Recenzja książki "Lodowa pani"

Autor: Anna Kołodziejska
Korekta: Bool
22 grudnia 2011

Niewiele książek z gatunku fantasy pretenduje do grona tych, które posiadają w sobie pierwiastek paraboliczny. Jednym z najwybitniejszych dzieł tego rodzaju wydaje się być „Władca pierścieni” Tolkiena, posiadający, prócz właściwej akcji, także drugie dno znaczeniowe, które możemy odnieść do uniwersalnych schematów nakreślanych ludzkim działaniem. Podobną strategią narracyjną cechuje się powieść Sally Prue zatytułowana „Lodowa pani”, osadzona w czasach drugiej wojny światowej. Na kanwie poczynań bohaterów autorka stwarza okazję ku temu, by perspektywę mikro rozszerzyć do sfery makro i przesłanki płynące z powieści odnieść do spraw powszechnych rządzących ludzkością.

Franz jest nastoletnim emigrantem z Niemiec i wraz z rodziną przybywa do Anglii w przededniu wojennej zawieruchy. W takich czasach, gdzie troska o codzienne sprawy zastąpiona zostaje strachem przed utratą życia, małemu chłopcu nie pozostaje wiele możliwości do realizacji swoich fantazji, marzeń, pragnień. Jedyną uciechą i jednocześnie formą ucieczki od rzeczywistości jest świat przyrody. Penetrując okolice nowego lokum, Franz odkrywa, że podczas tych eskapad ktoś go śledzi. Tajemniczą obserwatorką okazuje się mieszkanka krainy Elfów – dzika i nieufna wobec kogokolwiek Edrin. Czy kierująca się pierwotnym instynktem istota, przedstawicielka Plemienia, będzie w stanie zaprzyjaźnić się z „potworem” ze świata demonów?

Ważnym elementem stanowiącym o atrakcyjności powieści jest jej onomastyka, czyli specyficzne nazewnictwo. Elficka społeczność, dumnie zwana Plemieniem, odseparowana jest od demonów, a więc ludzi. Franz z kolei swoim rodzicom nadaje wiele znaczące przydomki: Wilk i Wiewiórka, oddające ich cechy charakteru. Nazwy te otwierają przed czytelnikiem nowy, symboliczny wymiar powieści, ponieważ to, co się pod nimi kryje, choć brzmi nader baśniowo, wcale nie jest obce prawdziwemu, często okrutnemu i bezwzględnemu obliczu rzeczywistości.

Choć styl pisarstwa Prue nie porywa i nie zapiera tchu w piersiach, uniwersum, które zostaje w opowieści wykreowane, może stanowić niemałą gratkę dla miłośników fantasy. Zaskakujące zakończenie zaś okaże się z pewnością nagrodą dla tych, którzy wytrwale przedzierali się przez gęstwinę chaotycznego nieraz rejestru zdarzeń powieści. W „Lodowej pani” zastajemy bowiem zaczarowany świat, który jednym pociągnięciem pióra sprowadza odbiorcę na ziemię i wciąga w problematykę tożsamą z realiami mu bliskimi. Prawdziwa przygoda warta przeżycia.

Lodowa pani

Autor: Sally Prue
Tłumaczenie: Marcin Leszczyński
Wydawnictwo: Telbit
Wydanie polskie: 7/2011
Tytuł oryginalny: Ice Maiden
Liczba stron: 208
Format: 125 x 195 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788362252374
Cena z okładki: 26 zł
Materiały powiązane:



blog comments powered by Disqus