Recenzja książki "Czarna łabędzica #2. Królowa cierni"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Sławomir "Villmar" Jurusik
16 lutego 2012

Richelle Mead to istny kameleon wśród pisarzy fantasy. Przyzwyczaiwszy nas do stosunkowo nieskomplikowanej fabuły sukubiego cyklu z Georginią Kincaid na czele oraz „Akademii wampirów”, robi niemałą rewoltę wraz z pojawieniem się serii „Czarna łabędzica”. O ile pierwsza jej część – „Córka burzy” – była jedynie przedsmakiem zmieniających się jak w kalejdoskopie i nakładających się na siebie wydarzeń, o tyle w „Królowej cierni” współistnienie dwóch światów, do których należy bohaterka, wprowadza sporą dezorientację u odbiorcy. Czy to źle? Absolutnie nie. Ten fabularny rozgardiasz to sama frajda dla uwielbiających skomplikowaną konstrukcję literackiego świata przedstawionego.

Podobnie, jak rozwarstwieniu ulega rzeczywistość opisana w powieści, u Eugenie Marham, protagonistki, w stan dyfuzji wpada osobowość. Odkąd bohaterka została wytrącona z uporządkowanego dotychczas trybu życia i mianowana władczynią leżącego w gruzach Kraju Cierni, nic już nie jest w stanie przywrócić dawnego biegu jej egzystencji. Początkowa znieczulica Eugenie na niedolę krainy przemienia się w pełną współczucia i empatii aktywność na rzecz przywrócenia jej świetności.

Czy mówimy o twórczości Mead, Ivy, Tiernan czy Kennyon, żadna z tych autorek nie byłaby sobą, gdyby nie wtrąciła choćby krzty erotyzmu do danej powieści. Deficytu w tym aspekcie nie odczuwa również „Królowa cierni”. Czy nadarzy nam się kiedykolwiek natrafić na romans paranormalny pozbawiony seksualnych akrobacji? Wątpliwa sprawa.

Akcentując zbieżności między powieściami wyłaniającymi się z tego samego gatunku, warto przy okazji książki Mead wyłowić z morza powszechnej sztampy te elementy, które wyróżniają ją na tle innych. W przypadku tej autorki mocną stroną każdorazowo są kreacje bohaterów. Choć ich konfiguracja fabularna jest powtarzalna, sam zarys osobowościowy już nie. Eugene Marham to już zupełnie inna kobieta niż Georginia czy Rose z „Córki burzy” – silna i zdecydowana jak każda z nich, ale na swój indywidualny, niepowtarzalny sposób.

Autorka „Namiętności sukuba” nie pierwszy raz udowadnia, że warto do niej powracać. Nowy cykl to zupełnie inna koncepcja kreacji świata, inni bohaterowie i wreszcie inna Mead, która ukazuje nowe pisarskie oblicze. Temu jednak dziwić się nie sposób. Kameleony już tak mają.
 

Czarna Łabędzica #2 - Królowa cierni

Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo: Amber
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2011
Tytuł oryginalny: Dark Swan: Thorn Queen
Rok wydania oryginału: 2009
Liczba stron: 336
Format: 130x205 mm
Oprawa: miekka
ISBN-13: 9788324140497
Wydanie: I
Cena z okładki: 6,99 zł


blog comments powered by Disqus