Recenzja zestawu klocków LEGO® Minecraft (nr 21114)

Autor: Dagmara Trembicka-Brzozowska
2 stycznia 2015

Świat kantem stoi

Minecraft święci ostatnio triumfy. Gra ma niesamowitą popularność, a franczyza rozrasta się. W Polsce najpierw ukazała się seria książek dla młodego czytelnika, Minecraft Przygody, w której dziesięcioletni bohaterowie walczą ze wszechpotężnym w świecie gry Herobrinem. Teraz z kolei mamy... klocki. I to najlepsze z najlepszych: LEGO.

Doceńmy najpierw sam, nieco przewrotny, pomysł. W Minecrafcie wszystko jest kwadratowe i prostokątne. Nawet zwierzęta i postaci są kanciaste. A klocki, jak wszyscy wiemy, także mają kształt prostopadłościanów. Czy może być zatem coś lepiej nadającego się do przeniesienia kanciastej gry, niż kanciaste klocki? Chyba nie!

Zestaw "Farma" prezentuje się dość imponująco. Dostajemy klocki wystarczające do wybudowania niewielkiego terenu farmy, otaczającej ją wody, a także wielu akcesoriów. Z wyglądu: klasyczny, podstawowy zestaw w grze, spokojnie wystarczający jako podstawa do dalszej zabawy.

Do samego "podłoża" dochodzą dwie postaci - przede wszystkim typowy Steve, czyli bazowa postać w Minecrafcie, a jako jego towarzystwo... szkielet. Bohater jest dobrze odwzorowany, zarówno kolorystycznie, jak i co do "rysów twarzy" (nie jest to zwykły ludzik LEGO z okrągłą główką!). Szkielet także wygląda jak żywcem wyjęty z gry. Wróg Steve’a otrzymał łuk i może kryć się... na brzozie. Serio, w tych klockach jest brzoza. Brzoza z LEGO - how cool is that?!

Dalej na farmę trafiają zwierzaki pod opieką Steve’a: krowa i owca. Kanciaste pyszczki żywcem wyjęte z gry na pewno spodobają się dzieciakom (dorosłym też, to można zaręczyć w 100%). Możemy wybudować im zagrodę z otwieraną bramą albo wypasać na trawie przy wodospadzie. Czy wspominaliśmy, że jest tam wodospad?

Z innych świetnych elementów dostajemy skrzynkę (otwieraną) oraz modele marchewki (!) i bagietki. Do tego kwiaty, trzcina i... dynia z twarzą. Możemy podmienić szkieletowi lub Steve’owi głowę na dynię, bo czemu nie?

Całość tworzy wielopoziomową wyspę/farmę. Złożenie jej trwa - dla dorosłego - około pół godziny. Ale radość - o wiele dłużej. Farma wygląda niemal jak żywcem wyjęta z Minecrafta (ach, ta kanciastość!). Składanie jest sprawne - instrukcja jest bardzo dobrze rozrysowana, wszystkie elementy mają swoje dokładne przeznaczenie. Oczywiście po złożeniu można wyspę rozmontować i wybudować coś zupełnie innego - jak zawsze z LEGO.

Podsumowując? Zabawa - 10/10. Wykonanie - 10/10. Estetyka - 10/10. Radość - co najmniej 15/10 (żebyście, drodzy czytelnicy, słyszeli te okrzyki podczas składania). LEGO stanęło na wysokości zadania. Polecamy!

Minecraft. Przygody #1 - Herobrine powstaje

Autor: S.D. Stuart
Wydawnictwo: Arkady
Miejsce wydania: Warszawa
Wydanie polskie: 9/2014
Tytuł oryginalny: A Minecraft Adventure: Herobrine Rises
Rok wydania oryginału: 2013
Liczba stron: 80
Format: 125x200 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788321348810
Wydanie: I
Cena z okładki: 14,90 zł



blog comments powered by Disqus