Gdzie dwóch się bije i dwóch korzysta - recenzja książki "El Clásico"

Autor: Tomasz Nowak
Korekta: Dagmara Trembicka-Brzozowska
23 stycznia 2013

Klasyk – termin ukuty dla nazwania meczu piłkarskich potęg. Ostatnimi laty prawie kompletnie zawłaszczony przez dwa zespoły rozgrywające El Clásico. Oba z Półwyspu Iberyjskiego, oba reprezentujące odmienne wartości i styl, ale tak samo nastawione tylko na jedno – zwycięstwo. To wszystko sprawia, że spotkania FC Barcelona i Realu Madryt noszą miano "świętej wojny".

Rozgrywki z udziałem tych drużyn ogląda za każdym razem pół miliarda ludzi na świecie. Obie mają też na całym globie niezliczone fankluby, czyli peñie. Również w rodzimej Hiszpanii, gdzie tak naprawdę zdominowały ligę do tego stopnia, że reszta toczy bój tylko o trzecie miejcie i udział w europejskich pucharach. Ludzie kibicują więc jednocześnie Barcy lub Madrytowi, a jednocześnie swoim lokalnym klubom, dla których tytuł mistrza kraju jest już od blisko dekady poza zasięgiem.

Ne ma co oczekiwać od El Clásico portretu wspaniałych piłkarskich zmagań. Richard Fitzpatrick już w podtytule Dzieje najbardziej zaciętej rywalizacji w futbolu sugeruje, że bardziej interesują go konteksty, historia oraz wydarzenia, które doprowadziły do obecnego status quo. Wszak nie zawsze było tak, jak jest obecnie.

I tak oto bez autocenzury śledzi rozmaite wątki – od tych najbardziej "oklepanych", a więc wojny miedzy katalońskimi separatystami a integrystami, po skryte znacznie głębiej indywidualne animozje poszczególnych grup nacisku.

Obnaża wyrafinowaną grę, jaka towarzyszy spotkaniom FCB-RM na niemal każdej płaszczyźnie – społecznej, medialnej, politycznej, biznesowej, no i sportowej, rzecz jasna. Robi to na chłodno, z umiarem. Naświetla poruszane kwestie z różnej strony, często słowami ludzi bardziej zaangażowanych, czy po prostu lepiej znających realia. Zdecydowanie potępia też wszelkie przejawy pieniactwa.

Ktoś powie: "Po co to wszystko? Wszak chodzi tylko o futbol!" Jednak dopiero książka Fitzpatricka pozwala zrozumieć, że nic bardziej mylnego, a zarzewia konfliktu – tego zupełnie pozasportowego – tkwią w bardzo wielu miejscach, nakładają się wzajemnie i wzmacniają. Liczba faktów z tym zjawiskiem związanych jest od początku naprawdę oszałamiająca.

W drugiej części książki Fitzpatrick nieco traci tempo. Zaczyna przytaczać opinie dotyczące meczów z klubami z innych miast. Zarysowuje specyfikę organizacji La Liga, przedstawia życiorysy poszczególnych piłkarzy, luźno związane z głównym tematem książki – nie tylko aktualnych gwiazd, ale także tych starszych: Bernda Schustera czy Eiðura Guðjohnsena. Niezwykle ciekawe są natomiast rozdziały poświecone ultrasom obu klubów, szczególnie Barcelony. Tym ciekawsze, że z perspektywy, dajmy na to, polskiej telewizji problem bandytów na hiszpańskich stadionach zdaje się nie istnieć.

Wstęp do finału stanowią odczucia i opinie fanów z peñii, którzy dzielą się swymi zapatrywaniami jako ludzie tkwiący "wewnątrz", rozumiejący tę całą skomplikowaną sieć powiązań, choć czasem na swój sposób. Całość kończą właśnie wspomnienia i przegląd wydarzeń związanych z maratonem hiszpańskich klasyków wiosną 2011 roku. Przewaliwszy całą masę faktów – tych chwalebnych, ale i brudnych – Fitzpatrick zaprasza: Ok, to teraz, jak już wszystko wiecie, przeżyjmy to jeszcze raz. I magiczny dotąd świat nagle przestaje być czarno-biały.

Dopiero na samiutkim końcu pojawia się statystyka, podsumowująca bilans samych meczy, owych El Clásico, na które także w tym sezonie czeka już z zapartym tchem cały futbolowy glob. Jednak po lekturze taj książki ich smak będzie już zupełnie inny, bogatszy, ale przez to mniej słodki (przesłodzony?), bliższy prawdziwej naturze obydwu gigantów, gotowych pożreć swe dzieci, gdy tylko poniosą porażkę.

El Clásico

Autor: Richard Fitzpatrick
Wydawnictwo: Bukowy Las
Miejsce wydania: Wrocław
Wydanie polskie: 11/2012
Liczba stron: 328
Format: 140x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362478903
Wydanie: I
Cena z okładki: 9,99 zł



blog comments powered by Disqus