Recenzja książki "Cienie sukuba"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
19 marca 2011

Kto by pomyślał, że sukub, istota niewiarygodnie przyciągająca swoją cielesnością, wzbudzająca w każdym mężczyźnie eksplozję pożądania, ma tak przyziemne problemy, które w dodatku nieraz ją przerastają? Mieć każdego przedstawiciela płci brzydkiej na wyciągnięcie dłoni i być jednocześnie zazdrosnym o swego byłego partnera, który notabene żeni się z inną kobietą, to dopiero twardy orzech do zgryzienia.

Porównanie życiowych potyczek Georginii Kincaid, które powołuje do istnienia niezwykle barwna wyobraźnia młodziutkiej pisarki Richelle Mead, do wyczynów znanych z „Dziennika Bridget Jones” jest bardzo trafne. Obie bohaterki cechuje poczucie humoru i olbrzymi dystans do siebie samych, a także lekka „gapowatość” – Brigdet w kontaktach z mężczyznami, Georginii w potyczkach z postaciami istniejącymi w tożsamym z nią wymiarze nadprzyrodzonym. Obie cierpią na nieuleczalną chorobę „sercową”, zakochują się beznadziejnie, przeżywają co rusz nowe podboje i porażki na miłosnym polu bitwy.

W piątym i przedostatnim już tomie przygód wprawiającej swoich wielbicieli w tarapaty Georginii, bohaterka zmaga się z prawdziwym utrapieniem, złym nastrojem, w który dość często wpada. Powodem jej chandry jest nie tylko wiadomość o żeniaczce Setha, ale też pojawienie się w mieście kolejnej, poza Tawny (którą pamiętamy z wcześniejszych części), przedstawicielki gatunku sukubów. Simone, prócz tego, że inteligencją nie grzeszy, wykazuje nadmierne zainteresowanie byłym partnerem Georginii, co już całkiem drażni ostre pazurki naszej protagonistki. Prawdziwe kłopoty jednak zaczynają się wówczas, gdy bohaterkę serii Mead zaczynają nawiedzać dziwne, bardzo podejrzane sny, za którymi czai się potężna, nieznana i bardzo niebezpieczna moc…

„Cienie sukuba” odbiegają klimatem od swych poprzedniczek. Różnica ta, która w głównej mierze dotyczy zwolnienia tempa rozwijanej historii, tym razem wpisuje się w kartę mankamentów powieści. Bez krzty nowości, ciągnąc mozolnie fabułę na kanwie znanych już czytelnikowi schematów, autorka zamiast zainteresowania wzbudza zwyczajne znużenie. Jeśli ktoś ma zamiar sięgnąć po świeżo wydany tytuł Mead, to tylko w imię przywiązania do, bądź co bądź, uroczej postaci „niewinnego” sukuba.

Georgina Kincaid #5 - Cienie Sukuba

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 1/2011
Tytuł oryginalny: Succubus Shadows
Rok wydania oryginału: 2010
Liczba stron: 304
Format: 130x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788324138661
Wydanie: I
Cena z okładki: 35,81 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus