Recenzja książki "DMT: Molekuła Duszy"

Autor: Aleksander Krukowski
Korekta: Bool
16 lipca 2011

"DMT: Molekuła Duszy" to opis pięciu lat badań doktora Ricka Strassmana. Ten odważny i pomysłowy naukowiec uzyskał od Amerykańskiego rządu pozwolenie na prowadzenie eksperymentów z udziałem ochotników, którym podawał psychodelik o nazwie DMT. Jako pracownik Uniwersytetu Nowego Meksyku w latach 1990-1995, doktor Strassman podał około 400 dawek ponad 60 ochotnikom. W swojej książce opisuje dokładnie cały przebieg badań, teorie je wspierające oraz wnioski, ku którym odsyłają.

DMT jest substancją o bardzo silnym działaniu psychodelicznym. Produkowana jest przez organizmy niektórych roślin i zwierząt, także człowieka. Zdaniem autora omawianej książki, znajdująca się w ludzkim mózgu szyszynka umożliwia uwolnienie DMT do mózgu, co sprawia, że stan wywołany tym środkiem możliwy jest do uzyskania zarówno poprzez podanie go z zewnątrz, jak i wyprodukowanie przez organizm. Ta tożsamość będzie niezwykle ważna przy interpretacji wyników badań Strassmana.

Przeprowadzając rozmowy kontrolne z uczestnikami eksperymentu, Strassman odnotował dość szerokie spektrum reakcji na podaną substancję. Od egotycznego zagłębienia się we własne emocje, po coś, co można by określić jako całkowite "rozpłynięcie się w kosmosie", "jedność z wszechświatem", zatarcie granic ego. Pomiędzy tymi skrajnościami dało się wyselekcjonować wyraźną grupę uczestników o specyficznych, a jednak podobnych do siebie halucynacjach. Nie zatracili oni poczucia własnej podmiotowości, jednak ich postrzeganie rzeczywistości uległo zupełnemu zaburzeniu. Widzieli oni dziwne postaci: elfy, obcych, kosmitów, które wykazywały duże zainteresowanie (i małe zaskoczenie) pojawieniem się uczestników. Część opisów przypominała także narracje ze stanów bliskich śmierci. W związku z tym Strassman wywnioskował, że istnieje zbieżność, pomiędzy różnym rodzajem doświadczeń: psychodelicznych, domniemanych uprowadzeń, religijnych czy bliskich śmierci. Szukając czynnika wspólnego, znalazł go właśnie w DMT, którego udział był oczywisty w przeprowadzanych przez niego sesjach, mniej jednak jasny w pozostałych przypadkach. Strassman odkrył szereg sytuacji, które sprzyjają uwolnieniu DMT z szyszynki, w związku z czym dana osoba może osiągnąć stany psychodeliczne bez wiedzy o tym (uznając je za rzeczywistość, np. uprowadzenie przez kosmitów).

Dalsze rozumowanie Strassmana wystawia go na szereg ataków ze strony bardziej konserwatywnych naukowców. Autor "Molekuły Duszy" podważa halucynacyjny status doświadczeń i widzeń będących udziałem jego pacjentów. Otóż uznaje on swoistą alternatywność rzeczywistości, do której dostęp uzyskują osoby pod wpływem DMT. Zdaniem amerykańskiego naukowca DMT pozwala na przełamanie percypowanej przez nas rzeczywistości, usunięcie sensorycznych ograniczeń, co daje nam wgląd w jego wielowymiarową strukturę. Mówiąc prościej: ludzie pod wpływem DMT (czy to wytworzonego w ich organizmie, czy przyjętego z zewnątrz) uzyskują dostęp do innych wymiarów, które nie mają halucynacyjnego charakteru.

Czy ten tok rozumowania jest prawdziwy – nie miejsce tu, by to roztrząsać. Wydaje się on jednocześnie zasadny (w obliczu przeprowadzonych badań), jak i ryzykowny. Oczywiście, podejmowanie ryzyka jest konieczne dla rozwoju nauki i jest to bez wątpienia zaletą książki "DMT: Molekuła Duszy", którą warto polecić wszystkim zainteresowanym doświadczeniami psychodelicznymi i/lub parapsychologią.

DMT Molekuła Duszy

Autor: Rick Strassman
Tłumaczenie: Maciej Lorenc
Wydawnictwo: Illuminatio
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 2/2011
Liczba stron: 344
Format: 170x235 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362476077
Wydanie: I
Cena z okładki: 45,00 zł


blog comments powered by Disqus