Robert J. Szmidt "Metro 2033. Otchłań" - recenzja książki


www.gildia.pl
Uniwersum Metro 2033: Otchłań.
Dostępność: 1-2 dni robocze
Cena: 26,50 zł 37,99 zł
dodaj do koszyka

Wrocławski Władca Much

Na tę część Uniwersum Metro 2033 wielu polskich fanów cyklu – i fantastyki w ogóle – czekało z niecierpliwością. Kiedy w kwietniu wydawnictwo Insignis ogłosiło, że autorem kolejnej odsłony będzie Robert Szmidt, niejednemu czytelnikowi zrobiło się cieplej na sercu. Pisarz ten już niejednokrotnie potwierdził, że ma  solidny warsztat, choćby całkiem niedawno świetnie przyjętymi Szczurami Wrocławia. Niejeden fan postapokalipsy pamięta przecież Szmidtowską Apokalipsę według Pana Jana, wydaną ponad dekadę temu powieść o rzeczywistości po atomowej pożodze.

Porównanie Otchłani z Apokalipsą jednak mija się z celem, Metro ma zupełnie inną poetykę, w którą najnowsza część uniwersum świetnie się wpisuje. W nowej powieści ocaleńcy po nuklearnej zagładzie żyją skupieni w kanałach Wrocławia. Już kolejne pokolenie ludzi przemierza ciasne podziemne przejścia, kryjąc się przed promieniowaniem i stadami mutantów na powierzchni. Wśród nich, w enklawie Innego, mieszka Nauczyciel – jedyny w tej grupie, który pamiętają czasy "przed". Wykłada młodzieży tajniki pisania, czytania, historii i geografii, a jednocześnie opiekuje się niepełnosprawnym synem. Kiedy jednak w wypadku na polowaniu ginie narzeczona przywódcy, Białego, obciążony odpowiedzialnością Nauczyciel musi szybko i sprytnie ewakuować się z enklawy. W tym momencie czytelnicy zaczynają poznawać bardziej szczegółowo życie poatomowego Wrocławia oraz zostająwraz z bohaterem wciągnięci w tajemniczy spisek. A sam Nauczyciel okazuje się być kimś innym, niż na początku sugerowała powieść.

Nauczyciel – nazywany też Pamiętającym – to nowość w uniwersum Metro. Po raz pierwszy protagonistą zostaje postać, która zwykle odgrywałaby rolę mentora, analogicznie do Tarana z trylogii Diakowa, w której jednak nacisk położony był raczej na postać smarkatego Gleba. Bohater Szmidta jest prawdziwym wojownikiem, chociaż od lat w stanie spoczynku. Wyróżnia się na tle pozostałych kanalarzy inteligencją, umiejętnościami, ale też podejściem do innych mieszkańców podziemi i sposobem myślenia. Stoi w opozycji do nieznających przedwojennej etyki i moralności młodych wrocławian, dla których on sam, mając lat ponad 40, jest starcem, "dziadkiem". Czytelnicy, wraz z nim przemierzając tunele w drodze do "ziemi obiecanej", miejsca, w którym mógłby spokojnie zamieszkać z chorym synem, mają okazję poznać obce nam i okrutne prawa rządzące miastem po zagładzie.

Nauczycielowi towarzyszy Iskra - typowa przedstawicielka wychowanków podziemia, młodziutka, pyskata, średnio rozgarnięta. Dziewczyna symbolizuje w tym dialogu stare-nowe głos dzieci wychowanych w społecznie rozprzężonej, skupionej na przetrwaniu ludzkości. Dobitnie punktuje "przestarzałe" wartości Pamiętającego, zwłaszcza w odniesieniu do jego niepełnosprawnego syna.

Ale Otchłań to nie tylko obraz upadku cywilizacji wraz z jej wartościami. Powieść jest nieźle naładowana akcją. Ramy czasowe są w sumie niewielkie - od wypadku na polowaniu do ostatnich scen mija raptem kilka dni - a w historii Szmidta dzieje się sporo. Wszystkie wydarzenia są przy tym logiczne i spójne, co niestety nie zawsze się zdarzało w poprzednich częściach uniwersum. W Otchłani nie znajdziemy wielu wątków pobocznych, dzięki czemu powieść jest bardziej zwarta; autor uwzględnia najwyżej retrospekcje i przemyślenia Pamiętającego. W finale powieści na czytelników czekają dwie niespodzianki: jedna dotycząca spisku i druga... dotycząca kontynuacji!

Ta ostatnia powinna cieszyć. Po dotarciu bowiem do ostatniej strony mamy wrażenie (uzasadnione zresztą), że w ręce wpadła nam jedna z najlepszych wydanych u nas części Uniwersum Metra. Przemyślana konstrukcja fabuły, kilka zwrotów akcji, a także bohater, który przyciąga i nie jest ratującym cywilizację herosem-patriotą, co okazuje się dobrym połączeniem. Oczywiście, powieść nie jest bez wad. Denerwować może na przykład maniera nadawania bohaterom przydomków zaczerpniętych z pozapowieściowej popkultury. W wersji, która trafia w ręce czytelników, podobno część została usunięta, jednak nie zmienia to faktu, że natykanie się podczas lektury na Golluma, Geralta, Anneke czy Drogo nie każdemu przypadnie do gustu. Początkowo także problematyczna wydaje się kwestia spisku i roli Nauczyciela w nim – trzeba czytać z uwagą, żeby zrozumieć ten wątek. Na szczęście im dalej, tym lepiej.

Czy warto przeczytać Otchłań? Zdecydowanie tak. Książka bez wątpienia przypadnie do gustu nawet tym czytelnikom, którzy Uniwersum Metro traktowali dotąd po macoszemu. Może z powodzeniem konkurować z uznawanym dotąd za najlepszego z wydanych u nas Majką z jego Dzielnicą obiecaną.

Metro #14 - Uniwersum Metro 2033: Otchłań

Autor: Robert J. Szmidt
Okładka: Ilja Jackiewicz
Wydawnictwo: Insignis
Miejsce wydania: Kraków
Wydanie polskie: 8/2015
Liczba stron: 384
Format: 140x210 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788363944971
Wydanie: I
Cena z okładki: 37,99 zł



blog comments powered by Disqus