastrofy samolotu, w której wiele osób straciło życie.

Richard Doetsch bardzo dobrze radzi sobie z podróżowaniem w czasie. Ten prosty i dość już zużyty pomysł nadal wzbudza ciekawość i zachęca do lektury. Jego realizacja na poziomie fabularnym jest bardzo trudna i kłopotliwa. Cofanie się sprawia, że wiele wątków pozostaje zawieszonych, teraźniejszość czy też przyszłość wymagają odpowiedniej aktualizacji, cała siatka zdarzeń nieustannie wiruje, a czytelnik jest zazwyczaj mocno wyczulony na logikę w książce. Na szczęście, autor podołał wyzwaniu i struktura czasowa oraz przyczynowo-skutkowa "13 godziny" jest przyjemnie nienaganna.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Nicka Quinna – podróże w czasie ewidentnie go przerastają. Oczywiście, jako "świeżak" ma prawo do głupich pomyłek, niestety jego proces uczenia się pozostawia wiele do życzenia. Bohater podejmuje niemądre decyzje i wciąż popełnia podobne błędy, przez co jest naprawdę irytujący. Ogólnie, kreacje bohaterów i relacje między nimi to słaby punkt książki. Uczucie łączące Nicka i Julię wydaje się być nazbyt wyidealizowane, a więc pozbawione wiarygodności i naiwne.

Przypisywanie "13 godziny" do konkretnego gatunku literackiego pozbawione jest sensu. Choć dominuje tu kryminał - w końcu bohater próbuje rozwiązać zagadkę morderstwa - to mamy też dużo elementów typowych dla thrillerów, a do tego motyw cofania się w czasie zmusza do uwzględnienia pierwiastków fantastycznych. W praktyce otrzymujemy dobrze skrojoną fabularnie historię, która wciąga i zaskakuje, lecz jednocześnie zawodzi kreacją bohaterów i szablonowością relacji, jakie ich wiążą.

13 Godzina

Autor: Richard Doetsch
Wydawnictwo: Albatros
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 10/2011
Tytuł oryginalny: The Thirteenth Hour
Liczba stron: 416
Format: 145x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788376595146
Cena z okładki: 9,99 zł


blog comments powered by Disqus