Recenzja - "Nonzero. Logika ludzkiego przeznaczenia"

Autor: Greg K1ler
3 października 2005

"Nie wyruszaj nigdy na wycieczkę z metrowym słupem totemicznym na głowie"

- dobra rada z książki



Temat ludzkiego przeznaczenia. Można go podjąć w taki czy inny sposób, patrząc na zagadnienie przez pryzmat naszego miejsca w kosmosie albo tego, co człowiek wyprawia na swojej rodzimej planecie. Da się to wreszcie zrobić dobrze i źle. Z polotem lub wręcz przeciwnie. Przyznam się, iż lubię przeczytać, co ktoś ma do powiedzenia w tej kwestii. Nie jest mi ona ani obca, ani obojętna. Zawsze jednak brałem podobne rzeczy pod uwagę na mój cokolwiek prosty, przysłowiowy "chłopski" rozum. A tu bach! Pojawia się pan Robert Wright i zaczyna straszyć systematyzacjami, rzuca cytatami, podpiera się zdaniem wielkich filozofów. I co z tego wynika? W mojej opinii zupełnie nic. Wiele hałasu o pseudonaukowe rozmyślania. Może to i lepiej, bo jeszcze by się znalazł ktoś, kto powiedziałby, że recenzujemy tu na łamach GNP same wspaniałe i ciekawe pozycje. Figa z makiem!

Główną tezą książki jest to, iż ewolucja biologiczna i kulturowa są do siebie w dużej mierze podobne. Autor proponuje wykorzystanie do analizy tego zagadnienia antropologii kulturowej jednego z elementów teorii gier. Mowa tu o niezerowej sumowalności, czyli mówiąc w skrócie - sytuacjach wygrany-wygrany bądź przegrany-przegrany. Mają one być motorem wszelkich zmian, wpływać korzystnie na związki między jednostkami i społeczeństwami. Gdyby nie możliwość zjednoczenia w celu osiągnięcia większego zysku (niż gdy każdy działa osobno), być może homo sapiens nigdy by się na Ziemi nie pojawił albo ludzkość trwałaby w punkcie łowiectwo-zbieractwo. Losy biosfery i człowieka są więc ukierunkowane, z tego można w pewien sposób przewidywać ich przyszłość. Założenie ciekawe, aczkolwiek wykonanie toporne, zdatne do przełknięcia jedynie przez pasjonatów lub po prostu cierpliwych (otóż i ja).

Przez cały czas lektury "Nonzera" prześladowało mnie wrażenie, że to, co proponuje Wright, podpada po feynmanowski kult cargo. Mianowicie grupa ludzi korzysta z narzędzi, metod naukowych, ale nijak nauką tego nazwać nie można. Podstawowym jej wyznacznikiem jest doświadczalne sprawdzenie proponowanych teorii, czego w antropologii, socjologii i psychologii nigdy do końca zrobić się nie da.

I tak wspaniała maszyna tekstu polemicznego wykorzystywana jest ponad miarę, bo ani zagadnienie aż tak podniosłe, ani godne uwagi. Ze strzelbą na słonie na myszy się nie poluje. Znaczną część książki zajmują przypisy i bibliografia - relacje z innymi myślicielami. Jak już wspomniałem, moim zdaniem zupełnie niepotrzebnie, bo pomimo zrozumienia idei, wcale nie czuję się mądrzejszy, światopogląd mi się nie zmienił, głowa tylko pełna wątpliwie przydatnych informacji. To taka wada charakteryzująca większość pozycji z pola "nauk" pozatechnicznych. Autorzy nie potrafią skupić się na sednie sprawy, próbują podnieść szanse na obronę swoich racji za pomocą zaprzeczania słowom innych. Rozumiem, że jest to w pewien sposób wpisane w taką konwencję, ale nie akceptuję tego zupełnie. Wolałbym, gdyby przedstawił tezę zwięźle, przez odwołanie do historii lub zachowań ludzkich, proponując coś więcej ponad akademicką dyskusję. Byłoby o wiele ciekawiej,a co ważniejsze - z szacunkiem dla czytelnika.

Z drugiej strony Wright przemyca mnóstwo fascynujących historycznych i biologicznych faktów. O tym jacy naprawdę byli Indianie, jak wyglądało życie wodza, jak rozwijały się cywilizacje. Co było ważne w dziejach, a co nieszczególnie. Daje przykłady stworzeń, które wykształciły nietypowe przystosowania, mają niespotykane właściwości. Zachwyca się wspaniałościami przyrody. Nie brakuje mu poczucia humoru, cytat o słupie totemicznym nie stanowi wyjątku. Wszystko to przez pryzmat teorii gier, a więc z interesującego punktu widzenia. Mało tego jednak, zbyt mało, aby książka wciągała.

"Nonzero. Logika ludzkiego przeznaczenia" jest w mojej opinii pozycją dla znawców tematu, osób zawodowo z nim związanych. Rzeczy interesujących typowego czytelnika znajdzie się w niej niewiele. W połączeniu z wysoką ceną i oczywistymi wymaganiami dotyczącymi obycia odbiorcy... Nie widzę jej świetlanej przyszłości. No, chyba że kogoś skusi ciekawa okładka czy dobra passa serii "Na ścieżkach nauki". Mogę się jednak mylić, gdyż to już druga po "Moralnym zwierzęciu" książka Wrighta w Polsce (wniosek: poprzednia się sprzedała), a ja nie jestem tu jako inżynier właściwym układem odniesienia. Z całą pewnością stwierdzam tylko, iż nie zainteresuje ona przypadkowego pożeracza literatury popularnonaukowej. Lepiej sięgnąć po coś innego. A po co? Wystarczy zaglądnąć do menu Gildii Nauki Popularnej. Propozycji nie brakuje.

Nonzero. Logika ludzkiego przeznaczenia

Autor: Robert Wright
Tłumaczenie: Zofia Łomnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 5/2005
Tytuł oryginalny: Nonzero. The Logic of Human Destiny
Seria wydawnicza: Na ścieżkach nauki
Liczba stron: 416
Format: 140x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 83-7469-028-3
Wydanie: I
Cena z okładki: 39 zł


blog comments powered by Disqus