Recenzja antologii "Jest legendą"

Autor: Dawid "Fenrir" Wiktorski
Korekta: Alicja "cichutko" Laskowska
1 grudnia 2011

Richard Matheson jest twórcą praktycznie nieznanym w naszym kraju – z jego bardziej popularnych dzieł przeciętny odbiorca kultury masowej kojarzyć może jedynie powieść „Jestem legendą”, na podstawie której został nakręcony głośny swego czasu film o identycznym tytule (chociaż trochę innych założeniach). Recenzowana antologia jest hołdem autorów grozy (w znacznej części również nieznanych w Polsce) złożonym właśnie Mathesonowi.

Teksty zawarte w zbiorze charakteryzują się wyjątkowo szerokim spektrum oddziaływania na czytelnika – od lekkiej historyjki opowiadającej o dziennikarzu, który z dnia na dzień znika (i to nie w sensie fizycznym), przez brudną namiastkę prawdziwej grozy, jaką serwuje nam „Gaz do dechy” autorstwa rodzinnego duetu Stephena Kinga i Joego Hilla, aż po psychodeliczną, wręcz absurdalną „Zdobycz” Joego R. Lansdale’a. A na tym nie kończy się literacki przekrój antologii – znajdziemy tu dosłownie wszystko, od kanibalizmu po indiańską magię.

Wszystkie opowiadania łączy jedna ważna cecha – są one inspirowane literackim dorobkiem Mathesona. Każde z nich, w mniejszym lub większym stopniu, nawiązuje do innego aspektu jego twórczości (a ta także nie była monotematyczna). Owa różnorodność nieznacznie utrudnia jednak pełne zrozumienie idei tekstów, jako że Matheson, nie licząc powieści „Jestem legendą”, nie był u nas publikowany. Jakiś odsetek czytelników zapewne przeczyta jego dzieła w oryginale, jednak będzie to nadal dosyć wąska grupa odbiorców.

Mocno zróżnicowana jest również długość samych opowiadań – od kilkudziesięciostronicowego „Powrotu do Piekielnego Domu” Nancy A. Collins, po krótkie teksty zajmujące nie więcej niż kilka kartek. Jednak nawet te krótsze historie zawierają porządną dawkę emocji lub ostre, wręcz brutalne przesłanie. „Gaz do dechy”, do którego ilustracja zdobi okładkę książki, jest tu jedną z mocniejszych pozycji. Dość krótkie, lecz treściwe i okrutne opowiadanie uświadamia czytelnikowi, do czego zdolny jest człowiek szukający zemsty.

„Jest legendą” to antologia całkiem dobra, jednak nieodpowiednia dla polskiego odbiorcy. Największym problemem jest tu brak znajomości twórczości Richarda Mathesona, niepozwalający w pełni docenić utworów, które są w końcu rozwinięciem jego sztandarowych dzieł. W efekcie trudno powiedzieć, czy książka jest faktycznym uhonorowaniem jego pisarstwa. Jeśli jednak potraktujemy tę pozycję jak zwyczajny zbiór opowiadań, który ma nam dostarczyć rozrywki, to będzie to wybór trafiony.

Jest Legendą. Antologia w hołdzie Richardowi Mathesonowi

Autor: Michael A. Arn­zen, Gary A. Braunbeck, Nancy A. Collins, Mick Gar­ris, Ed Gorman, Barry Hof­f­man, Joe Hill, Stephen King, Joe Lansdale, John Mac­lay, Richard Matheson, Thomas F. Monteleone, William F. Nolan, John Shir­ley, Whi­tley Strieber, Paul F. Wilson
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik, Bartosz Czartoryski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 10/2011
Tytuł oryginalny: He Is Legend: An Antho­logy Cele­bra­ting Richard Matheson
Liczba stron: 368
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
Wydanie: I
Cena z okładki: 34,90 zł



blog comments powered by Disqus